[fot: gagilas/CC/Flickr]
Wiele mówi się o trudnościach łączenia macierzyństwa z karierą. Tymczasem równie często mamy do czynienia z problemem ojców weekendowych, czy tzw. eurosieroctwa. Z tego powodu ma powstać ojcowski odpowiednik plebiscytu na firmę przyjazną mamie - "Firma przyjazna ojcu".
Jaka jest rola współczesnego ojca? Czy wciąż postrzegamy go jako żywiciela rodziny i egzekutora wyroków wydanych przez matkę? Co się zmieniło w ostatnim czasie i czy można nauczyć się bycia dobrym ojcem?
Na te i podobne pytania odpowiedział w rozmowie z iWoman.pl Dariusz Cupiał, współzałożyciel i prezes Fundacji im. św. Cyryla i Metodego, koordynator programu Inicjatywa Tato.Net.
iWoman.pl: Kiedy dziecko płacze, to znaczy, że szuka wsparcia u matki, kiedy jest niegrzeczne - to często właśnie ojciec wymierza mu karę. Czy te stereotypy są nadal aktualne?
Dr Dariusz Cupiał: Z tym płaczem to jest różnie. Ale rzeczywiście wciąż funkcjonują głęboko zakorzenione stereotypy i postawy, sprowadzające się do tego, że matka straszy dzieci ojcem, który kiedy tylko wróci z pracy to się z nimi rozprawi. Współczesny ojciec nie chce być jednak ''straszakiem'' i ''egzekutorem zapadłych wyroków''. Pocieszające jest to, że nie zawsze tak jest, bo często kiedy jest burza, to dzieci szukają bezpieczeństwa właśnie przy ojcu.
Skoro tak, to czy słusznym jest twierdzić, że mamy do czynienia z kryzysem ojcostwa? Z jakimi problemami borykają się na co dzień ojcowie?
Ojciec daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa, oparcie, ale jest często nieobecny ze względu na obowiązki zawodowe i niejednokrotnie dużą odległość miejsca pracy od domu. Mamy więc do czynienia z problemem ojców weekendowych, czy eurosieroctwa związanego z emigracją zarobkową, kiedy to ojcowie widują dzieci zaledwie kilka razy w roku. Te przykłady pokazują, że ojciec jest tą osobą, która bierze na siebie odpowiedzialność utrzymania całej rodziny.
Powoli zaczyna się to jednak zmieniać i rola ojca ewoluuje w nowym kierunku...
Badania z psychologii i pedagogiki, potwierdzają, że ojciec ma nie tylko wprowadzać dzieci w dorosłe życie, nie ma być dla nich niedoścgnionym ideałem, ale kimś kto jest bliski, kto jest punktem oparcia, a nawet powinien być kimś w rodzaju coacha, który wydobywa z dziecka to co najlepsze.
W jaki sposób więź z ojcem wpływa na dzieci?
Dzieci mające dobry kontakt z ojcem lepiej radzą sobie w szkole, są odporniejsze na wpływy otoczenia, bardziej empatyczne oraz lepiej rozwijają się emocjonalnie, potrafią też budować lepsze relacje międzyludzkie, a w przyszłości także związki.
Innym aspektem jest kwestia dziedziczenia pewnych umiejętności radzenia sobie w życiu, co szczególnie ujawnia się w konfrontacji dziecka z rynkiem pracy. Wciąż obserwujemy przypadki braku takich umiejętności, kiedy dzieci idąc w ślady ojców stają się beneficjentami urzędów pracy przejmując od rodzica skłonność do korzystania z pomocy społecznej lub unikania pracy.
Relacje z ojcem są bardzo ważne dla córek. Słaba więź z tatą, może spowodować, że kobieta u swojego przyszłego mężczyzny będzie poszukiwała dowartościowania. Jak to się ma do rzeczywistości?
