[fot: arch. pryw.]
Nawet idąc do pracy na 5 rano, ma na oczach cztery kolory cienia do powiek, bo taki makijaż to tylko kilka minut. Co innego make-up po bułki, czyli składający się z dwunastu kolorów. Ale i to dla mistrzyni świata w makijażu jest pestką. Wioletta Wypijewska dzięki zawodowym nagrodom dziś pracuje z topowymi nazwiskami polskiego show-biznesu. To ona robi gwiazdy takimi, jakimi my je widzimy.
Jest dyplomowanym chemikiem i architektem krajobrazu, jej prawdziwą pasją okazał się wizaż i makijaż. - Tak to się trochę dziwnie ułożyło, że na początku spełniałam się robiąc biżuterię, czy malując obrazy. Pracowałam w tym czasie w dużej korporacji, jako chemik. Ale zarobki rzędu tysiąca złotych nie były tym, co dawałoby odpowiednią satysfakcję - wspomina Wioletta Wypijewska. Dlatego zdecydowała się pójść na kurs wizażu. Nie po nowe umiejętności zawodowe, ale żeby zmienić swój wizerunek i znaleźć lepszą pracę.
Zobacz makijaż w wykonaniu Wioletty Wypijewskiej
- I kompletnie w tym utonęłam. Po kilku miesiącach miałam już pierwsze zlecenie. Stres pamiętam do dziś, bo była to panna młoda. Czułam się jak na drugiej maturze, pot ciekł mi po plecach i nie wiem, która z nas bardziej denerwowała się tym dniem. Na szczęście wszystko się udało - uśmiecha się wizażystka.
Makijaż konkursowy
Po namowach wykładowców ze szkoły, zdecydowała się zweryfikować swoje umiejętności na konkursach. W 2008 zajęła drugie miejsce w Ogólnopolskich Mistrzostwach Makijażu MAKE-UP i pierwsze w Ogólnopolskim Festiwalu Makijażu Efekty Specjalne. Później było jeszcze lepiej, aż do 2010 r., kiedy jako pierwsza i jedyna dotąd Polka, na Światowych Mistrzostwach Makijażu Profesjonalnego w Dusseldorfie zdobyła tytuł Mistrzyni Świata w kategorii MAKE-UP.

Kama BorkEmocje konkursowe zapamięta do końca życia. - W zawodach światowych, inaczej niż w Polsce, nie wolno startować z własną modelką. Losujemy dziewczynę, wychodzimy na scenę i zegar zaczyna odliczać 30 minut. Trzeba zrobić jej makijaż zgodny z zadanym tematem, na przykład czerwony dywan. A wszystkiemu przyglądają się sędziowie - opowiada Wypijewska.
Sukcesy konkursowe utwierdziły ją w przekonaniu, że to ten kierunek działalności zawodowej, w którym czuje się najlepiej. - Na szczęście nie musiałam się też martwić o pieniądze, jak to bywa na początku nowego biznesu. Pomógł mi mąż, dzięki czemu miałam czas na dokształcanie się. Dziś pracuję jako wizażystka i stylistka przy sesji dla prasy, jako charakteryzatorka na planie filmowym i jako wykładowca w szkole wizażu. I chociaż ta profesja nie jest u nas jeszcze tak ceniona jak na Zachodzie, na zarobki nie mogę narzekać - tłumaczy.
NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ, JAK WYGLĄDA PROFESJONALNY MAKIJAŻ NA WYJŚCIE PO BUŁKI
29.11.11, 12:00:33