[fot: markhillary/CC/flickr]
Wjechałaś w dziurę na drodze. Wysiadasz, widzisz przebitą oponę, uszkodzone zawieszenie i wygiętą felgę. Kalkulujesz ze złością, ile będziesz musiała wydać na naprawę. I to jeszcze nie z twojej winy.
Nie trać czasu na narzekanie, zacznij od poszukiwania świadków, radzi portal e-prawnik.pl. Jeśli nikt nie jechał z tobą, spisz numery telefonów przechodniów, którzy będą mogli potwierdzić zajście i pomóc w uzyskaniu odszkodowania.
Kolejnym dowodem będą zdjęcia. Nie musisz wozić aparatu w schowku. Wystarczy ten, który masz w komórce. Sfotografuj dziurawą drogę i całe otoczenie. O uszkodzonej nawierzchni, zagrożeniu dla wszystkich kierowców, poinformuj policjantów lub strażników miejskich. Uzyskasz od nich notatkę służbową, kolejne potwierdzenie w twojej sprawie.
Gdzie powinnaś zgłosić się po odszkodowanie? Wniosek, wraz z dowodami, trzeba złożyć do zarządcy drogi. Jak podaje serwis e-prawnik.pl, aby go określić, sprawdź, czy jest to droga krajowa, powiatowa, gminna czy wewnętrzna. Twój samochód i dowody zostaną zbadane przez rzeczoznawcę. Jeśli auto zostało już naprawione, przedstaw świadczące o tym rachunki i kosztorys. Rzeczoznawca ustali wysokość odszkodowania. Jeżeli właściciel drogi nie chce go wypłacić, możesz wnieść sprawę do sądu.