Wywiady i reportaże Porządek w domu to kwestia dwóch zasad - radzi perfekcyjna pani domu

Porządek w domu to kwestia dwóch zasad - radzi perfekcyjna pani domu

Porządek w domu to kwestia dwóch zasad - radzi perfekcyjna pani domu [fot: Piotr BLAWICKI/ East News]

Małgorzata Rozenek, polska Perfekcyjna pani domu, w nowym programie telewizyjnym od kilku tygodni pomaga Polkom sprzątać mieszkania. Nie przeraża jej gruba warstwa kurzu, brud ani nawet odchody na dywanie.

Walcząc z bałaganem często porządkuje życie uczestników. Bo jak sama mówi, to nie jest program tylko o sprzątaniu. O walce z bałaganem, byciu kurą domową i zatrudnianiu gosposi mówi w wywiadzie dla iWoman.pl

iWoman.pl: Czy Polki są bałaganiarami?

Małgorzata Rozenek, Perfekcyjna pani domu: Absolutnie nie! To też z pewnością odróżnia nas od Brytyjek.

Może po prostu Polki mają mniej rzeczy niż Brytyjki, których życie pokazuje oryginalna wersja programu Perfekcyjna Pani Domu?

Nie powiedziałabym, że Polki mają mało rzeczy w swoich mieszkaniach. Zbieractwo to jeden z naszych głównych grzechów.

Lubimy magazynować stare rzeczy?

Stare, nowe, niepotrzebne. Odwiedziłam dom, w którym było ponad czterysta kubków.

Ale to chyba nie z powodu nadmiaru rzeczy, tylko ich nieuporządkowania powstaje bałagan?

Polki mają problem z organizacją i to dlatego najczęściej w mieszkaniu zaczyna tworzyć się bałagan. Gdy nieporządek robi się zbyt duży, staje się przytłaczający. Wtedy traci się nadzieję, że można mu jakoś zaradzić i przestaje się wierzyć w to, że można go posprzątać.

ZOBACZ TAKŻE


Ubiera gwiazdy, strofuje dziennikarzy, prezydent jej niestraszny
U Pani w domu nigdy nie ma bałaganu?

Nigdy. Czasami tylko pojawia się rozgardiasz.

To jakaś różnica?

Rozgardiasz jest wtedy, gdy w czystym domu parę rzeczy znajduje się nie na swoim miejscu. Bałagan - gdy wszystkie. Ale rozgardiasz nigdy nie trwa w moim domu dłużej, niż do wieczornej kąpieli.

W domach, które Pani odwiedziła, rozgardiasz już dawno przekształcił się w znacznie więcej niż nieład. Jak z tym walczyć?

Zacząć od stosowania kilku zasad. Stosować zasadę 3P. W domu zostawiać tylko rzeczy pożyteczne, piękne albo pamiątkowe. Stosować zasadę 6 razy 15. Sprzątać sześć razy w tygodniu, ale po piętnaście minut. O wiele łatwiej jest zabrać się do sprzątania, kiedy mamy krótkie zadania do wykonania. Nie odstrasza to tak jak generalne, całodniowe porządki.

A czy można w ogóle nauczyć kogoś sprzątać, jeśli nie wyniósł tego z domu?

Oczywiście, że tak! Złe poskładanie podkoszulki zajmuje tyle samo czasu, co dobre. Tylko trzeba nauczyć się, jak robić to dobrze. Sprzątanie to nauka jak każda inna, trzeba poznać parę reguł, a później jest już z górki.

Ale czy można zmienić czyjeś przyzwyczajenia w ciągu tygodnia? Czy oby nie jest tak, że program się kończy i bałagan jak bumerang wraca do mieszkania.

Jeśli ktoś naprawdę uporządkuje swój dom i wprowadzi do niego pewne zasady, to te zasady już tam pozostaną. Bo przyjemność mieszkania w czystym miejscu jest tak ogromna, że większość ludzi nie chce już wracać do miszmaszu, jaki miało przedtem. Staram się przekazać uczestnikom jak najwięcej swojej wiedzy i wskazówek, tak aby mogli wykorzystać to w przyszłości.

A gdzie Pani się ich nauczyła?

Moja mama była perfekcyjną panią domu i to ona wpoiła mi, jak ma wyglądać miejsce, w którym mieszkasz. Ale nie ukrywam, że ogromnym autorytetem jest dla mnie Anthea Turner, brytyjska perfekcyjna pani domu, z którą miałam okazje się spotkać. Jestem również wielką fanką Marthy Stewart, która pokazuje, że dbanie o dom to bardzo odpowiedzialna praca.

Niestety u nas bycie gospodynią domową nie jest uważane za pełnowartościowy etat. A określenie kura domowa raczej nie brzmi dumnie.

Bardzo chciałabym, żeby to się zmieniło. Bo prowadzenie domu jest jak prowadzenie małego biznesu i tak powinno się na to patrzeć. Kobiety, które zdecydowały się na pracę w domu w pełnym wymiarze godzin, nie są wcale osobami gorszymi. To, że składam ręczniki w kostkę, czy robię przetwory nie świadczy o tym, że jestem niespełnioną kobietą.

Dużo kobiet stara się łączyć prace domowe z obowiązkami zawodowymi. Czy można być perfekcyjna panią domu pracując zawodowo?

Wymaga to z pewnością większego zaangażowania i pomocy ze strony innych.

Czyli zatrudnienia pomocy domowej?

Dlaczego nie? Jeśli prowadzimy dom i chcemy umyć okna, a same nie lubimy tego robić, albo po prostu nie mamy na to czasu, to dlaczego nie poprosić kogoś innego o pomoc?

Na drugiej stronie przeczytasz czy Małgorzata Rozenek obawia się reakcji na program znajomych z pracy prawników.

Komentarze

  • 10.04.12, 09:20:48

    ~panipani napisał(a):
    mycie wany w szpilkach? dobre sobie, chyba tylko mąż by się z tego cieszył :/
  • 10.04.12, 11:03:47

    ~leon1234 napisał(a):
    Pani niebrzydka, dobrze się prezentuje, ale czy to nie jest kolejny lans TVN-u?
  • Magda S

    10.04.12, 14:05:58

    Magda S napisał(a):
    a ja spróbuję z ciekawości, bo faktycznie mięśnie nóg muszą nieźle pracować wtedy, to można by łączyć przyjemne z pożytecznym
  • 13.04.12, 10:22:51

    ~bukka napisał(a):
    Niby dlaczego miałby się cieszyć. Rozumiem jeszcze, że można być fetyszystą i lubić szpilki w łóżku (bo się naoglądało za dużo niemieckiego porna), ale do mycia wanny? to nie wiem skąd miałoby się mężom takie coś wziąć, pomijając już fakt, że mało który zagląda w czasie mycia wanny do łazienki:D


    ~panipani napisał(a): napisał(a):



    mycie wany w szpilkach? dobre sobie, chyba tylko mąż by się z tego cieszył :/

  • kodle

    13.04.12, 11:04:59

    kodle napisał(a):
    Niektórzy mają porządek we krwi, a niektórzy bałaganiarstwo ;)
  • 26.05.12, 09:02:21

    ~LK. napisał(a):
    Aby mieć idealny dom tzn. zawsze czysty z posiłkami na czas ,musi to robić albo sama gospodyni
    albo zatrudnić osobę do prowadzenia domu a to już kosztuje.