[fot: stryjekk/iStockphoto]
Agnieszka Socha jest z wykształcenia tłumaczką, z pasji i zawodu: bra-fitterką. Prowadzi internetowy sklep z bielizną OnlyHer i uczy kobiety zasad prawidłowego doboru biustonosza.
Jej początki w branży były trudne – pierwsze zamówienia realizowała leżąc na szpitalnym łóżku z nowonarodzonym synkiem. Dziś mówi, że było warto, bo nic nie daje takiej satysfakcji, jak widok zachwyconej swoim „nowym” biustem klientki.
Nam tłumaczy, jakie są konsekwencje noszenia za ciasnej bielizny, ile powinnyśmy mieć staników i dlaczego sama rozbiera się podczas konsultacji i przestała chodzić na fitness.
iWoman.pl: Po co nam stanik? Tyle kobiet z różnych kultur obywa się bez tej części garderoby, skąd więc nasza potrzeba „opakowywania” piersi w koronki i fiszbiny?
Agnieszka Socha: By odpowiedzieć sobie na to pytanie wystarczy włączyć jakikolwiek program podróżniczy i przyjrzeć się piersiom kobiet z tych rejonów świata, gdzie nie używa się staników. Kobiety, które nie noszą bielizny, a które rodzą dużo dzieci i długo je karmią, mają piersi w opłakanym stanie.
We współczesnym świecie każda kobieta potrzebuje stanika i to niezależnie od tego, czym się zajmuje, ile ma lat, czy ma dzieci, czy nie, czy karmi je piersią, czy ma duży biust, czy mały. Biustonosz jest nam potrzebny, by utrzymać piersi w dobrej kondycji, by zachować zdrowie i móc czuć się komfortowo.
W takim razie dlaczego nie możemy, lub raczej nie potrafimy, dobrać sobie stanika samodzielnie? Po co nam bra-fitterki?
Bra-fitterki są nam potrzebne, bo bardzo dużo współczesnych kobiet nie wie, jak stanik powinien leżeć i zupełnie nie przywiązuje wagi do tego, czy zapewnia on biustowi odpowiednie podtrzymanie. Spore problemy mają panie o dużych piersiach. W przeciętnym polskim sklepie rozmiary miseczek kończą się na literce D, wiec obficie obdarzone przez naturę kobiety nie mają w czym wybierać. W efekcie szukają coraz większej miski, nie zwracając już kompletnie uwagi na obwód biustonosza, który jest przecież podstawą dobrego podtrzymania biustu.
A skąd nagła moda na bra-fitting? Czy nasze matki i babki nie miały takich problemów?
Myślę, że miały. Nie miały natomiast dostępu do porządnej bielizny w szerokiej rozmiarówce. W czasach komuny brakowało wszystkiego, nie inaczej było podczas wojny, więc kobiety zwyczajnie przestały o te sprawy dbać. Jeszcze wcześniej nosiło się gorsety, wiec nasze potrzeby bieliźniane były zaspokojone.
Kiedy na rynek weszło wreszcie kilka zagranicznych firm, cieszyłyśmy się z tego, co jest, nie wiedząc, że istnieje jakaś alternatywa. Dopiero niedawno stałyśmy się w stosunku do bielizny wymagające, a na polski rynek wkroczyły marki, które mają ofertę dla każdego biustu.
Gdzie Pani uczyła się bra-fittingu? Skąd czerpie Pani wiedzę na temat zasad prawidłowego doboru biustonosza?
Szczerze? Z internetu! Bra-fittingiem zainteresowałam się, kiedy zaczęłam myśleć o własnym biznesie. Byłam wtedy w drugiej ciąży i mój pracodawca dał mi do zrozumienia, że pragnie zakończyć naszą współpracę. Wtedy stwierdziłam, że nie będę nikogo prosić o łaskę i sama sobie będę panem. Zaczęłam więc zastanawiać się, czym mogłabym się zająć.
Zawsze byłam fanką bielizny, nie tyle jej posiadania, co podziwiania. Marzyłam o szufladach pełnych staników, z których haftki i koronki aż się wysypują, ale nigdy nie było mnie na to stać, nie było też w czym wybierać. Wraz z rosnącym w brzuchu dzieckiem dojrzewała we mnie myśl, by zrealizować dawne marzenia.
