[fot: Yuri_Arcurs/iStockphoto]
Nie wyszło nam, mówi się trudno i żyje się dalej? To nie zawsze jest takie oczywiste. Nawet jeśli rozstaliśmy się z klasą, potrafimy popełniać mnóstwo błędów, przez które nie możemy na dobre zakończyć nieudanego związku. Czy np. seks z byłym to dobry pomysł?
Szczerość to podstawa nie tylko związku, ale też klucz do jego dobrego zakończenia. Jakie błędy popełniamy najczęściej po rozstaniu i czego unikać by nie utknąć emocjonalnie w poprzednim związku?
To jeden z najczęściej popełnianych przez nas błędów. Tymczasem umiejętność nazywania także tego, co sami zrobiliśmy źle jest bardzo ważne dla naszych przyszłych związków, a także dla naszego samopoczucia.
ZOBACZ TAKŻE

Coraz więcej młodych małżeństw się rozwodzi. Dlaczego? - Rozstanie jest szokiem, ale kiedy opadną emocje, trzeba spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie z czego mogło ono wynikać. Powinniśmy wypisać sobie, co zrobiliśmy źle i to zarówno na etapie zakochania jak i budowania związku – mówi w rozmowie z iWoman.pl psycholog dr Maria Gdowska.
To, czy i w jaki sposób uda nam się pogodzić z rozstaniem zależy jednak nie tylko do nas, ale również od naszego partnera. Można rozstać się elegancko, ale często następuje to w sposób raniący dla obu stron. W każdym przypadku przy rozstaniu, według psychologów, najgorsza jest niewiedza, dlaczego do tego doszło.
- Kobiety często skarżą się w gabinecie, że nie miały szansy porozmawiać, dlaczego tak się stało. Tymczasem szczera i spokojna rozmowa może pomóc nam wiele zrozumieć. Jeżeli nie ma takiej rozmowy, pojawiają się domysły, zaczynamy kombinować – mówi w rozmowie z iWoman.pl psycholog Monika Dreger.
Seks po rozstaniu może się wydawać toksycznym pomysłem, ale tak naprawdę wszystko zależy od nastawienia i oczekiwań. Nie będzie w tym nic groźnego, jeśli obie strony umawiają się, że nie wiąże się z tym żadne zobowiązanie, obie się na to godzą i w żaden sposób ich to nie rani.
Co innego, kiedy czegoś po tym seksie oczekujemy. - Jeśli decydujemy się na taki układ w nadziei, że były partner do nas wróci, możemy się srogo zawieźć. Nie tędy droga – ostrzega Monika Dreger. W takiej sytuacji jeszcze trudniej będzie się nam pogodzić z nagromadzeniem negatywnych emocji związanych z rozstaniem i proces godzenia się będzie trwał dłużej.
Nachodzenie byłego partnera, wydzwanianie, prowokowanie pozornie przypadkowych spotkań. Brzmi trochę jak z filmu o psychopacie, ale takie zachowania zdarzają się całkiem często. Zwykle nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że druga strona może to uznać za groźną obsesję.
- Takie zachowanie może wynikać z naszej chęci kontroli. Jest to wielki błąd i duża blokada na przyszłość. W ten sposób nie tylko wciąż tkwimy emocjonalnie w poprzednim związku, ale też nie otwieramy przed sobą żadnych nowych perspektyw – mówi Monika Dreger.
22.02.11, 21:52:36
23.02.11, 14:11:53
25.02.11, 08:29:01