[fot: SIPA/EastNews]
Znana firma kosmetyczna Guerlain na cenzurowanym. Organizacje walczące z rasizmem chcą ją pozwać za rasistowską wypowiedź jednego z jej najlepiej znanych perfumiarzy, który w telewizyjnym wywiadzie powiedział, że tworząc nowy zapach pracował jak murzyn.
73-letni Jean-Paul Guerlain, potomek założyciela perfumiarskiej marki, zapytany w wywiadzie dla francuskiej telewizji publicznej o pracę nad nowym zapachem, miał powiedzieć: Pracowałem jak czarnuch. Nie wiem czy murzyni zawsze tak pracowali, ale mimo wszystko.
W ostatni weekend przez sklepem Guerlain na Polach Elizejskich zgromadzili się manifestanci wzywający do ogólnoświatowego bojkotu produktów francuskich perfumiarzy oraz właściciela marki, czyli koncernu Louis Vuitton-Moet Hennessy.
Patrick Lozes z Rady Związku Czarnoskórych we Francji uważa, że francuskie słowo negre, użyte przez Guerlaina, miało wydźwięk ekstremalnie pejoratywny i rasistowski. Słowo to jest francuskim odpowiednikiem bardzo obraźliwego angielskiego słowa nigger i można je przetłumaczyć na polski jako czarnuch.
Czarnoskóry działacz potępił firmę Guerlain i koncern LVMH za brak dostatecznie szybkiej reakcji na rasistowską wypowiedź ich perfumiarza, którą uznał za symptom głębokiej choroby rasizmu we Francji.
J.P. Guerlain przeprosił już za swoje słowa i wziął na siebie całą odpowiedzialność. LVMH wydało zaś oświadczenie potępiające wszelkie formy rasizmu. Pozew jednak wisi w powietrzu.