[fot: Rex Features/East News]
Po 168-latach, największa anglojęzyczna gazeta na świecie będzie zamknięta. To efekt gigantycznego skandalu – dziennikarze tabloidu podsłuchiwali gwiazdy, członków rodziny królewskiej i krewnych ofiar zbrodni.
Należąca do imperium medialnego Ruperta Murdocha News of the World po raz ostatni ukaże się 10 lipca. Taką decyzję podjął sam Murdoch. Reporterzy są zaskoczeni a brytyjscy politycy i komentatorzy patrzą na posunięcie magnata prasowego ze sceptycyzmem. Do Murdocha należy bowiem inna, znana z osobliwego podejścia do standardów dziennikarskich tabloidu, The Sun.
ZOBACZ TAKŻE

Botoks dla ośmiolatki żartem? Tabloid zapłacił 200 dolarów Skandal w News of the World zatacza coraz szersze kręgi. Na początku sądzono, że ofiarami hakerów i podsłuchów gazety byli tylko celebryci. Później okazało się, że tabloid mógł w ten sposób działać na szkodę nawet 4 tysięcy osób, w tym rodzin żołnierzy zabitych w Afganistanie, ofiar zamachu terrorystycznego w Londynie oraz krewnych ofiar głośnych zabójstw. Te ostatnie działania mogły się dodatkowo przyczynić do ingerencji w śledztwa policji. Sprawą zajął się nawet brytyjski premier David Cameron, który chce powołania specjalnej komisji śledczej.
Szczególne oburzenie opinii publicznej wywołało odkrycie, że hakerzy NOTW włamali się do skrzynki głosowej zaginionej przed dziewięcioma laty 13-letniej Milly Dowler. Było to w czasie, gdy dziewczynka była uznawana za zaginioną i poszukiwana przez policję. Później okazało się, że została zamordowana. Hakerzy skasowali ze skrzynki Milly starsze wiadomości, by zrobić miejsce na następne. To dawało rodzicom nadzieję, że dziewczynka żyje. Wprowadzało również w błąd policję.
Ostatni numer News of the World, który ukaże się w niedzielę będzie pozbawiony reklam, a wszystkie środki z jego sprzedaży mają zostać przeznaczone na cele charytatywne.
Tencent Finance SAN FRANCISCO, May 21 evening news, The NASDAQ OMX...