Czy Pani wiedza zaczerpnięta z internetu ma jakieś naukowe podstawy? Czy też jest tylko wypadkową doświadczeń wielu kobiet?
Kiedy badałam rynek, szukając informacji na temat tego, jakiej bielizny potrzebują kobiety, trafiłam na forum Lobby Biuściastych. To prawdziwa kopalnia wiedzy na temat zasad prawidłowego doboru biustonosza. Ale chociaż bra-fitting określa się ostatnio mianem stanikologii, to jest to neologizm, który nie ma żadnego naukowego poparcia. Mówi się na przykład, że obwód to 80 procent podtrzymania biustu, ale wynika to głównie z doświadczeń kobiet, które się tym zajmują.
Wiedzę zdobywam przede wszystkim w praktyce, ciągle też śledzę zamieszczone w sieci artykuły i filmy. Właścicielki sklepów z bielizną jeżdżą ponadto na różne szkolenia, a potem same takie kursy organizują. Na spotkaniach ćwiczymy na modelkach, na większych i mniejszych biustach. Pokazujemy, jak biustonosz powinien leżeć, gdzie powinna się kończyć fiszbina, jak to jest z obwodem, czemu dana miseczka jest za duża albo za mała, czemu dany krój pasuje albo nie pasuje. Jednak doświadczenia empiryczne, w bezpośrednim zetknięciu z biustem, uczą najwięcej.
ZOBACZ GALERIĘ BIUSTONOSZY ZE SKLEPU ONLYHER
Kto do Pani przychodzi, kim są Pani klientki?
To bardzo różne kobiety. Czasami są to po prostu osoby zaintrygowane tematem, które wizytę u bra-fitterki traktują, jak ciekawą przygodę. Częściej to jednak panie, które mają bardzo duży, lub bardzo mały (w ich mniemaniu) biust i zanim trafiły do mnie, przeszły długą, nierzadko zakończoną depresją drogę.
Spotykam mnóstwo kobiet z kompleksami, o zaniżonej samoocenie, które straciły wiarę w siebie. Odpowiednio dobrany stanik pomaga im zmienić podejście do własnego ciała. Dlatego myślę, że bra-fitting ma także aspekt terapeutyczny a bra-fitterka to nie tylko zwykły sprzedawca, ale też ktoś w rodzaju psychologa.
A doradziła Pani kiedyś klientce operację redukcji biustu?
Nigdy by mi to nie przyszło do głowy! Bra-fitting jest już na takim etapie rozwoju, na rynku jest tak szeroka oferta, że nie ma biustu, którego się nie da ubrać. Mogę pomóc każdej kobiecie – po kilku ciążach i karmieniach, po drastycznym odchudzaniu, w podeszłym wieku.
Jeśli jednak ktoś stoi przed taką decyzją i wie, że operacja jest jedynym ratunkiem dla jego zdrowia psychicznego, nigdy mu jej nie odradzę. Sama miałam ogromne kompleksy na punkcie swojego małego biustu. Był okres w moim życiu, w którym obsesyjnie o nim myślałam, czytałam o chirurgii plastycznej, męczyłam swojego mężczyznę, żebyśmy odkładali pieniądze na operację... W tej chwili wiem, że dobrze dobrany biustonosz potrafi całkowicie zmienić nastawienie kobiety do własnego ciała. Dobrze dobrana bielizna zmienia nie tylko wygląd, ale i kondycję biustu, piersi stają się pełniejsze, jędrniejsze. Biust, który nie jest masakrowany zbyt małą lub zbyt dużą miseczką, jest na nowo profilowany.
Czy to prawda, że piersi mogą urosnąć o jeden rozmiar, nie tylko wizualnie, ale i fizycznie?
Jak najbardziej. Określamy to mianem migracji i mamy na setki zdjęć na jej udowodnienie. Już po kilku tygodniach od prawidłowego dobrania stanika może być wydać różnicę w wielkości piersi.
