[fot: iofoto/iStockphoto]
Kobiety są bardziej empatyczne, dbają o relacje z pracownikami, zwracają uwagę na ich emocje. Mimo tego większość woli pracować z szefem. - Bo jest nastawiony na cel i nie przynosi do pracy swoich prywatnych problemów - tłumaczy w rozmowie z iWoman.pl psycholog i ekonomista ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, Agnieszka Popławska. Czy kiedyś się to zmieni?
Emilia Iwanicka, iWoman.pl: Tylko co piata kobieta i co dziesiąty mężczyzna uważają, że szefowa jest lepsza od szefa. Czy mężczyźni faktycznie bardziej sprawdzają się na stanowiskach kierowniczych?
Agnieszka Popławska, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej: Są innymi szefami. Trudno powiedzieć, że gorszymi albo lepszymi. Są skoncentrowani na trochę innych rzeczach niż my.
Chociaż faktycznie, w ubiegłym roku robione było na ten temat badanie w Wielkiej Brytanii. Dwie trzecie respondentów, zarówno kobiet jak i mężczyzn przyznało, że woli szefa mężczyznę. Ale nie znam badań które by udowadniały, że mężczyzna lepiej sprawuje taką funkcję.
Opinia jednak z czegoś musi się brać. Czy mężczyźni mają nad nami jakąś wyraźną przewagę?
Mężczyzna szef na pewno jest osobą skoncentrowaną na zadaniu. Czyli dla niego liczy się wynik, rezultat. Jest również skoncentrowany na efektywności. A nie na relacjach, nie na uczuciach, nie na ludziach. Jest za to konkretny. Mężczyźni wydają jasne polecenia, mają konkretne wymagania.
Nie brzmi trochę jak po trupach do celu?
To chyba jednak zbyt daleko idące uogólnienie. Na pewno natomiast bardziej myślą o realizacji celu, niż o dobrych relacjach z innymi. Kwestia więc na czym zależy nam w pracy.
Bo kobiety bardziej myślą o współpracownikach.

Agnieszka Popławska
Szkoła Wyższa
Psychologii SpołecznejTak. Szefowe są bardziej wyczulone na relacje interpersonalne. Łatwiej wychwytują różne zależności, lepiej widzą uczucia, są bardziej empatyczne, skoncentrowane na aspekcie społecznym, lepiej się komunikują.
Mężczyźni, co warto podkreślić, podejmują szybko decyzje, ale często mogą być one ryzykowne. Bo oni koncentrują się na tym, żeby działać tu i teraz. A kobieta szef potrzebuje do decyzji więcej informacji i czasu.
Czyli jest rozsądniejsza.
Zależy czego firma potrzebuje. Bo w sytuacji kryzysowej lepszy będzie mężczyzna, który zareaguje i podejmie decyzję błyskawicznie. Ale już przy decydowaniu w perspektywie długoterminowej lepsze są kobiety.
To wyraźna sprzeczność. Kobiety lepiej się komunikują, a pracownicy i tak wolą mieć szefa niż szefową? Wolą słuchać kogoś, kto ma ich w nosie?
Owszem, to się trochę wyklucza, ale są też takie obserwacje, że kobieta na stanowisku kierowniczym stara się dorównać mężczyznom i zaczyna przejawiać męskie zachowania. Być może stąd bierze się ten problem, bo takie zachowanie nie zawsze kobietom wychodzi. W efekcie ani nie mają atutów kobiecych, ani nie są po męsku efektywne.
Sprzeczność o której Pani mówi może być też związana z tym, że kobiety, co również potwierdziły zeszłoroczne ankiety, częściej przynoszą problemy do pracy. Są mniej stabilne emocjonalnie.
Kobiety być może nie są w stanie jasno i precyzyjnie formułować swoich oczekiwań i wymagań. Nie wiemy czego się po nich spodziewać. Myślę, że stąd biorą się takie wyniki.
Taka ciemna strona naszej wrażliwości emocjonalnej? Okryte złą sławą strzelanie focha?
Owszem. Z jednej strony łatwiej wychwytujemy czy ktoś ma problem, jesteśmy wyczulone na te emocje w pracy. Ale wiąże się to też z tym, że przynosimy swoje emocje. Być może tu jest ten problem. Jeżeli kobieta nie będzie potrafiła zapanować nad swoimi emocjami, to zdecydowanie będzie gorszym szefem.
A co z mężczyznami? Coraz większa presja i stres ich się nie tyczą? Nie są przez to bardziej wybuchowi, mniej stabilni?
Nie zaobserwowałam ani badań, ani doniesień na temat tego, żeby mężczyźni przez stres i zapracowanie stawali się bardziej agresywni w pracy. Proszę też pamiętać, że oni agresję wyładowują szybko i problemy załatwiają tak konkretnie, jak osiągają cele. Pokłócą, będzie sprzeczka, ale oczyszczą atmosferę i wrócą do pracy.
A kobiety mają skłonność do rozpamiętywania, zastanawiania się. Analizują: czy na pewno dobrze zrobiłam, dobrze powiedziałam, dobrze zareagowałam. Mężczyzna wybuchnie i zakończy sprawę, kobieta będzie ciągnęła.
Ale nie możemy z analizowania problemu robić wady. To raczej przewaga kobiet nad mężczyznami.
Emocjonalność z jednej strony bardzo pomaga nam w pracy, ale jeśli nie jest odpowiednio kontrolowana, to przeszkadza.
14.10.11, 09:01:14
14.10.11, 09:33:41
14.10.11, 10:34:13
14.10.11, 13:21:27
14.10.11, 13:27:17
14.10.11, 13:29:11
14.10.11, 21:47:28
15.10.11, 11:00:48