[fot: Money.pl/Tomasz Brankiewicz]
Nie tańczy z gwiazdami, bo jak mówi w wywiadach – nie lubi tańca towarzyskiego. Nie występuje w reklamach – bo nie uważa, że ktoś mógłby jej w nich chcieć. Jest za to uznawana za jedną z najlepszych polskich i europejskich aktorek.
Kinga Preis kończy dzisiaj 40 lat. Aktorka nie daje zbyt wiele okazji do pracy prasie plotkarskiej. No chyba, że spektakularnie schudnie, o czym w tym roku rozpisywały się portale. Częściej jednak wzbudza zainteresowanie dobrymi rolami.
ZOBACZ TAKŻE

Ma 66 lat i najlepsze ciało świata Amantki grywa rzadko. Zmienia się jak kameleon. Ma na swoim koncie matki, narkomanki, alkoholiczki, nawet menelki. Podchodzi jednak z niemałym dystansem do tego wizerunku, o czym świadczy chociażby jej komediowa rola gospodyni ojca Mateusza. A do tego śpiewa i można jej posłuchać, co roku na wrocławskim Przeglądzie Piosenki Aktorskiej.
Teatr, film i PPA
Jak sama mówi, na początku kariery nie myślała w ogóle o tym, by grać gdzie indziej, niż w teatrze. Chociaż osiągnęła wielki sukces w kinie, teatr jest numerem jeden. - Kinga, podobnie jak każdy inny członek zespołu musi prosić o zgodę, by wystąpić poza teatrem – mówi w rozmowie z iWoman.pl dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu, Krzysztof Mieszkowski - Tak jak w przypadku innych aktorów, u Kingi najpierw jest teatr a potem cała reszta – dodaje.
ZOBACZ WYSTĘP KINGI PREIS NA PPA W 2005 ROKU
Od momentu uzyskania dyplomu, w 1995 roku, aktorka związana jest z jedną sceną – Teatrem Polskim we Wrocławiu. Ma na swoim koncie mnóstwo prestiżowych nagród za role filmowe i teatralne, w tym Złote Lwy Gdańskie, trzy Złote Kaczki i trzy filmowe Orły. Do tego 4 ordery: krzyże i medale dla zasłużonej działaczki kultury.
Mimo etykiety aktorki niekomercyjnej, Preis występuje też w popularnym serialu Ojciec Mateusz. Seriali unikała jednak dość długo, a rolę Natalii traktuje przede wszystkim, jako dobrą zabawę. Zdarza jej się też czasem odmówić roli pierwszoplanowej, na rzecz drugoplanowej, która wydaje jej się bardziej interesująca. W ciągu ponad 15 lat kariery w kinie, teatrze i telewizji zagrała w sumie 102 role.
Dyrektor wrocławskiej sceny mówi, że najbardziej ceni ją za rolę w Trzech siostrach – Wyraziła tam niepokoje odrzuconych, nieszczęśliwych kobiet. Zagrała kwintesencję samotności. Zrobiła na mnie niesamowite wrażenie – mówi Mieszkowski.
Na drugiej stronie przeczytasz na planie które filmu aktorka o mało nie spłonęła.
31.08.11, 10:00:25
31.08.11, 17:40:02
1.09.11, 16:09:03
3.09.11, 15:27:28