Dzieci potrzebują wzrastać w obecności obojga rodzicow. Jesteśmy jednak kolejnym pokoleniem dorastającym w deficycie ojca. Dla dziewczyny świat ojca, jest bardzo istotny, bo to ojciec pomaga jej odkryć tożsamość kobiecą, jej piękno, wprowadza ją w świat płci przeciwnej.
Brak ojca widać szczególnie w grupie młodzieży, która wcześnie rozpoczyna inicjację seksualną. W tej grupie pojawia się też problem przedwczesnych ciąż. Badania wśród prostytutek pokazują, że 90 proc. z nich określa swoje relacje z ojcem jako fatalne. Ojciec XXI wieku ma nie tylko być dumny z ''małej księżniczki'', która mówi ''kocham cię tato'', ale także ma być mężczyzną, który będzie jej towarzyszył w dobrych i złych momentach.
Dla chłopca kontakt z ojcem jest równie ważny?
Najlepsza mama nie wystarczy, by pomóc chłopcu stać się mężczyzną. To ojciec pomaga synowi odkryć jego tożsamość. Jeśli relacja jest bliska, wszystko jest w porządku. Jednak wszelkie objawy zagubienia młodzieży, są oznaką niezdanego egzaminu przez pokolenie ojców.
Czego uczą warsztaty "Tato-Córka" organizowane przez Tato.Net?
Warsztaty te są dynamicznym programem, który umożliwia zobaczyć siebie w inny sposób. Sesja obejmuje też elementy doceniania córki przez ojca. Oboje obserwują obszar wzajemnej satysfakcji, czy ich relacja jest budująca i wspierajaca, a tylko taka generuje przepływ dobrej energii.
Jeden z ojców obecnych na warsztatach ze zdziwieniem odkrył, że córka potrzebuje chwil spędzonych tylko z nim. Choć dla niego nie miało to szczególnego znaczenia, dla dziewczynki bardzo ważna okazała się wizyta w markecie, wspólne zakupy oraz zamówiony przez tatę deser. Dla niej był to przeuroczy czas, który zapisała w swojej pamięci. Takie punkty inwestycji w relacje ojciec-córka są bardzo ważne. Mogą to być wspólne zakupy, praca w ogrodzie, wyjścia do teatru czy wycieczka rowerowa. Zresztą takie momenty są ważne dla obu stron, bo spełniony ojciec, odnosi też większą satysfakcję w miejscu pracy.
W jaki sposób zapracowany ojciec może poprawić jakość relacji ze swoimi dziećmi?
Miłość jest twórcza i ojcowie są bardzo kreatywni w swoich postawach. Bardzo ważne jest, by czas spędzony z ojcem był czasem aktywnym. Niekiedy jest to czas spędzany w samochodzie w drodze do szkoły, czasem wieczorne zabawy. Niektórzy wymyślają też tatoplany czy specjalne rytuały.
Jeden z ojców, który często wyjeżdżał na delegacje, wiedząc, że dzieci lubią, kiedy czyta im do poduszki, na czas nieobecności, zostawiał kasety, na których wcześniej nagrał kolejne przygody Kubusia Puchatka.
Ojcostwa można się nauczyć?
Istnieją przekonania, że dobrym ojcem się jest lub nie. Ale są też mężczyźni, którzy nie spełniają kwalifikacji do bycia ojcem. Bycie dobrym ojcem jest bardzo subiektywne. Ktoś może mieć zdolne dzieci i musi poświęcić im uwagę, by nie zmarnować ich talentu. Ktoś inny może mieć dzieci wymagające wiekszej troski, bo są niepełnosprawne. W Tato.Net, uważamy, że nigdy nie jest za poźno na to, by być dobrym ojcem.
Czy tego się nauczą ojcowie zgłaszający się do Tato.Net?
Ojciec jako rodzic drugiego planu, również potrzebuje być zauważony i doceniony. Choć obserwujemy liczne kampania filantropijne i cieszy nas chęć pomagania innym, to obawiamy się, że niektóre z kampanii, np. rozdające dzieciom zupy, książki, ubrania, choć mają wzniosły cel, wyręczają rodziców.
