[fot: Sokolovsky/Dreamstime]
Meridiana Fly wprowadziła tylko dwa rozmiary uniformów dla stewardess. Jeśli przytyją, muszą to uzasadnić orzeczeniem lekarskim.
Zakaz rozmowy przez telefon i odpinania pasów podczas startu i lądowania, to niejedyne ograniczenia dla podróżujących samolotem. Włoskie linie lotnicze wprowadziły nowe zasady, które zobowiązują pracownice do dbania o sylwetkę. Specjalnie dla stewardess powstały nowe kostiumy zaprojektowane przez Cristinę Ceolin, byłą modelkę i żonę dyrektora wykonawczego firmy.
Ubrania dostępne są jednak tylko w dwóch rozmiarach 40 i 42 (odpowiedniki polskich 36 i 38). Dodatkowo zmiany w przepisach nie pozwalają na przybranie na wadze, chyba, że byłoby to uzasadnione względami zdrowotnymi, o których wypowie się lekarz.
Oburzone stewardessy uznały nowy regulamin za przejaw dyktatury szczupłej sylwetki i decyzję wysoce szkodliwą dla godności kobiety, w dużym stopniu seksistowską i dyskryminującą, podaje ladyblitz.it. Pracownice napisały list do właściciela Meridiana Fly Agy Khana, gdzie wyjaśniają, że stosowanie tych przepisów w praktyce jest niemożliwe ze względów etycznych i godzi w szacunek dla pracownika i jego fizjologię. Pod listem podpisało się 400 osób zatrudnionych w Meridiana Fly.