[fot: liquene/CC/Flickr]
Życzenia składane wirtualnie w tym roku raczej nie ucieszą odbiorcy. Co więcej, mogą spowodować stany depresyjne.
Tak twierdzi Paula Vinciguerra, psychoterapeutka i prezes Eurodap - europejskiego stowarzyszenia leczącego ataki paniki. Ekspertka twierdzi, że względu na ograniczone możliwości finansowe ludzi wynikające ze złego stanu gospodarczego wielu krajów oraz kryzys w ogóle, nie będziemy oczekiwać z niecierpliwością Bożego Narodzenia, a święta spędzane będą raczej w ponurym nastroju.
- To wszystko spotęguje objawy stresu i niepokoju - ostrzega ekspertka w rozmowie z włoską agencją informacyjną ANSA. Psychoterapeutka doradza bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem oraz osobiste składanie życzeń, co powinno poprawić złe samopoczucie.
Niestety Wesołych Świąt przesyłane za pośrednictwem poczty elektronicznej, portali społecznościowy czy telefon komórkowy nie wywołuje już tak zbawiennego wpływu na odbiorcę. Wręcz przeciwnie - komunikacja poprzez bezosobową technologię wzmaga poczucie osamotnienia oraz prowadzi do rozczarowania, twierdzi Vinciguerra.
- Internet zbliża tylko pozornie - mówi ekspertka w rozmowie z ANSA. - Za to osobisty kontakt z drugim człowiekiem wiąże się z reakcją pełną empatii i podnosi poziom endorfin, co poprawia nasz stan psychiczny.