Kariera Ludzie Pracodawcy myślą, że po urodzeniu dziecka kobieta traci intelekt

Pracodawcy myślą, że po urodzeniu dziecka kobieta traci intelekt

Pracodawcy myślą, że po urodzeniu dziecka kobieta traci intelekt [fot: lisegagne/iStockphoto ]

Polski rynek pracy raczej nie ułatwia powrotu na ścieżkę zawodową kobietom. Te, które urodziły dziecko, mogą przebierać w ofertach. Większość z oferowanych zajęć polega jednak na składaniu długopisów i klikaniu w reklamy. Czy naprawdę o takie rozumienie elastycznego czasu pracy chodzi młodym i wykształconym mamom?

O stereotypie matek powracających na rynek pracy i innych mitach z tym związanych rozmawiamy z Sylwią Chutnik, pisarką i prezes Fundacji MaMa.

iWoman.pl: Polska jest krajem, który raczej słabo promuje zatrudnianie kobiet ciężarnych i powracających z urlopu macierzyńskiego. Czy to oznacza, że kobiety nie przejawiają zainteresowania powrotem do pracy?

Sylwia Chutnik: Zainteresowanie jest bardzo duże, dotyczy to głównie młodych mam, które chcą powrócić na rynek pracy po urlopach macierzyńskich lub wychowawczych. Wiele z nich na urlopie dokonuje przemyśleń i stąd często wynika ich chęć zmiany kierunku rozwoju lub pracodawcy.

Do naszej fundacji zgłasza się wiele kobiet będących w trudnej sytuacji życiowej - mają za sobą rozwody, rozstania, które także rzutują na ich sytuację zawodową i finansową. Wprawdzie nie oczekują od nas pomocy, ale są zainteresowane podjęciem zatrudnienia także w niepełnym wymiarze godzin.

iWoman.pl: Jakiego rodzaju firmy są szczególnie zainteresowane zatrudnianiem młodych matek? I co przede wszystkim decyduje o tym wyborze - umiejętność i wiedza czy może coś innego?

S.Ch.: Zatrudnianiem kobiet po okresie urlopu macierzyńskiego najczęściej interesują się małe firmy często prowadzone przez kobiety, też matki, które same kiedyś doświadczyły rozczarowania podczas próby powrotu na rynek pracy po urodzeniu dziecka. One doskonale znają sytuację kobiet i chcą im pomagać zatrudniając je na

BLOG SYLWII CHUTNIK


CZYTAJ
dogodnych dla młodych mam i często elastycznych zasadach.

iWoman.pl: Jak praca najbardziej interesuje młode matki?

S.Ch.: Młodej matce zależy przede wszystkim na tym, by mieć elastyczny czas pracy, by dzięki temu móc częściej być bliżej dziecka. Typowe ogłoszenia jakie są adresowane do młodych matek to telepraca czy przepisywanie dokumentów, czyli praca, która wymaga dostępu do komputera i sieci.

iWoman.pl: Dość typowe są też oferty związane z klikaniem w reklamy czy komentowaniem na forach. Treść tych ofert pokazuje, że kobiety nie są zbytnio cenione na rynku pracy. Z czego to wynika?

S.Ch.: Na pewno wiążą się z tym dwa stereotypy. Pierwszy mówi, że kobieta po urodzeniu dziecka traci intelekt, a jedyne, na czym się koncentruje, to dziecko. O takim postrzeganiu kobiet świadczy choćby to w jaki sposób wyglądają czasopisma i magazyny dla mam, w których niewielka ilość tekstu ginie pod grubymi nagłówkami i dużym zdjęciami, jakby zakładano, że kobiety nie stać na większy wysiłek intelektualny. Nie dziwi mnie więc, że skoro w ten sposób myślą wydawcy to podobnie czynią potencjalni pracodawcy oferując taką właśnie pracę.

Kolejnym stereotypem jest mit dotyczący elastycznego czasu pracy. Z jednej strony daje to kobiecie możliwość pracy z domu, ale często młoda mama chce także wyjść do ludzi, by nie tracić kontaktu z firmą czy zespołem. Poza tym elastyczne formy zatrudniana to bardzo często umowa o dzieło czy zlecenia, które nie gwarantują ubezpieczenia ani kobiecie ani jej dziecku.

iWoman.pl: Może Pani przytoczyć jakieś przykłady nadużyć związanych z elastycznym czasem pracy?

S.Ch.: Znam przypadek pewnej kobiety, którą po jej powrocie z urlopu macierzyńskiego odsunięto od obowiązków, a w rezultacie zmniejszono jej etat. Kobieta tracąc kontakt z firmą traci szansę na rozwój i awans, bo przecież nie ma możliwości bycia na bieżąco z tym co akurat dzieje się w organizacji.

Scenariusz jest zwykle podobny: kobieta wraca po urlopie macierzyńskim, okazuje się, że ma niewiele pracy, zaczyna tracić poczucie wartości i zgłasza, że chciałaby znów mieć więcej odpowiedzialności, ale okazuje się, że jej długa nieobecność uniemożliwia awans. Zdarza się, że jej stanowisko zostaje zredukowane.

iWoman.pl: Czy można powiedzieć, że polskie kobiety są na rynku pracy dyskryminowane?

