iWoman.pl Na serio Partnerstwo Mąż i nie mąż do wynajęcia

Mąż i nie mąż do wynajęcia

[fot: Imagery Majestic/Dreamstime]

Wymieni uszczelkę, powiesi zasłony, umyje okna, zmieni żarówki a nawet wyjdzie na spacer z psem i odbierze dziecko ze szkoły. Czyżby idealna pomoc domowa? Nie, mowa o ''mężu na godziny''.

Pomysł na biznes w postaci firm wynajmujących ''mężów''przyszedł do nas z zagranicy. Pod medialną nazwą ''męża na godziny'' tak naprawdę kryje się wszechstronny fachowiec.

Fachowiec złota rączka

Mężowie wykonują usługi hydrauliczne, elektryczne, remontowe, ogrodnicze, sprzątające, czy transportowe. Podłączą sprzęt, dokonają drobnych napraw, wymienią uszczelki, żarówki czy przewody elektryczne, pomalują mieszkanie, wyłożą panele, a także wymyją okna i wytrzepią dywany. Tak naprawdę to życzenia klientów każdorazowo poszerzają zakres wykonywanych przez nich usług.

- Naszą codziennością są prace hydrauliczne lub składanie mebli. Zdarza się jednak także zaprowadzenie kilku kotów do weterynarza, czy zawiezienie koszul do pralni na drugim końcu miasta - mówi w rozmowie z iWoman.pl Grzegorz Micyk z firmy Mąż do wynajęcia.

Na bankiet i do szkoły rodzenia?

Jesteśmy po to, by sprawy odkładane na później były realizowane od razu. Oferujemy wszystko na co statystyczny polski mąż nie ma czasu lub ochoty - zachęca do skorzystania ze swoich usług łódzka firma Mąż nie mąż.

I choć na swojej stronie internetowej na czerwono zaznacza: Nie jesteśmy agencją towarzyską! To w jej ofercie oprócz naprawczych, znajduje się cała lista usług o ZOBACZ TAKŻE

Konsultant ślubny. Mnoży wydatki czy ich pilnuje?
charakterze towarzyskim: towarzyszenie osobom dorosłym w kinie, teatrze, na przyjęciach, na bankietach czy imprezach okolicznościowych.

- Z „mężem na godziny” można nawet chodzić na zajęcia do szkoły rodzenia, pod warunkiem pisemnej zgody ojca dziecka. Także na ślub kuzynki czy do nielubianej ciotki żeby przestała mówić o konieczności ustatkowania się - komentuje dla iWoman.pl Piotr Jasiczak ze śląskiej firmy Na godziny - Ale tak naprawdę naszą specjalnością jest działalność naprawcza.

Nie wszystkie firmy oferują możliwość wynajęcia męża na bankiet. Jak opowiada Grzegorz Micyk z firmy Mąż do wynajęcia, na początku klientki często wysyłały zapytania o możliwość wynajmu partnera na kolację czy bankiet. Jednak po wyjaśnieniu pomyłki, te same osoby zaczynały korzystać z usług firmy przy pracach domowych.

Męża wynajmują nie tylko kobiety

Z usług mężów korzystają nie tylko osoby samotne i nie tylko kobiety. Równie chętnie po fachową pomoc mężów sięgają także panowie, którzy stanowią niemal połowę zleceniodawców tego typu firm. Dla mężczyzn jest to wygodne, gdyż wreszcie jest ktoś, kto może ich zastąpić w pracach domowych. - Często słyszymy, że dzięki naszej pomocy wiele małżeńskich kłótni zostało zduszanych w samym zarodku - podkreśla Grzegorz Micyk z Męża do wynajęcia.

Oprócz fachowej wiedzy ''mężowie'' powinni posiadać dobrze rozwinięte zdolności interpersonalne i charakteryzować się dużą dyskrecją. - Na pewno nie jest to agencja modeli i nie ma znaczenia czy potencjalny ''mąż" jest atrakcyjny - opowiada Piotr Jasiczak z Na godziny. Dla celów bezpieczeństwa mężowie są oznakowani i posiadają identyfikatory.

Koszt wynajmu ''męża''

Koszty wynajmu męża są bardzo różne. Przykładowo w firmie Na godziny za godzinę ZOBACZ TAKŻE

Marzenie Polek sprzed pół wieku: patelnia teflonowa i Kojak
pracy męża płaci się 45 zł. Dzięki temu jak wyjaśnia Piotr Jasiczak można za jedną wizytą fachowca skorzystać z usług, do których normalnie trzeba by zamówić kilku fachowców, płacąc każdemu z osobna.

Większość tego typu firm stosuje jednak cenniki, szczegółowo opisując koszty najdrobniejszych napraw czy usług, np. naprawa gniazdka - 20 zł, odbiór dziecka ze szkoły - 15 zł, wymiana kranu - 30 zł. Nietypowe rozwiązanie pojawiło się w firmie Mąż do wynajęcia, która chce, aby to klienci sami ustalali stawkę adekwatną do wykonanego przez męża zlecenia.

Ciekawe czy ''mąż do wynajęcia'' wpłynie na ambicje małżonków, którzy w ramach oszczędzania domowego budżetu z większą ochotą będą się oddawać pracom domowym.

