[fot: Katarzyna Borek]
Trashion jest nowym trendem w modzie bazującym na idei DIY (ang. do it yourself – zrób to sam), czerpiącym inspirację z recyklingu. Twórcy wykorzystują przede wszystkim to, co większość z nas traktuje jako śmieci lub zbędne przedmioty (nazwa jest złożeniem angielskich słów trash – śmieć i fashion – moda).
Do pierwszej edycji konkursu trashion – Śmieć – Deaktywacja, zgłoszono kilkadziesiąt projektów. Jury, w którym zasiadały m.in. Outi Pyy (znana fińska trashonistka) i Joanna Misztela (projektantka mody, wykładowca Międzynarodowej Szkoły Kostiumografii i Projektowania Ubioru) przyznało nagrody w trzech kategoriach. Uznanie zyskały przede wszystkim te projekty, które nie tylko są możliwe do wykonania w domowych warunkach, ale również są piękne, praktyczne i pomysłowe.
Trzy kategorie nagrodzone
I tak w kategorii ubranie zwyciężyła Agata Pilip z projektem Daddy's Girl, która przerobiła starą koszulę męską na tunikę. Doszyte i przerobione krawaty regulują długość rękawów. Jurorki konkursu doceniły m.in. możliwość noszenia koszuli na różne sposoby.
Laureatką w kategorii dodatek została Katarzyna Borek. Zaprojektowała toczek ToQue z resztek bawełnianego materiału, dwóch stalek od biustonosza oraz plastikowej torby reklamowej. Z niewyszukanych materiałów połączonych w prosty sposób powstał niezwykle kobiecy, urzekający dodatek.
– Konkurs stawiał duże wyzwanie ze względu na panujący ostatnio trend na przeróbki, tworzenie rzeczy w warunkach domowych. Pełno jest portali oraz galerii internetowych prezentujących takie właśnie przedmioty. Mnie przekonało to, że konkurs porusza aspekty ekologiczne – mówi o swoim udziale Katarzyna Borek. I przyznaje, że do momentu ogłoszenia konkursu nie wiedziała, czym jest trashion, choć to, co robiła, mieści się w tym nurcie.
– Od kiedy pamiętam, lubiłam wykorzystywać resztki tkanin czy innych materiałów, takich, które inni z łatwością wyrzucali. Zaczynałam jako mała dziewczynka, szyjąc ubranka dla lalek, z biegiem czasu przerodziło się to w biżuterię, na ubraniach i dodatkach kończąc – wspomina.
Katarzyna Borek stara się tworzyć przedmioty jedyne w swoim rodzaju, ewentualnie małe serie, lub niewielkie kolekcje. – Nie udało mi się chyba nigdy zrobić dwóch identycznych egzemplarzy, a moje projekty są przeznaczone głównie dla kobiet otwartych, odważnych, z odrobiną ekstrawagancji i dystansu do siebie – podkreśla projektantka.
W kategorii biżuteria najwyżej oceniona została Magdalena Dubiel za Recycled Cleopatra's Necklace, czyli naszyjnik zrobiony z około 300 sztuk zbieranych latami zawleczek od aluminiowych puszek po napojach. Połączone aksamitką zamieniły się w egipską kolię lub fantazyjnie wygięty róg kozła.
Dubiel wystartowała w konkursie namówiona przez czytelników swojego bloga. – Kilka osób podesłało mi informację o konkursie. Tak się złożyło, że jeden z moich projektów idealnie wpasował się w ideę konkursu, a zajmuję się przerabianiem ubrań i amatorsko projektuję biżuterię – opowiada projektantka.
Trashion opanuje świat
Zdaniem finalistek trashion może stać się silnym trendem o charakterze masowym.
– Tę tendencję już widać. W Rotterdamie, gdzie obecnie mieszkam, jest wiele miejsc i artystów działających w – lub na pograniczu trashion, jak warsztat Studio Hergebruik, który sprzedaje meble, akcesoria i modę, a nawet organizuje warsztaty z recyklingu – mówi Agata Pilip.
Wymienia jeszcze legendarną szwajcarską firmę Freitag produkującą torby z plandek, artystkę Esther Derkx pięknie przerabiającą stare zastawy oraz ostatnią Garden Collection H&M, wykonaną ze zrecyklingowanych materiałów.
– Kryzys finansowy na świecie sprawił, że chyba z większą pokorą podchodzimy do tego, co i w jakiej ilości kupujemy i co się z tymi dobrami później dzieje, odchodzimy od szalonego konsumpcjonizmu. Nie mam nic przeciwko takiej zmianie, bo to doskonały czas dla rozwoju trendów typu trashion czy do it yourself. Nawet ceniona i uwielbiana przeze mnie Vivienne Westwood przekonuje nas w swoim manifeście „Dress up: Do it yourself" do tego, by przestać kupować jej ubrania i zacząć działać samemu – zaznacza Pilip.
26 projektów zakwalifikowanych do półfinału konkursu zostanie zaprezentowanych w „Trashbooku", bezpłatnej publikacji online. Znajdą się tam instrukcje, jak wykonać wyróżnione prace. Organizator konkursu Liberate Media planuje opublikować „Trashbook" w kwietniu. Kolejna edycja konkursu „Śmieć – Deaktywacja" zapowiadana jest na jesień.
Dyskusyjną kwestią w przypadku trashion jest natomiast wysoka cena tego typu projektów. Rzadko są to ubrania czy przedmioty tworzone w dużych seriach. W wielu przypadkach ich powstanie wiąże się z ogromnym nakładem pracy, ale z drugiej strony bywa, że surowce i materiały są warte niewiele.
– Cena powinna zawierać koszty materiałów i włożonej pracy. Rzeczy trashion muszą być uważane za rękodzieło. Są efektem czyjejś kreatywności, precyzyjnej pracy. Są wykonane w sposób ekologiczny, w poczuciu symbiozy z naturą, przynoszące świadomość zrobienia czegoś dobrego dla świata – stwierdza Magdalena Dubiel.
– Ktoś mógłby powiedzieć: dlaczego to tyle kosztuje, przecież jest zrobione ze śmieci! W przypadku trashion liczy się pomysł, idea, patent na wykorzystanie dość nietypowych materiałów, aby tchnąć w nie nowe życie. Nie dość, że może to bardzo dobrze wyglądać, to do tego jest ekologiczne – podkreśla Katarzyna Borek.
– To rynek będzie regulował cenę takich projektów, jednak ja jestem gotowa zapłacić za pomysłowe i dobrze wykonane trashionowe prace tyle, co za rękodzieło. To gratyfikacja między innymi za pomysł autora (a niektóre są niesamowite), za troskę o środowisko i za dane mi poczucie posiadania czegoś wyjątkowego, występującego w jednym jedynym egzemplarzu – podsumowuje Agata Pilip.
8.04.10, 10:29:10
8.04.10, 17:15:55
Ekologia to jedna sprawa, a druga - to ograniczenie konsumpcjonizmu, który wszyscy z zapałem krytykują, a potem pędzą do najbliższego CH, wracają w pełnym bagażnikiem... i muszą oczywiście zrobić miejsce na nowe zdobycze, więc "starocie" (kupione podczas poprzedniej wyprawy) - ziuuu... na śmietnik. Obłęd. Co my właściwie chcemy sobie zapewnić i udowodnić, wydając pieniądze na to, czego nie potrzebujemy?
8.04.10, 21:10:32
8.04.10, 22:58:38
9.04.10, 08:53:38
12.04.10, 23:21:46
14.04.10, 19:41:45
16.04.10, 18:38:12
27.04.10, 15:33:01
29.04.10, 15:46:30