[fot: Neustockimages/iStockphoto]
Na Facebooku spotykamy się średnio ze 130 znajomymi. Spędzamy tam ok. 55 minut dziennie. Nic dziwnego. Jak wynika z badań Nielsena, 62 proc. czasu spędzonego w sieci poświęcamy rozrywce. czym się bawimy?
Farmville, czyli wirtualne gospodarstwo
Piękny ogród bez grzebania w ziemi? Tak, to możliwe, jednak tylko w internecie. Firma Zynga stworzyła grę, która pozwala nam na zagospodarowanie pewnej przestrzeni.
Wybór należy do nas - możemy zrobić ogromne pole ziemniaków, wspaniałe gospodarstwo, a nawet całą wieś. Wszystko zależy od naszej wyobraźni i zasobności portfela. Wirtualne pieniądze zdobywamy zbierając plony, dojąc krowy, a także hodując kury, świnie, kozy i konie.
Co ciekawe, żadne z tych zwierząt nie jest hodowane dla mięsa - świnie zbierają trufle, krowy i kozy dają mleko, a konie włosy, które mają zastosowanie choćby w produkcji materaców.
Za zarobione przez nas pieniądze, w grze nazwane po prostu coins, można kupić prawie wszystko, co jest potrzebne do stworzenia idealnej farmy. W katalogu budynków możemy znaleźć nie tylko domy, ale także szkołę, bibliotekę, a nawet pocztę i kawiarnię!
Wśród dekoracji mamy do wybory różne rodzaje płotów, ławek, latarni, kwiatów i wiele innych. Dodatkową atrakcją są limitowane, tematyczne edycje produktów typowych dla wybranego państwa lub nadchodzącego święta.
Przykładem mogą tu być święta Bożego Narodzenia, kiedy można było wysłać swoim znajomym prezenty, które otwierały się dopiero 24 grudnia, a także kupić przystrojone choinki, renifery lub zasypać swoją farmę śniegiem.
Im więcej sadzimy, tym więcej mamy punktów za doświadczenie, dzięki czemu zdobywamy kolejne rundy gry. Im dalszy etap tym większe możliwości i miejsce w rankingu wśród znajomych.
W tej chwili ponad 80 milionów użytkowników portalu Facebook ma swoje internetowe farmy, ale ta liczba ciągle rośnie. Niemożliwe? A jednak!
205 wyzwań fotograficznych
Jest to gra logiczna z rankingiem, która polega na odgadnięciu, co przedstawia fotografia.
Jej autorem jest Tomasz Majgier, profesjonalny fotograf, którego nietypowe ujęcia powodują, że gracze potrzebują wielu godzin, a nawet dni na odgadnięcie, co przedstawia dane zdjęcie!
Tematyka fotografii obejmuje otaczające nas przedmioty - takie jak przybory kuchenne, warzywa czy zwierzęta.
Z fotozagadką możemy walczyć w pojedynkę, ale też ze znajomymi! Dzięki temu nie tylko poprawi się nasze miejsce w rankingu, ale też zobaczymy, jak urozmaicone jest postrzeganie zdjęć.
Na dzień dzisiejszy Majgier przygotował 205 fotografii, jednak internetowi fani, których w Polsce jest już ponad 50 tys., wciąż domagają się nowych zagadek.
Wśród opinii użytkowników pojawiają się zarzuty, że zabawa wciąga i pochłania mnóstwo czasu, ale są i takie opinie:
Nie rozumiem, dlaczego gra ma się skończyć po 205 zagadkach i jestem temu przeciwna! Gra nie powinna się kończyć nigdy!
Ja utknęłam na 17. zdjęciu, ale nie zamierzam się poddać!
184 kliknięcia w 30 sekund?
Sudoku, wyścigi samochodowe, układanie klocków i zbijanie napływających kuleczek, to tradycyjne gry, które większości z nas są znane. Potrafią pochłonąć gracza na wiele godzin i sprawić, że zapomina o bożym świecie. Oprócz nich, Facebook oferuje nam szereg osobliwych gierek, które niepozornie zrzeszają tysiące fanów!
184 kliknięcia w ciągu 30 sekund - to mój wynik w grze, która nazywa się Click Challenge. Polega ona tylko i wyłącznie na jak najszybszym klikaniu myszą w określony obszar. Podejrzewam, że to rywalizacja ze znajomymi sprawia, że miesięcznie klika średnio 170 tys. osób. Wspomnę, że istnieje także klawiaturowy odpowiednik tej gry, o nazwie Keyboard Mash, który miesięcznie przyciąga ok.120 tys. klikaczy.
Kolejną zabawą, jaką proponuje Facebook jest wojna na poduszki. Jej głównym celem jest raczej podtrzymywanie kontaktu ze znajomymi, niż trening zręczności. Spośród 2 tys. poduszek wybieramy tą, która nam najbardziej odpowiada, następnie osobę, którą chcemy uderzyć i jednym kliknięciem myszy rozpoczynamy wojnę.
