Dziś w Sejmie debata na temat ustawy parytetowej. Takie prawo przyniosło rewolucję w Ruandzie. Nie było jednak potrzebne Szwecji, gdzie w parlamencie zasiada 46 proc. kobiet.
Najsłynniejszą posłankę Lewicy najbardziej martwi brak kobiecej solidarności w tym temacie.
Inicjatywa parytetowa zyskała rację bytu odkąd ma zdeklarowanych wrogów. Właśnie ruszyła strona internetowa, na której zbierane są podpisy przeciwko gwarantowanym miejscom dla kobiet w polityce.