[fot: orangachang/CC/Flickr]
Według najnowszych badań szwajcarskich naukowców, kobiety z niskim poziomem oksytocyny w III trymestrze ciąży są bardziej narażone na obniżony nastrój po urodzeniu dziecka.
W eksperymencie przeprowadzonym przez Uniwersytet w Bazylei uczestniczyły 74 ciężarne, którym lekarze mierzyli poziom oksytocyny w ostatnich 3 miesiącach ciąży. Kobiety odpowiadały również na pytania mające na celu rozpoznanie symptomów depresji.
Uczestniczki ankiety przesłuchane zostały ponownie dwa tygodnie po urodzeniu dziecka. Analiza wyników, opublikowana w magazynie Neuropsychopharmacology, potwierdziła wyraźny związek między niskim poziomem oksytocyny w ciąży i objawami depresji po porodzie - pisze na łamach serwisu Dailymail Fiona Macrae.
Dr Gunther Meinlschmidt z Uniwersytetu w Bazylei prognozował, że przyszłe badania powinny pokazać czy podwyższenie poziomu oksytocyny w ciąży zapobiegnie depresji poporodowej. Jak podkreślił ekspert, wczesna identyfikacja kobiet z grupy ryzyka może pozwolić na sprawniejsze zapobieganie i zminimalizować negatywne skutki dla matki i dziecka - podaje internetowe wydanie Daily Mail.
- To badanie pokazuje po raz pierwszy, że poziom oksytocyny jest niższy w czasie ciąży u kobiet, które później będą cierpieć na depresję poporodową - mówi gazecie dr Carmine Pariante, ekspert w dziedzinie psychiatrii ciąży i macierzyństwa z londyńskiego King's College. - Badanie to potwierdza tezę, że depresja w okresie okołoporodowym często zaczyna się w ciąży i ma znaczący wpływ na relacje matki z dzieckiem.
Oksytocyna uwalniana jest podczas podrażniania brodawek sutkowych, a więc również podczas karmienia piersią czy skurczów macicy występujących w trakcie orgazmu. Zwana hormonem miłości, wpływa nie tylko na więź między matką i dzieckiem ale także na związek emocjonalny między partnerami.