O zarabianiu na kobietach, wykluczeniu z męskich rozrywek i specyfice damskiego elektoratu rozmawiamy z Anną Kornacką, liderką partii.
Dziś w Sejmie debata na temat ustawy parytetowej. Takie prawo przyniosło rewolucję w Ruandzie. Nie było jednak potrzebne Szwecji, gdzie w parlamencie zasiada 46 proc. kobiet.
Najsłynniejszą posłankę Lewicy najbardziej martwi brak kobiecej solidarności w tym temacie.
Platforma proponuje, by 30 proc. miejsc na listach wyborczych było zarezerwowane dla kobiet. Czy to wystarczy?
Rzecznikowi praw obywatelskich nie podobają się zapowiedzi o projekcie ustawy parytetowej.
Partia prezydenta Sarkozy'ego chce przeforsować ustawę gwarantującą kobietom połowę miejsc w zarządach największych francuskich firm.
Potrzeba jeszcze ponad 30 tys. podpisów, żeby obywatelski projekt ustawy zmieniającej ordynacje wyborczą trafił do Sejmu.
Panie z Kongresu Kobiet są nadal w ofensywie. Teraz zbierają podpisy pod swoim projektem ustawy o równouprawnieniu na listach wyborczych. Spodziewają się sukcesu w parafiach.
Intensywna kampania promocyjna wprowadziła w dwa miesiące nową markę na polski rynek: Kongres Kobiet. Sprawiła też, że parytet przestał być obco brzmiącym hasłem. Pytanie tylko: kto naprawdę na tym zyska?
Pełnomocnik rządu ds. równego traktowania wolałaby zamiast parytetów obowiązkowe badania Gender Index.