 

Ewa Paduch

2010-03-09 08:32

Tagi: pieniądze, firma, biznes, małżeństwo, mąż, mąż do wynajęcia, prace domowe

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj pierwszy znak kodu 8VY7g

Komentarze

  • krystynanowak

    3.06.10, 17:15:17

    krystynanowak napisał(a):
    oj mysle ze mezczyzni naprawde moga sie poczuc zagrozeni i moze wezma sie do roboty:P wplyniemy na ich dume meska
  • Ewa007

    3.06.10, 18:40:26

    Ewa007 napisał(a):
    mój mąż tak długo kombinuje aż sam wszystko zrobi
  • malinka24

    3.06.10, 23:34:33

    malinka24 napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    oj mysle ze mezczyzni naprawde moga sie poczuc zagrozeni i moze wezma sie do roboty:P wplyniemy na ich dume meska

    hehe pewnie że tak i wtedy od razu ruszą tyłki do roboty, aby żaden na zmianę nie musiał przychodzić. .
  • Ewa007

    4.06.10, 18:50:31

    Ewa007 napisał(a):
    ambicja nie pozwoli im na wynajem obcych :)
  • krystynanowak

    4.06.10, 18:53:23

    krystynanowak napisał(a):
    malinka24 napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    oj mysle ze mezczyzni naprawde moga sie poczuc zagrozeni i moze wezma sie do roboty:P wplyniemy na ich dume meska

    hehe pewnie że tak i wtedy od razu ruszą tyłki do roboty, aby żaden na zmianę nie musiał przychodzić. .

    moze niektorym przydalaby sie taka grozba, sklonila do przemyslen i wiekszej pomocy dla swojej ukochanej zony! hehe
  • ghia

    9.06.10, 10:53:45

    ghia napisał(a):
    Moim zdaniem nazwa jest idiotyczna. O wiele bardziej pasowałoby: "Fachowiec do wynajęcia" albo "Złota rączka do wynajęcia".
  • nie

    9.06.10, 13:34:40

    nie napisał(a):
    Może to dla nich niezła metoda, aby w końcu ruszyli w bój do pracy.
  • 5.09.10, 14:01:52

    ~Gość napisał(a):
    Zamiast jednego dnia prace zajęły 6 dni (w tym dwa dni weekendu). Pierwszego dnia zamist rano "fachowiec" przyszedł o 16. Drugiego o 13. Trzeciego przyszedł inny "fachowiec" - o 11. Czwartego nie przyszedł, bo miał inne plany na sobotę. W dodatku sporą część czasu drugi "fachowiec" poświęcał na poprawianie po pierwszym.

    Do tego co chwila angażowali mnie do pomocy - a to potrzymać, a to pomóc przenieść, a to dać im stołek - bo drabiny nie przynieśli. Problemem okazało się nawet wwiercenie w czarne kafelki - bo nie mają jak zaznaczyć miejsca wiercenia, bo ołówka na czarnym nie widać. Nie polecam!
  • 4.01.11, 07:00:56

    ~Gość napisał(a):
    ~Gość 78.8.193.* napisał(a):

    Zamiast jednego dnia prace zajęły 6 dni (w tym dwa dni weekendu). Pierwszego dnia zamist rano "fachowiec" przyszedł o 16. Drugiego o 13. Trzeciego przyszedł inny "fachowiec" - o 11. Czwartego nie przyszedł, bo miał inne plany na sobotę. W dodatku sporą część czasu drugi "fachowiec" poświęcał na poprawianie po pierwszym.

    Do tego co chwila angażowali mnie do pomocy - a to potrzymać, a to pomóc przenieść, a to dać im stołek - bo drabiny nie przynieśli. Problemem okazało się nawet wwiercenie w czarne kafelki - bo nie mają jak zaznaczyć miejsca wiercenia, bo ołówka na czarnym nie widać. Nie polecam!

    ~Gość 78.8.193.* napisał(a):

    Zamiast jednego dnia prace zajęły 6 dni (w tym dwa dni weekendu). Pierwszego dnia zamist rano "fachowiec" przyszedł o 16. Drugiego o 13. Trzeciego przyszedł inny "fachowiec" - o 11. Czwartego nie przyszedł, bo miał inne plany na sobotę. W dodatku sporą część czasu drugi "fachowiec" poświęcał na poprawianie po pierwszym.

    Do tego co chwila angażowali mnie do pomocy - a to potrzymać, a to pomóc przenieść, a to dać im stołek - bo drabiny nie przynieśli. Problemem okazało się nawet wwiercenie w czarne kafelki - bo nie mają jak zaznaczyć miejsca wiercenia, bo ołówka na czarnym nie widać. Nie polecam!


    dziwne jest to co piszesz, bo znaczyłoby to że ci panowie zjeżdżaja się z całej Polski do jednej roboty, bo o ile wiem są to pojedyńcze osoby w dużych miastach. Ja w Łodzi miałam tylko miłe odczucie, ze ktoś szybko zareagował, zrobił to o co poprosiłam i był kulturalny.
  • 2.05, 11:21:54

    ~Bozena z bałut napisał(a):
    Przekonałam się i dziękuje Fachowcom ( mężom do wynajęcia ) przez godzinę mazania szarą mazią za 50zł, a nadal kapie pod umywalką. Już nie dam się nabrać