[fot: courtneyBolton/CC/Flickr]
Sejmowa komisja polityki społecznej rozpatruje projekt Lewicy, który zakłada obowiązkowe lekcje edukacji seksualnej już dla pierwszoklasistów oraz refundację tabletek antykoncepcyjnych. - Nie ma szans na wejście takiej ustawy w życie - mówi przewodnicząca Partii Kobiet.
Pod obrady sejmowej Komisji ds. polityki społecznej trafił projekt zmieniający ustawę o planowaniu rodziny z 1993 roku.
W projekcie, który przygotowany został już dwa lata temu, są dwa dość kontrowersyjne zapisy: to, że lekcje z edukacji seksualnej będą obowiązkowe i to, że rozpoczną się już od pierwszej klasy szkoły podstawowej.
Fakt, że lekcje z edukacji seksualnej mają być dla wszystkich dzieci obowiązkowe, może stać się powodem do odrzucenia projektu z uwagi na złamanie konstytucyjnego prawa do wolności światopoglądu.
- Realizując programy nauczania związane z „wiedzą o życiu seksualnym człowieka” czy „wychowaniem do życia w rodzinie” należy pamiętać o konieczności zapewnienia konstytucyjnego prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z ich przekonaniami - opiniują eksperci z Biura Analiz Sejmowych.
- To bezzasadny zarzut - mówi w rozmowie z iWoman.pl Anna Kornacka, przewodnicząca Partii Kobiet - Tak samo można by nie zgadzać się na obowiązkową naukę matematyki. Łączenie sfery seksualnej z religijną to nasz błąd - uważa.
Dyskusyjne jest też to, że jak zakłada w art.4, zajęcia z seksu mają rozpoczynać się wcześniej niż te z zakresu planowania rodziny, czyli już w pierwszej klasie szkoły podstawowej!
Wspomniane "wychowanie do życia w rodzinie" wprowadza się dopiero od piątej klasy szkoły podstawowej. W ciągu roku uczniowie mają tylko 14 godzin zajęć.- To nie jest za wcześnie na rozpoczęcie racjonalnej i profesjonalnie prowadzonej edukacji seksualnej - mówi w rozmowie z iWoman.pl przewodnicząca Partii Kobiet Anna Kornacka i dodaje - Kluczem nie jest to, kiedy zacząć takie lekcje, ale to, w jaki sposób je przeprowadzić. Szkoła jest dobrym miejscem również na racjonalną edukację seksualną i może motywować rodziców do większego zaangażowania w wychowanie seksualne swoich dzieci.
Dodatkowo, nowa ustawa zakłada refundację tabletek antykoncepcyjnych dla kobiet. W każdym powiecie ma też powstać specjalna placówka zajmująca się poradnictwem z zakresu planowania rodziny.
- Refundacja tych środków jest niezbędna, by kobiet w świadomym macierzyństwie nie ograniczały bariery finansowe. Równie ważna jest jednak edukacja i uświadamianie od najmłodszych lat - mówi Anna Kornacka.
Dość głośny projekt Lewicy nie ma jednak szans na realizację. - Brakuje racjonalnej i niereligijnej debaty, dialogu społecznego i edukacji - mówi Anna Kornacka. Pozostaje na razie traktować tę dyskusję jako manifest liberalnych poglądów lewicy.
Jednocześnie w Niemczech trwa debata nad pomysłem refundowania środków antykoncepcyjnych dla najuboższych kobiet.
Tam jeszcze kilka lat temu, przed wprowadzeniem nowego zasiłku socjalnego, bezrobotni otrzymywali pieniądze na środki antykoncepcyjne. Dzisiaj bezpłatnie dostają je z reguły tylko kobiety poniżej 20. roku życia.
Obowiązkową edukacją seksualną z kolei będą już wkrótce objęte brytyjskie nastolatki, poczynając od 15. roku życia.
20.06.10, 20:09:14
Christa napisał(a):Ja popieram. W domu unikany jest temat , a rówueśnicy to najgorszy sposób edukacji. Skoro mamy młodociane prostytutki ("galerianki") po 14-16 lat i rodzina z tym nic nie robi , to chociaz niech będą zabezpieczone i wyedukowane.
no wlasnie, bo pozniej tylko problemy, chociaz d rugiej strony jest obwawa ze majac latwy dostep do srodkow antykonc ich zycie jakos stanie sie bardziej rozwiezle
24.06.10, 21:42:26
karoligrz napisał(a):Christa napisał(a):Ja popieram. W domu unikany jest temat , a rówueśnicy to najgorszy sposób edukacji. Skoro mamy młodociane prostytutki ("galerianki") po 14-16 lat i rodzina z tym nic nie robi , to chociaz niech będą zabezpieczone i wyedukowane.
no wlasnie, bo pozniej tylko problemy, chociaz d rugiej strony jest obwawa ze majac latwy dostep do srodkow antykonc ich zycie jakos stanie sie bardziej rozwiezle
nom dokladnie bardziej jednak mozna by sprobowac temu przeciwdzialac
25.06.10, 12:35:03
helenka_22 napisał(a):karoligrz napisał(a):Christa napisał(a):Ja popieram. W domu unikany jest temat , a rówueśnicy to najgorszy sposób edukacji. Skoro mamy młodociane prostytutki ("galerianki") po 14-16 lat i rodzina z tym nic nie robi , to chociaz niech będą zabezpieczone i wyedukowane.
no wlasnie, bo pozniej tylko problemy, chociaz d rugiej strony jest obwawa ze majac latwy dostep do srodkow antykonc ich zycie jakos stanie sie bardziej rozwiezle
nom dokladnie bardziej jednak mozna by sprobowac temu przeciwdzialac
no wlasnie bo napewno nic dobrego z tego niestety nie wyjdzie..no zobaczymy do jakich wnioskow dojada
25.06.10, 17:27:30
karoligrz napisał(a):Christa napisał(a):Ja popieram. W domu unikany jest temat , a rówueśnicy to najgorszy sposób edukacji. Skoro mamy młodociane prostytutki ("galerianki") po 14-16 lat i rodzina z tym nic nie robi , to chociaz niech będą zabezpieczone i wyedukowane.
no wlasnie, bo pozniej tylko problemy, chociaz d rugiej strony jest obwawa ze majac latwy dostep do srodkow antykonc ich zycie jakos stanie sie bardziej rozwiezle
nom dokladnie bardziej jednak mozna by sprobowac temu przeciwdzialac
25.06.10, 21:11:06
26.06.10, 01:24:32
26.06.10, 13:01:26
Jestem za takim pomysłem. w niektórych domach ten temat jest tabu. Ja się potem nie dziwię skąd te dziewczyny mają dzidziusie.
6.07.10, 19:24:29
6.07.10, 20:52:42
16.07.10, 22:04:21
Z tym może być problem, albowiem wielu rodziców tak właściwie niewiele wie o samym mechaniżmie prokreacji, o funkcjonowaniu organizmu..może tylko od strony technicznej, ale już ze stroną werbalną może być problem..jak tu rozmawiać z dzieckiem, skoro samemu jest się jeszcze w ciemnogrodzie?