Kiedy nosimy za małe miseczki bądź zbyt wąskie fiszbiny, biust jest spychany na boki, pod pachy i tworzy tzw. buły. Jeśli jednak ubierzemy dobrze dobraną bieliznę, tkanka piersiowa wraca na swoje miejsce, w kierunku klatki piersiowej. Nie znaczy to jednak, że powinnyśmy codziennie przeglądać się w lustrze w nadziei, że biust urośnie nam nagle o pięć rozmiarów.
Nie wszystkie panie doświadczają migracji. Np. u kobiet, które wielokrotnie karmiły i ich piersi są bardziej zniszczone, do migracji może nie dojść. Podobnie jest w przypadku bardzo szczupłych pań, które tkanki tłuszczowej po prostu nie posiadają.
Czy spotkała Pani w swojej pracy przypadki ekstremalnie zaniedbanych biustów?
Jak na sytuację, jaka panowała na naszym rynku bieliźnianym przez ostatnich 20 lat, Polki mają piersi w zupełnie niezłej kondycji. Widziałam kilka kobiet, które miały bardzo zniszczony biust, ale najczęściej był to wynik ogromnych wahań wagi, lub wielokrotnego karmienia.
Rzecz, na którą uporczywie zwracam uwagę, to długotrwałe uciskanie biustu przez fiszbiny za małych staników. Systematycznie ugniatana przez druty pierś to krótka droga do włókniaka a nawet zmian rakowych.
Czy Pani klientki nie mają oporów przed rozebraniem się przed obcą kobietą?
Zdarzają mi się wstydliwe klientki, ale jestem osobą, która umie sobie z takimi przypadkami radzić. Po prostu sama się rozbieram! Pokazuję na sobie, jak założyć stanik, jak wygarnąć piersi do miseczki, jak regulować i zakładać ramiączka, jak układać prawidłowo obwód pod biustem. Swoją nagością ośmielam klientki, które czują się zażenowane.
Najczęściej są to panie ze skrajów tabelki – z bardzo małym, albo bardzo dużym biustem. Tymczasem w swojej karierze widziałam już setki, jak nie tysiące piersi i mało co robi na mnie wrażenie. Uważam, ze każdy biust jest piękny, wystarczy go tylko dobrze ubrać.
Czy zdarzają się klientki, które nie godzą się na to, co Pani im proponuje? Walczy Pani z nimi, czy idzie na kompromis?
Każdy taki przypadek staram się rozpatrywać indywidualnie.
Istnieje spora grupa pań cierpiących na tzw. literkofobię. Podaję takiej klientce stanik z miseczką G, a ona nie chce go nawet przymierzyć, bo całe życie nosiła B. W takich wypadkach tłumaczę, że skoro już przedarła się do mnie przez całe miasto, przez korki, dała się zmierzyć, poświęciła swój czas, to powinna chociaż spróbować. Obiecuję, że jeśli bielizna jej się nie spodoba, to nie będę już dłużej marudzić.
Jeszcze lepszą metodą jest podanie stanika bez mówienia, jaki ma rozmiar. Zdarzają się też panie, które muszą się z tematem przespać. Wracają po jakimś czasie przyznając mi rację, a potem tak dobrze się w nowym staniku czują, że kupują następne.
Więcej jest jednak pozytywnych reakcji. Panie, które tak jak ja całe życie nosiły miseczkę A, są zachwycone swoim nowym stanikiem w rozmiarze F. Należy jednak uważać, by nie popaść z jednej skrajności w drugą, z literkofobii w literkomanię.
Jak wygląda typowa wizyta u bra-fitterki? Przychodzi do Pani klientka i...
...i pytam ją, jaki jest jej problem, w czym mogę jej pomóc. Wizyta u bra-fitterki przypomina trochę wizytę u lekarza i wiele pań tak ją traktuje. Klientki bardzo się otwierają, mówią mi o swoich problemach, o tym, że nie mogą sobie dobrać stanika, bo wszystko jest albo za małe albo za duże w obwodzie, że kiedy podnoszą ręce do góry to cały biustonosz przesuwa im się na piersi, a kiedy biegną za dzieckiem, to biust im wyskakuje górą....
