[fot: Rocher/Dreamstime]
83-latka z Kalifornii poddała się operacji powiększenia piersi. Wywołała tym sensację w amerykańskich mediach.
W ciągu zaledwie kilku dni Marie Kolstad, która dochowała się 12 wnuków i 13 prawnuków, stała się gwiazdą mediów. Staruszka czuje się zdziwiona rozgłosem, który przyniósł jej zabieg wstawienia silikonowych implantów powiększających biust. - Wydało mi się to proste do zrobienia - powiedziała pani Kolstad ABC News. - Nie myślałam, że to coś niezwykłego.
83-latka tłumaczyła mediom, że jest wdową od 10 lat i nie poprawiała swego wyglądu z myślą o nowym partnerze. Zmieniła rozmiar 32A na 36 C, gdyż chce dobrze wyglądać dla siebie i wnuków oraz, jak twierdzi, ma przed sobą jeszcze sporo lat do przeżycia. - Moja matka była długowieczna, a ja odziedziczyłam po niej tę cechę - cytuje kobietę The Independent. - W pewnym wieku mózg idzie w jednym kierunku, a piersi w zupełnie przeciwnym. Cieszę się dobrym zdrowiem fizycznym, czemu z tego nie skorzystać?
ZOBACZ RELACJĘ TELEWIZJI ABC O 83-LATCE:
Operacja kosztująca 8 tys. dolarów miała miejsce w lipcu. Pierwszy napisał o niej New York Times. Od tego czasu informacja przekazywana była przez lokalne, krajowe i międzynarodowe serwisy oraz stała się przyczynkiem do publicznej debaty na temat zalet wieku dojrzałego. Niektórzy zarzucają pani Kolstad próżność, inni twierdzą, że jest ona dowodem na to, że nigdy nie jest za późno na cieszenie się urokami życia. Sama bohaterka nie żałuje, że poszła pod nóż i przekonuje, że jej nieżyjący mąż na pewno poparłby decyzję.
- Każda operacja plastyczna jest kosztowna, ale teraz jestem wolna i nie mam wielu obowiązków - powiedziała Marie Kolstad cytowana przez The Independent. - Nie wiem jak długo będę żyć, ale zrobiłam coś, co było moim wyborem i jestem zadowolona - dodała.
29.08.11, 15:24:08
30.08.11, 09:35:18
30.08.11, 14:41:56