[fot: Schwangerschaft/CC/Flickr]
Kobieta w polityce, najlepiej by była bezdzietna albo miała już dorosłe dzieci, ale absolutnie nie powinna eksponować faktu, że jest w ciąży. Czy brak ustawy o równym traktowaniu sprzyja dyskryminacji kobiet ciężarnych w polityce?
Polska została właśnie upomniana przez Komisję Europejską za opóźnienia we wdrożeniu dyrektywy unijnej dotyczącej równouprawnienia kobiet i mężczyzn w miejscu pracy. Obok Polski czerwone kartki otrzymały Austria i Belgia.
Nie powinien nas zatem dziwić fakt, że kobiety ciężarne w polityce, czyli ich miejscu pracy, spotykają nieprzyjemne sytuacje. I dzieje się tak nie tylko u nas.
Kiedy francuska minister sprawiedliwości Rachida Dati zaszła w ciążę prasa bulwarowa spekulowała kto jest ojcem dziecka niezamężnej pani polityk. Głośno komentowano także ciążę hiszpańskiej minister obrony Carme Chacon, która z pokaźnym brzuszkiem odbierała honory od armii. Nie obyło się też bez głosów, że ciąża została przez nią wykorzystana w celu edukowania społeczeństwa.
W Polsce kontrowersje wzbudziło, pojawianie się na plakatach przed unijnym referendum posłanki SLD, Agnieszki Pasternak w szóstym miesiącu ciąży. Towarzyszący jej napis mówił: Ono chce żyć w unii, a Ty? Zarzucono jej, że ciążę wykorzystuje jako narzędzie reklamy.
- Uważam, że ciąża to część naszego życia i nie widzę powodu, by kobiety będące w ciąży nie pokazywały się publicznie. Agnieszka Pasternak pokazała, że mimo ciąży nie rezygnuje z pracy i aktywnie uczestniczy w życiu publicznym - komentuje w rozmowie z iWoman.pl Anna Gołębiewska-Smela, Wiceprzewodnicząca Partii Kobiet - Kobieta ciężarna jest pełnowartościowym pracownikiem i nie ma powodu, by usuwać się w cień.
Najwięcej przykrości z powodu ciąży spotkało byłą wiceminister pracy Agnieszkę Chłoń-Domińczak. Najpierw Jan Pospieszalski w swoim programie wykorzystał nieobecność ciężarnej wiceminister, by podważyć bezpieczeństwo ustawy emerytalnej. Skomentował z ironią, że ustawy emerytalne, nad którymi pracuje są bezpieczne, ''skoro minister sama postanowiła zadbać o swoją przyszłość mając po prostu dużo dzieci''.
Ponadto, w trakcie debaty o pomostówkach, z powodu dużej liczby kierowanych do niej pytań, Chłoń-Domińczak, żeby nie chodzić tam i z powrotem, nie odchodziła nawet od mównicy. Wówczas Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Adam Duda, skomentował, że Tusk w ważnej debacie ''zasłania się kobietą w ciąży''. Pani wiceminister wygłosiła wtedy nagrodzone owacjami przemówienie podkreślając, że jest tu z wyboru, a nie z przymusu oraz że ciąża to nie choroba, i nie odbiera kobiecie intelektu.
Po powrocie Agnieszki Chłoń-Domińczak z urlopu macierzyńskiego, spotkała ją kolejna niespodzianka, tym razem w postaci zmiany zakresu jej obowiązków i odpowiedzialności. Skutkiem tego było odejście z ministerstwa wybitnej ekspertki, której popularność zapewniła przede wszystkim ciąża, o której grzmiały wszystkie media.
- Takie postrzeganie i traktowanie kobiet jest rezultatem stereotypu, że kobieta w ciąży powinna przygotowywać się do bycia matką, a nie zajmować się polityką. Skoro negatywne przykłady pojawiają się także w ministerstwie pracy, skąd powinna wychodzić zasada dobrego traktowania, to jak możemy mówić o przełożeniu dobrych praktyk do innych miejsc? - mówi Gołębiewska-Smela.
Powyższe przykłady bez wątpienia pokazują, że doszło do dyskryminacji w miejscu pracy, bo na kobiety patrzono poprzez pryzmat ciąży, a nie wiedzy i kompetencji. Sytuacje, w których kobiety będące w ciąży wytyka się palcami, absolutnie nie powinny mieć miejsca. Pojawia się pytanie gdzie tkwi przyczyna i jak zmienić taką sytuację?
- To Kościół ma bardzo duży wpływ na formowanie stereotypów, które odbiegają od realiów życia i wciąż zmieniającej się sytuacji. W efekcie postrzega kobiety w ciąży jedynie jako przyszłe matki a nie polityków. Rozdział państwa i Kościoła wywołałby oddzielenie tego co jest prawem a co obowiązkiem moralnym głoszonym przez Kościół - komentuje Anna Gołębiewskiej-Smela z Partii Kobiet - Potrzebny jest też wkład ministerstwa pracy i minister ds. równego traktowania, ale na ten moment ustawa o równym traktowaniu w ogóle nie pojawiła się na wokandzie sejmowej.
Stereotypy utrwalane prze Kościół, a także brak ustaw stają się przyczyną swoistego przyzwolenia na nieodpowiednie traktowanie kobiet ciężarnych. I choć kobiety nadużywają niekiedy faktu bycia w ciąży, aby pójść na zwolnienie, to takie przykłady stanowią niewielki odsetek. Większość z nich obecnie stara się szanować pracę i pomimo ciąży pracować. Tego nie docenia wielu pracodawców.
- Gdyby prawo zostało zmienione pracodawca nie mógłby zwolnić kobiety po powrocie z macierzyńskiego. A mając świadomość, że będzie z nią współpracował przez kolejne co najmniej pół roku, traktowałby ją w zupełnie inny sposób. A kobieta miałaby czas, żeby przekonać szefa o swojej dobrej organizacji i przydatności - podsumowuje Anna Gołębiewska-Smela.
Skoro w polityce i w mediach dopuszcza są ironiczne komentarze podważające kompetencje kobiet w ciąży, to nie może dziwić fakt, że tak samo postępują pracodawcy. Ciekawe czy ustawa o równym traktowaniu przywoła do porządku panów, którym na usta cisną się słowa: kobiety do garów, mężczyźni do polityki.
22.04.10, 16:56:50
23.04.10, 20:48:43
Tak na prawdę to w każdym zawodzie znajdziemy się z takim stwierdzeniem że są dyskryminowane. według mnie to zależy od nas wszystkich współpracowników, kierowników, włąścicieli firm itp
23.04.10, 21:32:42
27.04.10, 15:48:26
12.05.10, 07:02:37
12.05.10, 07:03:47
W naszym sejmie nie widziałam ciężarnej kobiety, a szkoda. Może ta sytuacja się niedługo zmieni? Tylko, czy kobiety będą w stanie zrezygnować choć na chwilę z kariery?
13.05.10, 13:16:08
krystynanowak napisał(a):W naszym sejmie nie widziałam ciężarnej kobiety, a szkoda. Może ta sytuacja się niedługo zmieni? Tylko, czy kobiety będą w stanie zrezygnować choć na chwilę z kariery?
jakos sobie nie wyobrazam macierzynstwo i opieke nad dzieckiem i troske o wlasna kariere polityczna. albo - albo
15.05.10, 12:42:03
15.05.10, 13:14:52
21.05.10, 11:22:29
Ja na temat polityki wogóle powinnam sie nie wypowiadać... bo aż sie we mnie gotuje... same głupoty wymyślają......