[fot: archiwum prywatne]
Maria Wilk ślęczy nad bombką od trzech dni. To ma być majstersztyk za 300 złotych. Na chwilę traci koncentrację i pędzelek dosłownie wchodzi w delikatne szkło. Ten harley się nie udał, ale był już taki, u którego można było odczytać rejestrację.
Bombki z pracowni państwa Wilk najczęściej sprzedawane są na sztuki, jako prezent, albo wisienka na torcie przedświątecznych dekoracji. Bo każda sztuka zdobiona jest ręcznie. Dlatego najtańsze kosztują 20 zł, a najdroższe (sześć w zestawie w barwnym pudełeczku) 350 zł.
ZOBACZ TAKŻE

Na teatrze da się zarobić. Nie trzeba być Jandą Najpopularniejszy motyw zdobienia to jednak nie motory, ale zimowe pejzaże. Pani Maria potrafi przenosić na bombki dzieła wielkich mistrzów, a czasem to, co widzi dookoła domu - Ostatnio jedna klienta z USA powiedziała mi, że taka bombka w święta przypomina jej rodzinne strony - opowiada właścicielka galerii, która działa już od 28 lat. Jak się robi takie cudo na choinkę?
Galeria kupuje szklane bombki, najczęściej z haczykami, ale tylko od polskich dostawców. Potem pani Maria i jej mąż Jerzy zabierają się za zdobienie. - Dla mnie pracowita bombka to dzień, góra trzy dni pracy. Bańki czasem nie wytrzymują. Ponieważ są ze specjalnego szkła, może się zdarzyć, że pędzelek przy malowaniu ostatniej warstwy dosłownie wchodzi w bombkę. Wtedy już nie ma ratunku - opowiada artystka.
Plastyk to nie zawód
Państwo Wilk drogę życia wybrali jeszcze na studiach. - Byliśmy młodzi i odważni. To pomogło, bo cała rodzina przekonywała nas, że ze sztuki żyć się nie da, a plastyk to żaden zawód - wspomina. Z determinacji i przekory w 1983 r. narodziła się pracownia malarstwa, która sprzedaje też artykuły zdobnicze, w tym drewniane szkatułki, świeczniki, serwetniki, czy biżuterię.
Największą przeszkodą w prowadzeniu galerii są nieregularne dochody. - Sezon trwa od września do kwietnia, bo obok tych bożonarodzeniowych, oferujemy też ozdoby wielkanocne. Później jest gorzej i trzeba o tym pamiętać. Sprzedaje się mniej, ale to czas, kiedy mamy chwile, by znowu wybrudzić ręce farbą i przerzucić stosy deklaracji, ankiet, pitów - śmieje się artystka.
Na drugiej stronie przeczytasz co jest specjalnością Marii Wilk i w czym rywalizuje z mężem.
20.12.11, 10:10:31