Moda Design Agata Oleksiak podbija Nowy Jork. Szydełkowaniem

Agata Oleksiak podbija Nowy Jork. Szydełkowaniem

Agata Oleksiak podbija Nowy Jork. Szydełkowaniem [fot: EricHood/iStockphoto]

Artystka Agata Oleksiak od ośmiu lat okrywa włóczką wszystko - rzeźbę byka, kosze z supermarketów, własne mieszkanie w East Village na Manhattanie. Teraz doczekała się indywidualnej wystawy w nowojorskim Johnathan LeVine Gallery.

Ekspozycja pod nazwą Źli artyści naśladują, wielcy artyści kradną (The Bad Artists Imitate, The Great Artists Steal) obejmuje 35 rzeźb, których ceny wahają się od 800 dolarów za wałek do 12000 dolarów za model z gipsu - oczywiście wszystko pokryte włóczką. Punktem centralnym wystawy jest ubrana w ręczne robótki, trójwymiarowa instalacja zainspirowana czarno-białą fotografią Annie Leibovitz z 1986 roku przedstawiającej artystkę Keith Haring, podaje The Wall Street Journal.

Dla Olek, jak chce być nazywana, nie ma rozdziału między życiem a sztuką. Pasja związana z tworzeniem rzeźb robionych na drutach towarzyszy 33-latce od 17 roku życia, kiedy to artystka ogoliła włosy i szukała ciepłej ochrony na głowę. - Pomyślałam, że mogę przecież zrobić kapelusz na szydełku- wspomina Agata Oleksiak w rozmowie z The Wall Street Journal. Później znajomi, przyjaciele, a nawet wykładowcy prosili o włóczkowe prezenty.

AGATA OLEKSIAK W JEDNEJ Z NOWOJORSKICH GALERII:

Polka, która w 2000 r. przeniosła się do Nowego Jorku wystawia swe prace nie tylko w galeriach. Od lat interesuje się tzw. knit graffiti, odmianą sztuki ulicznej postrzeganej jako feministyczna alternatywa dla graffiti. Knitgrafficiarki umieszczają prace w różnych punktach miasta owłóczkowując pomniki, hydranty, znaki drogowe, a nawet przęsła mostu czy autobusy, jak amerykanka Magda Sayeg, która zainicjowała ruch.

- Potrzebne mi jest i jedno, i drugie - mówi Olek o swojej potrzebie wyjścia ze sztuką na ulice. - Eksponowanie w galeriach jest ważnym elementem bycia artystą, ale czuję, że muszę podarować coś ludziom, którzy nigdy nie zajrzą do galerii. Trzeba przemawiać do ludz i kontaktować się z nimi. Sztuka, aby istnieć musi mieć odbiorców - tłumaczy artystka w wywiadzie dla The Wall Street Journal.

 

 

Kornelia Głowacka-Wolf

2011-08-30 09:16:32

Tagi:

usa,

nowy jork,

sztuka,

szydełkowanie,

agata oleksiaj,

oleg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.