[fot: Dmitriy Shironosov/Dreamstime]
Kim jest idealny pracownik? To samotna kobieta, albo mężczyzna... z rodziną. Bo singielka inwestuje w siebie, a singiel raczej się bawi niż pracuje. – Niestety, mimo takiej przewagi, panie ciągle nie potrafią skutecznie "się sprzedać" i to jest ich problem - alarmuje psycholog biznesu Izabela Kielczyk.
Porównując wydajność pracy kobiet wolnych i tych w związkach, wniosek nasuwa się sam. Najlepiej z obowiązkami radzą sobie te pierwsze (ponad połowa analizowanych przypadków). Co ciekawe, w przypadku mężczyzn sytuacja wygląda odwrotnie, bo wśród najlepszych pracowników, aż 64 procent jest w związku.
To wynik ankiety, jaką przeprowadził serwis społecznościowy Zoosk , na grupie 4500 swoich użytkowników. Według portalu spowodowane jest to tym, że samotni mężczyźni zamiast skupiać się na pracy, przez większą część dnia myślą o seksie. Za to kobiety w związkach są mniej wydajne w sferze zawodowej, bo odczuwają natłok obowiązków domowych - czytamy w serwisie Jobs Aol .
Kobiety coraz lepsze

Robert Milczarek/ HolisCzy wyniki odzwierciedlają prawdziwą tendencję i czy tak samo jest w Polsce? Psycholog Robert Milczarek jest sceptyczny, bo trudno to orzec bez wiedzy na temat rzetelnych badań w kraju.
- Natomiast z moich doświadczeń w pracy szkoleniowej z polskimi managerkami i managerami obserwuję coraz większą przewagę kobiet nad mężczyznami w zakresie postawy probiznesowej, orientacji na cel, czy chęci podnoszenia kwalifikacji. Kobiety są też coraz bardziej świadome swoich potrzeb i oczekiwań wobec pracodawcy, stawiają na profesjonalizm i rzetelność - mówi Milczarek. I podkreśla, że panie pod tymi względami coraz bardziej, niezależnie od tego czy samotne czy nie, biją panów na głowę.

Izabela Kielczyk/arch. pryw.Nietrudno też się domyślić, że kobiety nie będące w związkach, mają więcej czasu dla siebie. Co pozwala na większe zaangażowanie w pracy. Ale sprawa ma drugie dno.
- One po prostu realizują się na tych właśnie polach. Nie spełniają się w rodzinie czy wśród przyjaciół, ale w firmie już tak. Pracują bardzo dużo. Spotykam się z takimi, które normalnie chodzą spać koło 2, 3 w nocy, żeby wcześnie rano wstać do swoich zajęć - mówi w rozmowie z iWoman.pl coach psycholog biznesu Izabela Kielczyk.
Niestety, nie zawsze jest to ich wyborem. – Często słyszę, że panie przespały moment założenia rodziny, chociaż tak naprawdę chciałyby ją mieć. Spotykam się z trzydziesto-, czterdziestolatkami, które przyznają, że początkowo stawiały na karierę, ale teraz dochodzą do wniosku, że to nie wystarczy. Były też wybredne po czym stwierdzają, że czas ucieka. To je dodatkowo stresuje i wtedy jeszcze trudniej o partnera, który się nie przestraszy presji. Niestety, w skrajnych przypadkach mszczą się złośliwością na młodszych koleżankach, którym się udało – dodaje Izabela Kielczyk.
3.10.11, 09:12:31
3.10.11, 12:24:32
4.10.11, 15:01:36
11.01, 10:03:29