S.Ch.: W pewnych aspektach tak, ale jest też wiele przykładów pokazujących, że pracodawca stara się jednak zrozumieć sytuację kobiety mającej małe dziecko. Często niestety pracodawcom brakuje empatii, nie potrafią się wczuć w sytuację młodej matki, której zależy choćby na tym, by półgodzinną przerwę wykorzystać pod koniec dnia pracy, bo musi dotrzeć do domu zanim niania skończy dyżur.

iWoman.pl: Czy to nie jest przypadkiem tak, że kobiety swoim ''kombinowaniem'' sprawiają, że wytworzyła się swego rodzaju niechęć do zatrudniania ciężarnych i młodych matek? Statystyki GUS pokazują, że rodzi się więcej dzieci, a przyczyną tego jest podobno kryzys?

S.Ch.: Nie mogę potwierdzić tezy, że to kryzys i niepewność sytuacji na rynku pracy powoduje, że kobiety podejmują decyzje o zachodzeniu w ciążę i rodzeniu dzieci. Owszem, byłoby to dość logiczne, że jednak decyzje o dziecku podejmują mając zapewnione bezpieczeństwo materialne. Statystyki naszej fundacji pokazują jednak, że problemem są w rzeczywistości ciąże wśród nieletnich dziewcząt ze szkół licealnych a nawet gimnazjalnych. To właśnie to mogło wpłynąć na wyniki badania GUS.

Sam fakt, że kobiety stosują różne gierki wobec pracodawcy, świadczy o niepewności ich sytuacji oraz braku pełnego zaufania do pracodawcy, a taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i ujawnia jedynie niedoskonałości systemu. Uważam też, że kobietom ciężarnym i na macierzyńskim powinno bezwzględnie przysługiwać ubezpieczenie.

Ewa Paduch

2009-10-12 08:55

Komentarze

  • endzi

    6.04.10, 21:29:16

    endzi napisał(a):
    Nie wiem jak mozna tak uwazac, to pewnie taka wymowka bo wiedza ze kobieta z malym dzieckiem bedzi czesciej chodzila na zwolnienia
  • lelele

    6.04.10, 21:39:05

    lelele napisał(a):
    Nie wiem jak to nazwać... Ale czasmi młode mamy zbyt mocno wykorzystują swoje przywilej. Potem pełno jest uprzedzonych pracodawców, którzy nie chcą słyszeć o zatrudnianiu ciężarnych.
  • ewa1982

    6.04.10, 22:05:27

    ewa1982 napisał(a):
    Tracić intelekt to ostro powiedziane, ale priorytety młodej mamy zmieniają się na 100%. Już nie są ślepymi niewolnikami pracy tylko patrzą pod kątem swojej rodziny, a to dla pracodawcy niewygodne.
  • blackangel2010

    24.04.10, 20:40:28

    blackangel… napisał(a):
    Tytuł tego artykułu jest tak samo głupi jak twierdzenie że "gdy kobieta mówi nie myśli tak"
  • nie

    12.05.10, 14:59:31

    nie napisał(a):
    Są to tylko nieprzemyślane domysły. Pracodawcy są w dużym błędzie. Może to oni tracą intelekt.
  • 12.05.10, 16:36:50

    ~Konto usunięte napisał(a):
    Myślę,że nie wszyscy pracodawcy myślą w ten sposób..mój jest kobietą, matką trojga dzieci i doskonale rozumie kobiety i je docenia.
  • nieprzygoda

    12.05.10, 18:18:47

    nieprzygoda napisał(a):
    Dla wielu pracodawców kobieta i przed i po nie ma żadnego intelektu. Po co u nas pracodawca ma czuć "empatię" jak jest bezrobocie i może zamiast kobiet zatrudniać facetów. Jeszcze nie spotkałam pracodawcy, którego obchodziłyby problemy pracowników. Bo u nas tak jest, twoja ciąża twój problem. No chyba, że chcesz usunąć, to wtedy nagle robi się nasz problem i ci zabronimy, ale jak zostawisz to nie licz, że ci pomożemy.
  • krystynanowak

    12.05.10, 18:38:48

    krystynanowak napisał(a):
    Kobieta po urodzeniu dziecka jest bardziej odpowiedzialna i sumienniejsza. Pracodawcy, którzy prezentują takie poglądy dużo tracą.
  • 30.08.10, 16:48:02

    ~Gość napisał(a):
    swietny artykul, niestety tak jest prawda, z Polski trzeb apo prostu uciekac!
  • 30.08.10, 16:54:56

    ~Gość napisał(a):
    nieprzygoda napisał(a):
    Dla wielu pracodawców kobieta i przed i po nie ma żadnego intelektu. Po co u nas pracodawca ma czuć "empatię" jak jest bezrobocie i może zamiast kobiet zatrudniać facetów. Jeszcze nie spotkałam pracodawcy, którego obchodziłyby problemy pracowników. Bo u nas tak jest, twoja ciąża twój problem. No chyba, że chcesz usunąć, to wtedy nagle robi się nasz problem i ci zabronimy, ale jak zostawisz to nie licz, że ci pomożemy.


    swiete slowa!!