iWoman.pl Na serio Psychologia Marzysz o pracy z domu? Lepiej to przemyśl

Marzysz o pracy z domu? Lepiej to przemyśl

[fot: svetikd/iStockphoto]

Elastyczne godziny, niezależność i wolność od nadzoru, czy raczej stres związany z godzeniem obowiązków zawodowych z rodzinnymi? Praca z domu może być bardziej wyczerpująca niż chodzenie do biura - informują naukowcy.

- Na temat pracy wykonywanej w domu nagromadziło się wiele mitów i nieprawdziwych ocen. Ten rodzaj aktywności zawodowej jest dla wielu kobiet atrakcyjny, jednak powszechnie spotykamy głównie informacje o korzyściach - ostrzega psycholog biznesu dr Marek Wojciechowski.

Mało osób to potrafi

Badacze z Rensselaer Polytechnic Institute z Nowego Jorku postanowili zbadać, jak wygląda poziom konfliktów rodzinnych u osób, które pracują z domu. W tym celu obserwowali 316 pracowników dużej firmy komputerowej, którzy wykonywali obowiązki zawodowe w biurze, w domu, lub w trybie mieszanym.

ZOBACZ TAKŻE


Znając chiński zarobisz 8 tys. zł, grecki nie popłaca
Uczestnicy byli pytani o godzenie pracy i życia rodzinnego, przenikanie pracy biurowej do domu oraz stres związany z wpływem obowiązków rodzinnych na jakość wykonywanych zadań. Ocenie zostały poddane również poziom koncentracji, wyczerpanie i zakres wykonanej pracy.

Wyniki wykazały, że aż 80 proc. badanych nie jest wstanie osiągnąć idealnej równowagi między sprawami zawodowymi a rodzinnymi. Konflikt między tymi sferami zwiększał natomiast poziom wypalenia pracowników.

- Wielu decyduje się na pracę zdalną uważając, że poprawi się jakość ich życia, a poziom zmęczenia spadnie - mówi autor badań Tim Golden cytowany przez The Med Guru. - Ale okazuje się, że na zmianie mogą skorzystać jedynie osoby, u których rzadko występują konflikty na linii praca-rodzina.

To też pomysł dla singli. - Nie mam porównania, jak to jest z godzić pracę w domu z rodziną, ale ja nie narzekam - mówi Sabina Malicka, singielka pracująca jako managerka we wrocławskim oddziale globalnej korporacji. - W domu łatwiej mi się skupić, niż w pracy, gdzie panuje typowy hałas związany z "open space". Gdy mam rozmowę telefoniczną nie muszę rezerwować sali konferencyjnej, nie tracę też czasu ani pieniędzy na dojazd.

Czynniki rozpraszające typu kolejna kawa czy wyjście na zakupy? - W domu nawet łatwiej mi z nimi walczyć, bo niedaleko biura mam mnóstwo sklepów, a pod domem tylko osiedlowy. Może jedyny minus to fakt, że z czasem dom może się kojarzyć z pracą, ale poza tym - brak zastrzeżeń. Oczywiście dla osoby, która nie ma rodziny - dodaje Malicka.


Być w domu, jakby nas nie było

Gdy pracujemy z domu inni, w tym rodzina, często uważają, że nadal możemy wykonywać wszystkie prace domowe. To bardzo utrudnia organizację. Ustalenie sztywnych godzin pracy oraz wyraźnego rozgraniczenia pomiędzy czasem pracy i czasem dla domu nie jest jednak proste. Wielka sztuką jest wyraźne zarysowanie granicy pomiędzy tym co zawodowe a tym, co prywatne.

- Bliscy, widząc nas w domu mogą nie rozumieć naszej potrzeby "spokoju dla pracy" i w efekcie powstaną emocjonalne napięcia, stres, pretensje – ostrzega Marek Wojciechowski. I dodaje, że "luz" panujący w domowej przestrzeni (np. kwestia ubioru, czy braku makijażu) nie wpływają wcale korzystnie na naszą motywację, koncentrację i maksymalne zaangażowanie. W skrajnym przypadku takie zaniedbanie może powodować zaniżanie samooceny.

- W polskiej kulturze społecznej, kobieta przebywająca w domu traktowana jest jako gospodyni, wobec której formułowane są określone oczekiwania, na przykład wychowanie dzieci, pranie, gotowanie, sprzątanie, czyli mało związane z jej zawodową aktywnością - tłumaczy dr Wojciechowski. - Często występuje niezrozumienie dla kogoś, kto jest w domu a jakby go nie było. Czy nie jest to także - bardzo często, u samych kobiet pracujących w domu - powód do wyrzutów sumienia i poczucia winy? - dodaje.

NA DRUGIEJ STRONIE PRZECZYTASZ JAK NAJLEPIEJ PRZYGOTOWAĆ SIĘ DO PRACY Z DOMU.

Tagi: dom, praca, biuro, kariera

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj drugi znak kodu mieAk

Komentarze

  • pentadecan

    5.12.11, 08:37:59

    pentadecan napisał(a):
    W domu pracuje się wolniej. Człowiek jest jakoś mniej wydajny. No, chyba że mowa o pracy w nocy.
  • 5.12.11, 09:53:21

    ~Gość napisał(a):
    a mi by było szkoda, dom jest do mieszkania, nie do pracowania, nie znoszę zabierać pracy do domu, a co dopiero jeśli nie dałoby się jej z niego wynieść. brrrr
  • Akira

    6.12.11, 15:01:17

    Akira napisał(a):
    Moim zdaniem zależy to od samomotywacji.