[fot: gregoryelang/iStockphoto]
Badania, których opis pojawi się w czerwcowym wydaniu Journal of Personality and Social Psychology, wykazują, iż to mężczyźni szybciej przyznają się do uczuć.
Dwie trzecie ankietowanych panów przyznało, że słowo kocham cię padało z ich ust o około sześć tygodni wcześniej niż ze strony partnerki - donosi Suntimes.com. Naukowcy jednak ostrzegają, że skłonność płci brzydkiej do miłosnych deklaracji ma podłoże bardziej seksualne, niż emocjonalne i maleje po zdobyciu obiektu pożądania. Panie odwrotnie: na początku powściągliwe, po pierwszym zbliżeniu chętniej wyznają swe uczucia.
Różnice w postawach obu płci mają podłoże biologiczne i sięgają tysiące lat wstecz. Mężczyźni, zainteresowani rozpowszechnianiem swego materiału genetycznego, wyznają miłość, aby udowodnić swoje zaangażowanie i szybciej dokonać transakcji - twierdzi dr Laura Berman na łamach Chicago Sun-Times. Tymczasem panie szukające bezpieczeństwa dla siebie i potencjalnego potomstwa postrzegają seks jako zobowiązanie do wierności i monogamii. Dr Berman wyjaśnia, że różnice oczekiwań mogą powodować nieporozumienia między partnerami. On oferuje intymność, ponieważ chce seksu, ona oferuje seks, gdyż chce intymności.
- Kobiety są bardziej ostrożne przy wyborze partnera seksualnego, bo więcej inwestują w związek i bardziej ryzykują. Mężczyznom łatwiej jest zdecydować się nawet na przelotną znajomość, bo w mniejszym stopniu obawiają się, że jej skutkiem może być ciąża - tłumaczy w Newsweeku prof. Zbigniew Lew-Starowicz.