Nasza filozofia jest temu przeciwna, staramy się nie dawać ryby, tylko uczyć posługiwania się wędką. Zwrot i korzysci kapitału społecznego będą większe i lepsze.
Czy w sytuacji, gdy w domu jest wspaniały ojciec? Rola matki nie schodzi na boczny tor?
Wręcz przeciwnie. Możemy powiedzieć, że jeżeli meżczyzna osiąga pełnię w ojcostwie to kobieta w macierzyństwie. Nie ma ojcostwa bez macierzyństwa. Żona, matka tworzy ojca i odwrotnie. Te role są komplementarne. Wbrew konfliktom i podziałom zadań, nie możemy mówić o kolizji celów. Duch wzajemenej współpracy jest bardzo potrzebny w wychowaniu dzieci.
Jaka jest rola pracodawcy we wzmacnianiu więzi rodzinnych?
Coraz częściej pojawiają się programy oparte na koncepcji work life balance pomagające godzić pracę zawodową z obowiązkami rodzinnymi. W niektórych firmach prowadzone są nawet szkolenia z tego obszaru, co poszerza wiedzę i świadomość pracowników.
Tych działań może być więcej. Mogą to być też, np. dni otwarte dla członków rodzin, aby mogli zobaczyć miejsce pracy ojca. To wszystko sprzyja ocieplaniu więzi rodzinnych.
Możemy się spodziewać inicjatywy podobnej do tych jakie są adresowane do matek, czegoś w rodzaju konkursu ''Firma przyjazna ojcu''?
Tak, na pewno będzie realizowany projekt ''Firmy przyjaznej ojcostwu'', gdyż chcemy honorować firmy, które w swojej kulturze organizacyjnej doceniają wartość bycia rodzicem.
7.05.10, 21:09:01
7.05.10, 22:27:26
7.05.10, 22:42:11
Obecność ojca w życiu dziecka jest ogromnie ważna, ale trudne warunki bytowe czasami to uniemożliwiają. Dylemat trudny do rozwiązania.
8.05.10, 11:31:33
8.05.10, 21:13:12
blackangel2010 napisał(a):karoligrz napisał(a):blackangel2010 napisał(a):karoligrz napisał(a):danatwa napisał(a):Bardzo często tak jest szczególnie w rejonach gdzie nie ma pracy a dzieci trzeba wyżywić :(
no niestety, z jedenj strony jak ojciec wyjezdza do pracy to wlansie po to zeby dziecia niczego nie brakowalo, zapewnia rodzinie jakiies dobro finansowe, noa el wiaodmo ze kontakty tez sa wazne, ale niestety wowczas jak ojciec daleko ciezko to pogodzic..eh no w takim swiecie przyszlo nam zyc
Zapewnia rodzinie jakieś dobro zapewne chodziło Ci o finansowe zabezpieczenie ale to nie jest najważniejsze nie kosztem dziecka.
nie jest wazne ale jesli ojciec tylko utrzymuje rodzine to jednak chyba dobrze ze jakos dzieki tej jego pracy zagranica dziecko siedzi sobie w cieplym domku a nie w kartonie pod mostem
No pewnie a że jego dziecko jest nieszczęśliwe to już kogo to obchodzi. Najważniejsze że ma nowe zabawki a nie ojca
nie pisze tu o zabawkach tylko normalnym zyciu, zeby bylo co do garnka wlozyc
13.05.10, 11:06:21
Obecność ojca w życiu dziecka jest ogromnie ważna, ale trudne warunki bytowe czasami to uniemożliwiają. Dylemat trudny do rozwiązania.
13.05.10, 20:02:50
20.05.10, 14:04:39
24.06.10, 06:45:18
24.06.10, 17:05:31
Niektórzy rodzice sadzą,że jak będą mieli kupę pieniędzy i będą spełniać zachcianki dziecka to je tym uszczęśliwią.Nic bardziej mylnego.