[fot: Krzysztof Jastrzebski/ East News]
Wybitna poetka, laureatka nagrody Nobla zmarła w Krakowie, miała 89 lat.
Michał Rusinek, wieloletni współpracownik i asystent noblistki, powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, że poetka zmarła we własnym domu, spokojnie, we śnie. Szymborska w ostatnim czasie chorowała, w listopadzie ubiegłego roku przeszła operację w jednym z krakowskich szpitali.
Poetka była też krytykiem literackim, felietonistką i tłumaczką. Wydała ponad 20 książek, wsród nich wiele tomików wierszy, jak: Pytania zadawane sobie, Wołanie do Yeti, Wszelki wypadek, Dwukropek oraz Tutaj z 2009 roku. Jej utwory cieszą się popularnością na całym świecie, zostały przetłumaczone na kilkadziesiąt języków. Pisała też limeryki i jest uważana za twórczynię i propagatorkę takich żartobliwych gatunków literackich, jak: lepieje, moskaliki, odwódki i altruiki.
ZOBACZ TAKŻE

Michał Rusinek, przyjaciel Szymborskiej Tak w rozmowie z iWoman.pl opowiadał o Szymborskiej Rusinek: Ona nie ma w sobie nic przeciętnego. To jest osoba ekscentryczna. Nie można jednak powiedzieć, ze jest to ekscentryczna staruszka. Ona ciągle czymś zaskakuje. Ja w kwestiach artystycznych - np. dzieła sztuki, które stanie nam na drodze - nigdy nie wiem, czy jej się to spodoba czy nie. To bardzo nietypowy obserwator świata. Skutkiem tego, jak sądzę, jest fakt, że nigdy nie wykształciła się szkoła Szymborskiej. Nikt nie robi takich wyklejanek i nikt nie potrafi tak pisać. Jest wyjątkowa i to zdecydowało o jej sukcesie. Codzienność z Panią Szymborską zmusza do ciągłego myślenia na pełnych obrotach.
W 1996 roku otrzymała nagrodę Nobla, przyznaną, jak napisał Komitet Noblowski: za poezję, która z ironiczną precyzją odsłania prawa biologii i działania historii we fragmentach ludzkiej rzeczywistości.
ZOBACZ TAKŻE
1.02, 23:31:42
2.02, 11:42:09
3.02, 10:29:26