Od chwili, kiedy nasze uderzenie pojawi się na jej profilu, ma dwa dni na oddanie ciosu, w przeciwnym razie przegrywa pojedynek. Może wydawać się to niemożliwe, jednak gra ma już ponad 800 tys. fanów i ich liczba ciągle rośnie.
Gra słów jest miłą odmianą po tych wszystkich gierkach niewymagających od nas żadnego skupienia. Zasady gry są proste - znajdź wyrazy, których litery zostały losowo wymieszane. Łamigłówkę wybieramy z 8 kategorii: imiona, samochody, miasta, państwa, stolice, 55, 555 i 12.
Dla przykładu: wybierając kategorię 55 wyskakuje nam taka mieszanka: kmuoapbunl Rozwiązania nie podam, ale powiem, że są to dwa słowa, składające się z 5 liter.
73 proc. imprezowiczów nie pamięta, że pożyczyło pieniądze
Dla bardziej leniwych są tzw. generatory cytatów. Jest ich tak dużo, że każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego.
Zaczynając od cytatów filmowych, poprzez myśli słynnych kobiet, m.in. Audrey Hepburn, Marilyn Monroe i hasła Woody'ego Allena, aż do zabawnych porad Miecia, wiecznego studenta.
Jego rada na dziś brzmi: Pieniądze pożyczaj tylko na imprezie. Wg badań amerykańskich naukowców 73 proc. ludzi nie pamięta o pożyczonych po pijaku pieniądzach.
Możemy także włączyć aplikację, która losuje fragmenty utworów wybranego przez nas wykonawcy, np. Myslovitz czy Kasi Nosowskiej.
Woda dla powodzian i polityka w sieci
Strony fanów obejmują chyba wszystkie sfery życia i są bardzo popularne, zwłaszcza wśród młodzieży. Są strony muzyków i filmów; strony artystów i polityków, jednak moim zdaniem, najciekawsze są te, które obrazują nasze zdanie na dany temat bądź nasze przyzwyczajenia.
Zazwyczaj są to zabawne stwierdzenia, typu: Uwielbiam gotować, prać i sprzątać podczas sesji, Krzesło - najlepsza szafa na świecie czy Uderzanie niedziałających obiektów celem ich doraźnego naprawienia, ale zdarzają się także grupy, które traktują o poważniejszych sprawach, np. Tak, po śmierci weźcie moje organy do przeszczepu. Co się da.
Wiele firm zakłada na Facebooku profile, które informują swoich klientów o newsach.
Żeby zachęcić użytkowników do wpisania się na grupę fanów, firmy używają rozmaitych chwytów marketingowych. Studia fotograficzne proponują darmowe sesje zdjęciowe, Nałęczowianka za każdego fana przekazuje butelkę wody dla powodzian, Axe rozdaje popularne ostatnio klikery, które pomagają liczyć przyjazne sygnały zainteresowania płci przeciwnej, a Maxwell House kubki termiczne.
Zdarzają się także strony, na których zbierane są fundusze na prywatne cele. Przykładem może być akcja Biegnę dla Kacpra, w której ojciec chorego chłopca zadeklarował, że przebiegnie z północy na południe Polski. Dzięki temu, firma Atoperal Baby, płaci 2zł za każdego fana akcji. Pieniądze zostaną przeznaczone na zakup protezy i rehabilitację chłopca.
25.06.10, 16:41:35
25.06.10, 17:22:13
ja nie biorę udziału w konkursach, a FB jest dobrym sposobem na kontakt z ludźmi ze starej szkoły , czy wakacji, jak każde mieszka gdzieś indziej, czasem się maila czy gg nie weźmie,
a na FB zawsze możesz info wysłać.
ja nie narzekam, mam kontakt z ludźmi, których lubie i na których mi zależy i to właśnie chodzi :)
26.06.10, 12:33:17
julijka napisał(a):ja nie biorę udziału w konkursach, a FB jest dobrym sposobem na kontakt z ludźmi ze starej szkoły , czy wakacji, jak każde mieszka gdzieś indziej, czasem się maila czy gg nie weźmie,
a na FB zawsze możesz info wysłać.
ja nie narzekam, mam kontakt z ludźmi, których lubie i na których mi zależy i to właśnie chodzi :)
ja podobnie mam kontakt z ludzmi, tez tymi ktorzy wyjecha,li za granice i to wtedy jest dobre, ale tez nie biore udzialu w tych zabawach tam
30.06.10, 16:26:20
30.06.10, 17:33:35
No ja na facebooku spędzam trochę więcej niż 55 minut dziennie, czasem to nawet sporo więcej
30.06.10, 23:32:51
2.07.10, 10:13:35
2.07.10, 12:14:37
5.07.10, 16:45:15
ja nie siedzę na Facebooku przynajmniej na razie, nie wiem moze kiedyś mnie tam coś zaciekawi
6.08.10, 09:58:19