iWoman.pl Na serio Psychologia Wyścig szczurów od przedszkola? Koniec z tym!

Wyścig szczurów od przedszkola? Koniec z tym!

[fot: damircudic/iStockphoto]

Sztywno zaplanowany grafik od rana do wieczora, wychowywanie bez porażek - to nie dla nas, mówią rodzice stosujący slow parenting.

Zwolennicy nowego nurtu w wychowaniu wyznają zasadę, że najcenniejszą rzeczą, jaki możemy przekazać dzieciom nie jest wiedza czy pieniądze, a czas. I nie chodzi tylko o czas dzielony wspólnie podczas posiłku, zabawy, czy odpoczynku.

Ideałem jest zaprzestanie dążenia do ideału i pozwolenie dziecku na rozwój we własnym tempie, dawanie mu tego, co najlepsze, zamiast wymaganie tego, co najlepsze. Od niedawna dostępna jest w Polsce książka Pod presją autorstwa Carla Honoré promująca nurt powolnego rodzicielstwa.

- Są rodzice helikopterowi, którzy nieustannie krążą nad głową dziecka, pilnując, by włos mu z głowy nie spadł. Są też niestrudzeni edukatorzy, poświęcający każdą wolną chwilę, by pomóc dzieciom przejść przez system edukacyjny. Wszyscy oni w zamian oczekują tylko jednego: żeby ich potomstwo okazało się w jakiejś dziedzinie wybitnie uzdolnione - wylicza Honoré, cytowany przez portal Wprost24.pl.

Dziennikarz przestrzega przez konsekwencjami pośpieszania dzieci w rozwoju i poddawaniu terrorowi samodoskonalenia. Aby zilustrować problem, internetowe wydanie Wprost przytacza żart - dialog dwóch dziewczynek: - OK, przesunę balet o godzinę wcześniej, gimnastykę przełożę na inny termin i odwołam lekcję fortepianu. A ty przenieś swoje skrzypce na czwartek i daruj sobie trening piłki ręcznej. To nam daje czas na zabawę od 3.15 do 3.45 w środę szesnastego..

 

 

Kornelia Głowacka-Wolf

2011-05-24 08:20

Tagi: rodzina, rodzice, wychowanie, slow parenting

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj trzeci znak kodu uDcXj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.