[fot: Wojtek Laski/ East News]
W Moulin Rouge będzie można nie tylko oglądać i słuchać, ale i konsumować. Znany kabaret łączy siły ze sławą paryskiej gastronomii.
Współpraca legendarnego klubu nocnego i Dalloyau, prestiżowej firmy gastronomicznej o wielowiekowych tradycjach, rozpoczęła się od hucznego przyjęcia, którego punktem centralnym była inauguracja nowego menu. Z karty dań skorzysta rocznie około 600 tysięcy osób, które w ramach zwiedzania symbolu Belle epoque zechcą się posilić.
- Liczba nakryć wzrosła z 300 do 500 czy 600 dziennie - tłumaczy Jean-Jacques Clerico, prezes Moulin Rouge cytowany przez Le Parisien. - Aby poradzić sobie z tą sytuacją, zdecydowaliśmy się na firmę zewnętrzną, która wciela w życie ideał doskonałości kuchni francuskiej. Wybraliśmy dom Dalloyau. Jego dziedzictwo kulinarne i światowa renoma na pewno przyciągną wymagających klientów, z których połowa to Francuzi, a połowa - zagraniczni turyści.
Do dyspozycji smakoszy są dwie karty: Belle epoque i Toulouse-Lautrec. Znajdziemy w nich dania łączące francuską tradycję z nowoczesnością: foie gras w sosie winegret na bazie mango, tartę z homarem, doradę w sosie z szampanem z tłuczonymi ziemniakami i smażoną cielęcinę. Na deser możemy zamówić ciasto Opera, z którego słynie dom Dalloyau - na potrzeby lokalu przyrządzone w kształcie miniaturowego młyna.
- To prawdziwa przygoda - uśmiecha się Christelle Bernard, jeden z szefów kuchni Dalloyau, przytaczany przez Le Parisien.
Menu Toulouse-Lautreca w cenie 175 euro obejmuje kolację, pół butelki szampana i przedstawienie Féerie. Menu Belle Epoque to koszt 200 euro.
8.11.11, 21:48:40