[fot: Warren Allott / eyevine/EAST NEWS]
Spożycie zbyt dużej ilości alkoholu - to powód śmierci artystki, według wyników śledztwa londyńskiej policji.
Koroner Suzanne Greenaway powiedziała, podając oficjalne rezultaty trwającego od lipca śledztwa, że zgon artystki był przypadkowy. - Była to śmierć na skutek nieszczęśliwego wypadku - powiedziała. Winehouse wypiła świadomie i znała ryzyko.
Patolog powiedział policjantom, że zawartość alkoholu w krwi Amy cztery-pięć razy przekraczała limit dopuszczalny w Wielkiej Brytanii. Tym samym śledztwo potwierdziło hipotezę, która pojawiła się już wcześniej, o śmierci na skutek wstrząsu wywołanego intensywnym przyjmowaniem alkoholu po okresie abstynencji.
Amy Winehouse została znaleziona martwa w swoim domu w Londynie 23 lipca. W maju, gdy przebywała na leczeniu, lekarze powiedzieli jej, że albo całkowicie rzuci picie, albo czeka ją śmierć.
26.10.11, 22:12:10