[fot: EAST NEWS/ZEPPELIN]
Burmistrz Luigi Bobbito chce zakazać noszenia krótkich spódniczek i innego rodzaju garderoby, która zbytnio - jego zdaniem - odsłania kobiece ciało. I narusza tym samym powszechne poczucie przyzwoitości.
Sprawa, chociaż może wywoływać uśmiech na ustach, jest poważna. Bo za złamanie zakazu ma grozić surowa kara: grzywna w wysokości nawet 500 euro (blisko 2 tys. zł).
Włodarz miasta najwyraźniej przestraszył się kobiecej potęgi, go podczas demonstracji oburzonych kobiet, burmistrz schronił się w ratuszu za kordonem policji.
Ale na tym włoski strażnik moralności nie poprzestaje. Luigi Bobbito myśli już w wprowadzeniu kolejnych zakazów w mieście, m.in. przeklinania w miejscach publicznych i grania w piłkę w miejskim parku.
Włoscy samorządowcy słyną z kontrowersyjnych pomysłów. Kilka tygodni temu jeden z nich chciał zakazać weneckim gondolierom śpiewania O sole mio.