Potem dokonujemy pomiarów. Kiedy klientka się rozbiera, dyskretnie sprawdzam, co ma na sobie, by móc jej pokazać różnicę pomiędzy starym a nowym stanikiem. Mierzymy się ciasno pod biustem, na wydechu, w biuście oraz w tzw. pozycji pochylonej. Panie, które nie mają bardzo jędrnych piersi, w pochyleniu mają więcej centymetrów, niż w postawie wyprostowanej.
Po dokonaniu pomiarów sprawdzamy w tabelce w okolicy jakich rozmiarów oscylujemy, a potem następują pierwsze przymiarki. Zazwyczaj zaczynamy od biustonoszy miękkich, bez żadnych usztywnień, bo można na nich zauważyć każdą zmianę, każdy błąd popełniony podczas ubierania. A kiedy znamy już rozmiar danej pani, rozpoczynamy mierzenie konkretnych modeli.
Czym różnią się Pani staniki od tych ze zwykłych sklepów?
Przede wszystkim zakresem rozmiarów. W przeciętnym polskim sklepie z bielizną znajdziemy staniki od obwodu 70 do 90, 95 i miseczki w rozmiarze od A do D. W przeciętnym sklepie z bielizną brakuje też kompetentnych ekspedientek, które mogłyby coś doradzić. Klientki skarżą się, że pani za ladą ma rentgen w oczach, albo przeciwnie, oczekuje od kupującej, że sama będzie wiedzieć, czego chce.
U bra-fitterek i w sklepach, które my nazywamy uświadomionymi, znajdziemy przeszkolony personel i bieliznę w zakresie rozmiarów od 65A dla pań bardzo szczupłych, do miseczek w rozmiarówce brytyjskiej KK, a w polskiej nawet do M.
Ile kosztuje taka profesjonalna porada u bra-fitterki?
Bardzo zależy nam na tym, żeby wszystkie zajmujące się bra-fittingiem panie robiły to za darmo. Chcemy, żeby Polki nosiły dobrze dobraną bieliznę i dlatego taka porada zazwyczaj nie kosztuje nic. Osobiście nie znam żadnego sklepu, który pobierałby jakiekolwiek opłaty za pomoc w doborze stanika i ja sama doradzam za darmo. Każda kobieta może do mnie przyjść, pomierzyć się, poznać swój rozmiar i nawet, jeśli nie zdecyduje się niczego kupić, zostanie obsłużona bezpłatnie.
Organizuję również comiesięczne warsztaty - CyCkliczne spotkania z OnlyHer, na które przychodzi zazwyczaj około 15 pań. Przynosimy wtedy nasz towar, ale spotkania mają charakter czysto informacyjny i uświadamiający i nie nastawiam się wcale, że zarobię na nich masę pieniędzy. Większość zajmujących się bra-fittingiem kobiet robi to z pasji, ma misję.
Prowadzi Pani sklep on-line. Czy można kupić dobrze dopasowany stanik przez internet?
Myślę, że tak. Teraz gros klientek doskonale wie, czego szuka, a dla wszystkich pozostałych pań stworzyłyśmy zakładkę „kontakt”. Można tam znaleźć mój numer telefonu, gadu-gadu, adres domowy i mailowy.
Wystarczy podać mi swoje wymiary, a podpowiem i doradzę. Zawsze przyglądam się wszystkim zamówieniom i zanim je wyślę sprawdzam, czy rozmiar stanika zgadza się z danymi podanymi w formularzu rejestracyjnym. Jeśli mam wątpliwości, kontaktuję się z klientkami, przesyłam im swoje uwagi i sugestie, czasem proszę o zdjęcie. I ta metoda działa, bo po liczbach zwrotów szacujemy, że aż 80 procent naszych klientek od razu dokonuje trafnego wyboru.
Ciało kobiety się zmienia. Tyjemy, chudniemy, rodzimy dzieci, starzejemy się. Czy powinnyśmy za każdym razem wymieniać całą naszą bieliznę?
