[fot: EricHood/iStockphoto]
Wolą oni tańsze miasta jak Austin w Teksasie, które przyciąga zwłaszcza Amerykanów w wieku 25-34 lata.
Jeśli Austin wysforowało się na pierwsze miejsce wśród metropolii wabiących młode osoby, to Nowy Jork zajmuje dopiero 52. lokatę - wynika z najnowszych badań cytowanych przez Polską Agencję Prasową.
Cóż z tego, że w Nowym Jorku kwitnie nocne życie, wspaniałą ofertę mają teatry, muzea czy galerie, skoro nie starcza pieniędzy nawet na rachunki. Koszty utrzymania, zwłaszcza na Manhattanie, są tak wysokie, że wiele osób musi zrezygnować z rozrywek. Mieszkanie kosztuje o 447 proc. więcej niż np. w Houston w Teksasie, za media trzeba płacić o 54 proc. więcej, a za transport 22 proc.
Jak wynika z badań Brookings Institution przeprowadzonych w oparciu o dane Biura Spisu Ludności za lata 2007-2009, z rejonu Nowego Jorku i północnego New Jersey wyjechało w tym czasie blisko 29300 ludzi w wieku od 25 do 34 lat. Jednocześnie obszar Austin - Round Rock zyskał blisko 14300 osób. Denver-Aurora w Kolorado powiększyło się o ponad 11200 mieszkańców. Dla Nowego Jorku odpływ ludzi może mieć na dłuższą metę poważne konsekwencje, gdyż fachowcy i eksperci są istotni dla przyszłości miasta.