[fot: The Canadian Press/Press Association Images/EAST NEWS]
Jej nazwisko jest na Zachodzie tak trudne do wymówienia, że nawet branżowe serwisy filmowe podają zapis fonetyczny. Mimo tego piękna blondynka, o polskim pochodzeniu, nie zdecydowała się na pseudonim artystyczny. Zdecydowała się za to podbić Hollywood i całkiem dobrze jej idzie. Kolejny dowód już wkrótce.
- Poza typowo słowiańską urodą trudno zgadnąć, że to nie jest hollywoodzka aktorka. Doskonały angielski i oryginalne imię robią swoje. Pewnie wiele osób, które widziało Alicję w Krainie Czarów zdziwiło się, poznając polskie korzenie Mii Wasikowskiej - mówi Przemysław Ciszak, pasjonat kina i dziennikarz portalu dla mężczyzn MenStream.pl.
Mowa o filmie Tima Burtona z 2010 r. po którym młodziutką aktorką zachwyciło się amerykańskie środowisko filmowe. - Burton długo szukał odpowiedniej dziewczyny do tej roli. Po odrzuceniu Lindsay Lohan, czy znanej z musicalu Mamma Mia! Amandy Seyfried stwierdził, że to właśnie Mia jest najbardziej surrealistyczną aktorką, na jaką mógł trafić. Alicja grana przez Wasikowską jest o wiele poważniejsza i bardziej kobieca, niż dziewczynka którą znamy z książki Carrolla. Nic dziwnego, że skrycie podkochuje się w niej Szalony Kapelusznik, grany przez Johnny'ego Deppa - komplementuje młodą aktorkę Przemysław Ciszak.
Rodem znad Wisły czyli z Australii
Chociaż ma dopiero 22 lata, Mia Wasikowska trafiła w tym roku na listę 100 najbardziej wpływowych osób świata wg magazynu Time. Na łamach czasopisma zachwyca się nią gwiazda amerykańskiego kina Glenn Close, z którą Wasikowska wystąpiła w filmie Albert Nobbs (światowa premiera była we wrześniu tego roku).
- Jest uwodzicielska bo nie ujawnia wszystkiego. Jej nieśmiałość sprawiła, że jest dociekliwym obserwatorem. Jednocześnie uwielbia dobry żart, kocha się śmiać i w sekundę potrafi zmienić się w niesforną nastolatkę. Mia wiele osiągnie, bo jest błyskotliwa i ciekawska, a nie dała się ogłupić sukcesowi - napisała Glenn Close.
ZOBACZ GALERIĘ ZDJĘĆ AKTORKI:
Mia Wasikowska urodziła się w stolicy Australii - Canberze. Jej matka pochodzi z Polski i jest z zawodu fotografem. Kiedy dziewczynka miała 8 lat, na rok zamieszkała z rodzicami w Szczecinie. Potem wyjechała do ojczyzny ojca - australijskiego fotografa Johny'ego Reida. - Mówię trochę po polsku, ale niezbyt dobrze. Byłam w Polsce kilka tygodni temu i zdecydowanie czuję się tam jak u siebie. Jest tam jak w domu, ale właściwie czuję, że teraz mogłabym mieszkać gdziekolwiek - powiedziała w kwietniowym wywiadzie dla W Magazine Wasikowska.
12.10.11, 09:55:35
12.10.11, 10:10:59