Powinnyśmy się mierzyć raz na pół roku. Kształty kobiety zmieniają się nie tylko pod wpływem ciąży czy wieku, ale też np. w zależności od pór roku. Jesienią, zimą przybywa nam trochę ciałka, na wiosnę i lato chudniemy.
Zawsze uczulam swoje klientki, że nie muszą mieć w szafie kilkudziesięciu staników. Przeciętna Polka ma od 5 do 10 biustonoszy, ja sama, właścicielka sklepu z bielizną, mam ich 5. Skończyłam niedawno karmienie, więc jeszcze nie szaleję, czekam, co będzie z moim biustem dalej. I wszystkim zalecam, zwłaszcza na początek, by nie kupować więcej niż 2, 3 sztuki bielizny. Szkoda wyrzucać pieniądze w błoto, zwłaszcza, że zawsze może nastąpić migracja.
Czy może Pani wskazać jakąś polską lub zagraniczna gwiazdę, która nosi dobrze dobraną bieliznę? Z kogo powinnyśmy brać przykład, a kogo lepiej nie naśladować?
Na naszym rodzimym podwórku zdecydowanie najlepszy przykład daje Kasia Cichopek. To ona zapoczątkowała modę na bra-fitting wśród polskich gwiazd, może dlatego, że ma ku temu warunki. Jest dość drobna, ale ma spory biust, bodajże 65FF. A jeśli chodzi o negatywne wzorce, to jest ich trochę, choć nie chciałabym wymieniać nikogo z nazwiska. Mogę tylko powiedzieć, że kiedy oglądam telewizję, zdarza mi się z irytacji przełączyć kanał.
Problem fatalnie dobranej bielizny dotyczy nie tylko znanych osób. Niedawno przestałam chodzić na fitness, bo nie mogłam już patrzeć na ćwiczące obok mnie dziewczyny. Najgorzej jest latem. Mój mąż nie chce wtedy nigdzie ze mną chodzić, ponieważ zaczepianie obcych kobiet jest już u mnie na porządku dziennym.
I co Pani takiej spotkanej na ulicy kobiecie mówi?
Najpierw obserwuję, czy można ją zaczepić. Czasami na pierwszy rzut oka widać, kto będzie chciał porozmawiać, jest otwarty i na luzie, a do kogo lepiej nie podchodzić. Pytam kobiet, szczególnie tych, które noszą za małe miseczki, czy jest im wygodnie, czy nie przydałby się im biustonosz w większym rozmiarze.
I zazwyczaj panie przyznają mi rację, choć zdarzyło mi się raz usłyszeć brzydkie słowo.
Internauci uskarżają się na wszędobylstwo i natarczywość stanikowych lobbystek. I faktycznie, dziewczyny masowo komentują nawet niezwiązane z tematem zdjęcia i artykuły. Nie robicie sobie w ten sposób czarnego PR-u?
To prawda, lobbing idzie czasami nieco za daleko i nie do końca popieram takie działania. Sama staram się od złośliwych komentarzy powstrzymywać, nie zaczepiać każdej napotkanej kobiety i nie wypowiadać się pod każdym znalezionym w sieci zdjęciem. Zaznaczać problem jednak należy, bo to nie tylko kwestia estetyki. To kwestia wygody i zdrowia i na to powinnyśmy zwracać uwagę.
30 maja obchodziliśmy światowy dzień bez stanika. Warto tego dnia dać naszym piersiom trochę wolności?
Większość kobiet w Polsce i na świecie śpi bez stanika. Więc jeśli dodatkowo w jeden z 365 dni w roku go nie założy, nie widzę w tym nic złego.
9.06.10, 09:42:40
9.06.10, 13:44:32
18.06.10, 17:57:52
18.06.10, 20:58:31
18.06.10, 21:00:40
Jest bardzo mało osób które dobrze wiedzą jaki powinien być biustonosz.
21.06.10, 13:51:50
21.06.10, 13:58:33
Ciekawy zawód, myślę, że warto odwiedzić internetową stronę tej pani. Może się czegoś nowego jeszcze dowiem:)
30.06.10, 17:07:41
30.06.10, 18:15:25
6.07.10, 23:44:38