[fot: liz drake/CC/Flickr]
Trashion jest stylem wywodzącym się z idei DIY (do it yourself), w którym wykorzystuje się przede wszystkim to, co zapewne wyrzucilibyśmy na śmietnik. Termin ten powstał ze złożenia angielskich słów trash (śmieć) i fashion (moda).
Twórcy trashion nie ograniczają się tylko do odzieży - konstruują meble i robią przedmioty codziennego użytku. Wykazują się przy tym niezwykłą pomysłowością, jak choćby brytyjska projektantka Michelle Brand, używająca odciętych denek plastikowych butelek po napojach (ich kształt przypomina kwiat). Z takiego materiału Brand wyczarowuje efektowne żyrandole lub zasłony i girlandy.
Artystów czerpiących inspirację z recyklingu nie brakuje także w Polsce. Przykładem jest Joanna Figurniak, młoda projektantka z Wrocławia. Wśród jej prac są m.in. przedmioty z opakowań po jajkach, np. puf ze stu związanych paskiem wytłoczek i sześcienny abażur.
W trashion istotne jest także to, by przy tworzeniu nowego ubrania lub przedmiotu starać się nie używać nowych materiałów. Tak naprawdę efekt końcowy zależy głównie od naszej kreatywności. Żeby zobaczyć, jak fantastyczne pomysły mają ludzie, wystarczy wejść na portale albo blogi poświęcone temu trendowi.
W iście amerykańskim stylu działa Nancy Jud, artystka z Santa Fe. Pracując od kilkunastu lat przy rozmaitych projektach związanych ochroną środowiska i recyklingiem, zaczęła wykorzystywać modę do popularyzacji ekologicznych idei. Wśród jej prac są np. futra ze starych taśm magnetofonowych, sukienki ozdobione aplikacjami z puszek po napojach albo zardzewiałych gwoździ czy kostiumy z samochodowej tapicerki i kabelków elektrycznych.
Nancy Jud nie przepuściła nawet prezydentowi Obamie. Po zakończeniu pracy w sztabie wyborczym, gdzie była wolontariuszką, pojechała na wysypisko śmieci i zebrała promocyjne materiały. Przy pomocy znajomych uszyła kostium z plakatów wyborczych, męski płaszcz z papierowych zawieszek na klamki i koktajlową sukienkę z plastikowych taśm z napisem "Obama".
Na uwagę zasługują też prace Outi - Finki prowadzącej blog OutsaPop. Młoda projektantka zasłynęła dzięki misternym naszyjnikom z zamków błyskawicznych. Robi także inne akcesoria z zamków, m.in. epolety, szaliki, pasy. Komu spodoba się taka biżuteria, może zamówić sobie coś u Outi, ale uwaga: nie są to rzeczy lekkie - okazały naszyjnik waży pół kilograma.
Finka używa także starych klocków lego - powstają z nich np. kolczyki, pierścionki i wisiorki. Oprócz tego aktywnie promuje ekologiczna modę. Założyła w sieci grupę Trashionista, która jest forum wspierającym i prezentującym artystów i projektantów z całego świata tworzących w tym duchu.
- W czasie ostatnich 50 lat moda przeistoczyła się w szybko zmieniający się biznes, który rozwinął się dramatycznie. Kupujemy nowe ubrania częściej niż kiedykolwiek wcześniej - pisze Outi na stronie Trashionista. - Nie musisz jednak stawać się hipisem, żeby popierać zrównoważony rozwój. Napraw albo przerób swoje stare ubrania, kupuj w secondhandzie, a swoje stare rzeczy raczej oddaj do recyklingu, zamiast je wyrzucać - nawołuje.
Taki światopogląd nie jest obcy również w naszym kraju. Nie brakuje blogerek piszących o pomysłach na wykorzystanie starych rzeczy (np. ekomania z Opolszczyzny) albo prezentujących swoje krawiecki przeróbki (Aniomatronika z Łodzi).
Działa też portal poświęcony trashion (trashion.pl). Niebawem rozstrzygnięty zostanie konkurs na recyklingowy projekt modowy Śmieć - deaktywacja, adresowany do blogerów, projektantów mody i artystów. Finał już w marcu, a jego zwieńczeniem będzie publikacja "Trashbooka" z prezentacjami prac wszystkich półfinalistów.
12.03.10, 01:08:08
13.03.10, 17:43:57
19.03.10, 14:26:23
9.04.10, 16:01:13
10.04.10, 12:08:34
23.04.10, 00:29:00
23.04.10, 22:29:34
24.04.10, 21:30:51
3.06.10, 16:36:39
14.06.10, 20:58:42