[fot: Francesco Rachello/CC/Flickr]
Opinię rabina przedstawił dziennik Jedijot Achronot - informuje Polska Agencja Prasowa. W swojej rozprawie określił on warunki od których spełnienia uzależnił dopuszczalność takiego kontaktu z wrogiem: agentka musi podczas seksu wydobyć od terrorysty ważne informacje, prowadzące do jego ujęcia lub umacniające bezpieczeństwo Izraela.
Jest jednak problem natury matrymonialnej. Dlatego lepiej, żeby agentki, wysyłane na takie misje, były niezamężne - wskazał rabin Szwat. Zdając sobie sprawę, że nie zawsze jest to możliwe, orzekł też, że mężowie agentek, wysłanych na seksmisję, muszą się z nimi rozwieść, jako że zostali zdradzeni.
Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, żeby taki mąż ponownie ożenił się ze swoją chwilowo byłą żoną.
Rozprawa rabina Szwata zainspirowana jest wydarzeniami biblijnymi. Autor odwołuje się m.in. do Żydówki Estery, która użyła swych wdzięków wobec perskiego króla Kserksesa, by zapobiec pogromowi Żydów. Swoje dzieło rabin zatytułował: Zakazany seks dla dobra bezpieczeństwa narodowego.
26.03.11, 12:52:57
26.03.11, 19:13:10