Dorota prowadzi jednego z najpopularniejszych blogów kulinarnych w Polsce, w niedawnym konkursie uznanego za Bloga Roku.
O czasem nieudanych wypiekach i udanym przepisie na uznanie wśród internautów opowiada autorka bloga Mojewypieki.blox.pl, która dbając o swoją anonimowość, dba jednocześnie o wizerunek i popularność treści swojego bloga. Jak być popularnym w mediach, nie ujawniając się, opowiada w rozmowie z iWoman.pl.
iWoman.pl: Pani blog jest bardzo popularny. Na stronie nie znajdziemy jednak zbyt wielu informacji o Pani. Czy może się Pani przedstawić?
Dorota, lat 32, zawód wyuczony: ekolożka, mama dwóch dziewczynek, mieszkająca od 3 lat w Walii.
Czy jest Pani kucharką?
Nie, nigdy nie skończyłam żadnej szkoły gastronomicznej, czy nawet kursu, natomiast kucharzę dla dzieci i męża w domu.
Kim Pani jest poza tym, że autorką najlepszego bloga w kategorii ,,Moje zainteresowania i pasje", który zdobył w tym roku nagrodę w konkursie portalu Onet.pl?
Zwykłą dziewczyną. Nie otwartą mocno do świata, nieśmiałą, często zadumaną, szczerą, zbyt dokładną - co mi czasem przeszkadza w życiu. Okropnie upartą i rzadko zmieniającą zdanie. Mamą na pełen etat spędzającą zbyt dużo czasu przed komputerem.
Dlaczego na stronie nie znajdziemy o Pani żadnej informacji? Nie znamy Pani z mediów. Nie pokazała się Pani na konkursowej gali...
Przy okazji nowej szaty bloga, umieściłam też garść informacji o sobie i blogu. Zresztą te kilka informacji o mnie zawsze tam było. Nie jest to wiele, fakt, ale uważam, że jeśli internet pozwala na zachowanie pewnej prywatności, to warto z tego skorzystać. Jak zakładałam bloga, 3 lata temu, nie myślałam o tym, że ktoś chciałby o mnie i o moim blogu zrobić artykuł w poczytnej gazecie, czy reportaż do telewizji. Zostałam tym zaskoczona i nie wiem jeszcze, na ile mogę sobie pozwolić ... Kontakt z polskimi mediami jest też utrudniony z powodu mojego miejsca zamieszkania. Nie jest łatwo znaleźć się za tydzień w Warszawie, jeśli tu mnie trzymają obowiązki, a wyjazd mam wyznaczony na święta...
Pani blog jest rozpoznawalny w polskim Internecie. A Pani nie chciałaby być popularna ujawniając , podkreślając swoją tożsamość?
Nie, wolę, by blog był rozpoznawalny, nie ja. Do tego, w moim przypadku, potrzeba czasu.
Skąd pomysł na kulinarny blog?
Chciałam uporządkować swoje przepisy, dać też możliwość innym ze skorzystania z nich innym osobom.
Czy zamierza Pani również wydać swoją książkę kucharską, czy pozostanie wierna wersji on-line?
Jeśli pojawiłaby się taka propozycja, na pewno bym ją dobrze rozważyła. Nie czuję się na siłach, by stworzyć od razu książkę kucharską, ale niedużą publikację - może? Może byłaby to dobra pora by 'wyjść' poza blog?
Na czym polega Pani sukces? Blogów i serwisów z przepisami jest w internecie mnóstwo. Jak Pani myśli, dlaczego wyróżniono właśnie Moje Wypieki?
Wyróżnili mnie przede wszystkim moi czytelnicy. Wielu z nich jest ze mną od początku tworzenia bloga. Trzeba by się ich zapytać.
Jaki jest według Pani przepis na popularnego bloga?
Ciekawe przepisy, częste wpisy na blogu - w miarę możliwości, estetyczne, wyraźne zdjęcia dołączone do potraw, interesujące pisanie o potrawach - to mój słaby punkt, nie potrafię się długo 'rozwodzić' na temat ciast, Albo coś jest smaczne, albo nie.
Ilu użytkowników odwiedza Pani bloga miesięcznie? Czy poza dyskusjami na forum utrzymuje Pani kontakt z niektórymi użytkownikami? Może wymieniacie maile, a może się spotykacie?
Różnie - najwięcej czytelników statystyki odnotowują w okolicach świąt, natomiast statystyki z lutego 2009 podały ponad 200 tys. czytelników. Zdarza się czasem, ze z niektórymi czytelnikami utrzymuję kontakt mailowy dłużej, z kilkoma koleżankami z Wielkiej Brytanii udało mi się spotkać w realu.
Podsyłają Pani swoje przepisy z prośbą oceny? Co wtedy?
Nie, rzadko się zdarza, by ktoś mnie prosił o ocenę przepisu. Częściej są to osoby szukające przepisu na konkretne ciasto. Jeśli wiem, jak im pomóc, to z chęcią pomagam.
Czy gotuje Pani codziennie?
Tak, czasem mam wrażenie ze włącznie z pieczeniem w kuchni spędzam pół dnia ... ale ja to lubię, więc się nie skarżę.
Czy wypieki przygotowywane są specjalnie na potrzeby bloga?
I tak i nie. Wypieki powstają nie tylko w oparciu o Koncert Życzeń (czyli ulubione wypieki czytelników, które staram się od czasu do czasu realizować), dopasowuję je także do tego, czego z chęcią spróbowaliby domownicy i goście.
Jakie jest ulubione Pani danie?
Ze słodkich: pieczone serniki i pierniki. Z niesłodkich - wszelkie tradycyjne dania polskie; pomimo mieszkania na obczyźnie, w domu rządzi zdecydowanie kuchnia polska.
Ile wypieków, które Pani przygotowuje, nie nadaje się do zjedzenia?
Nadają się raczej wszystkie. Może tak naprawdę w życiu zepsułam poważnie kilka ciast, ale wynikało to z mojej niewiedzy i nieumiejętności. Po pewnym czasie nauczyłam się rozróżniać dobry przepis od takiego, z którego może nic nie wyjść. Poza tym, są też ciasta, które nadają się do zjedzenia, ale do sfotografowania już nie. Największą porażką dla mnie były bezy, które nauczyłam się dobrze robić za n-tym podejściem i strasznie żałowałam tamtych kop straconych białek. Czuję też duży respekt do ciast ucieranych. Zakalce nie są mi obce.
27.04.10, 18:17:11
30.04.10, 21:19:56
lubie piec więc z ciekawości zajżę na ten blog mam nadzieję że znajde tam wiele ciekawych przepisów
30.04.10, 22:28:40
7.05.10, 18:31:31
22.05.10, 22:39:42
29.05.10, 10:52:19
13.11.10, 13:22:33
19.02.11, 12:40:41
20.02.11, 17:34:57
21.02.11, 23:11:26