[fot: SPInka/materały prasowe]
Informacje o wielokrotnych nominacjach i nagrodach dla aktorów oraz twórców Hej, skarbie docierają do polskiej publiczności już od ponad roku. Widz mimowolnie nastawił się na wybitne dzieło, zaskakujące i poruszające do głębi. Jednakże ten, kto oczekuje fajerwerków czy katharsis rodem z Młodych gniewnych będzie zawiedziony. Hej, skarbie to przede wszystkim bardzo subtelny film.
Bohaterką jest szesnastoletnia otyła dziewczyna, molestowana przez własnego ojca, która odkrywa że po raz kolejny jest z nim w ciąży. Jej i tak niełatwa sytuacja życiowa (mieszkanie z agresywną matką, chore dziecko) komplikuje się jeszcze bardziej, gdy zostaje wyrzucona ze szkoły i trafia na specjalne kursy przedmaturalne dla młodzieży z marginesu. Tam poznaje przychylnych jej ludzi, poznając czym są przyjaźń i miłość.
I chociaż fabuła może wydawać się banalna, to w istocie opowieść jest dobrze pomyślana, a przede wszystkim świetnie zagrana. Niewątpliwie na ekranie królują aktorki odgrywające rolę Precious i dręczącej ją matki (Gabourey Sidibe oraz nagrodzona Oscarem Monique), a smaczku dodaje obecność dwóch gwiazd muzyki: Mariah Carey oraz Lenny'go Kravitza.
Co w takim razie jest subtelne w całej tej - jakże mocnej i dramatycznej - opowieści? Precious w pewnym momencie poznaje pomocnych jej ludzi. I chociaż cała historia filmów tego typu insynuuje happy end, to go wcale nie ma, a przynajmniej nie w takim kształcie, jak to sobie życzymy. Otóż bohaterka dąży nie tyle do diametralnej zmiany nędznego żywota, a raczej do odzyskania godności, podstawowego prawa do minimalnej egzystencji: wychowania w spokoju swoich dzieci.
Hej, skarbie wpisuje się w nieco zapomniany już nurt filmów społecznych, których fabuła rozgrywa się w slumsach, lecz w przeciwieństwie do większości z nich nie przynosi ani ulgi, ani przeświadczenia, że teraz będzie już lepiej. To po prostu gorzki obraz najgłębszych otchłani marginesu ludzkiego, czegoś o czym na co dzień nie chcemy wiedzieć ani myśleć.
13.11.10, 15:01:45
13.11.10, 20:34:29
14.11.10, 17:44:39