Moda Gadżety Alkohol z mleka? Tak, to możliwe

Alkohol z mleka? Tak, to możliwe

Alkohol z mleka? Tak, to możliwe [fot: Pink Sherbet Photography/CC/Flickr]

Prezydent Kaczyński w czasie swojej niedawnej wizyty w Mongolii, próbował tamtejszego tradycyjnego alkoholu i ponoć bardzo mu smakowało.

Ten tradycyjny trunek ludów koczowniczych, nazywany airagiem bądź kumysem, produkowany jest ze sfermentowanego mleka klaczy. Bywa, że przyrządza się go również z mleka jaka, osła, wielbłąda lub owcy.

Fermentacja mleka odbywa się w naczyniu z końskiej skóry, ale w ostatnich latach coraz częściej używa się do tego celu beczek, ustawionych w jurcie po lewej stronie od wyjścia, tak by nikt z wychodzących i wchodzących nie zapomniał nim zamieszać. Mieszanie i wstrząsanie jest bowiem niezbędnym etapem produkcji napoju.

Zwykle kumys zawiera około 2 procent alkoholu, trzeba więc wypić niesamowite ilości tego napoju, żeby się upić. Destylując kumys, Mongołowie produkują wódkę zwaną Arkhi.

Każdy turysta przybywający do Mongolii obowiązkowo próbuje kumysu. Gościnność wymaga od Mongołów, aby każdemu nowemu gościowi sprezentowali butelkę tego napoju. Miejscowi zwykle od razu opróżniają całą, ale nie jest faux pas wypicie jednego łyka i zakręcenie butelki.

Kumys jest napojem musującym, ma kwaśny smak i właściwości odświeżające. Jako produkt mleko - pochodny, ma oczywiście mleczno - białą barwę. Ma też podobno naturalne właściwości przeczyszczające. Zdania na temat jego smaku są wśród turystów podzielone. Większość przyznaje, że smak ten jest dziwny, ale można się do niego przyzwyczaić.

Obok Airagu, w Mongolii spróbujemy wielu specjałów odbiegających smakowo od naszych europejskich przyzwyczajeń. Alkohol z mleka nie jest wcale tamtejszym największym dziwactwem. Szczytem złego smaku jest ich herbata, do której zamiast cukru dosypują soli.

Kumys do nabycia tylko w Mongolii i krajach ościennych, aczkolwiek w Internecie znaleźć można wiele przepisów na domowej produkcji alkohol z mleka, nie mający niestety zbyt wiele wspólnego z oryginałem.

Adriana Tronina

2009-01-09 11:20

Tagi:

mleko

,

alkohol

,

dobre trunki

,

mongolia

,

produkcja alkoholu

Komentarze

  • martoohna

    19.06.10, 11:47:45

    martoohna napisał(a):
    próbując wolałabym nie wiedzieć z czego jest robiony ;P
  • nie

    19.06.10, 12:34:24

    nie napisał(a):
    Jestem bardzo ciekawa tego z czego ten alkohol jest robiony czy faktycznie z mleka czy nie z mleka.
  • krystynanowak

    20.06.10, 09:21:40

    krystynanowak napisał(a):
    guga-20 napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    guga-20 napisał(a):
    słyszałam o tym alkoholu, jak się nie ma z czego zrobić wódki to się fermentuje to co jest pod ręką

    hehe czyli ze wszystkiego co fermentuje mozna zrobic alkohol, ale jak bedzie smakowal to juz inna sprawa

    no tak to już inna sprawa, ja na pewno nie pokusiłabym się na spróbowanie alkoholu wyrabianego przez ludzi mieszkających w puszczy amazońskiej, fermentacja tego specyfiku (chyba z manioku o ile dobrze pamiętam) zachodzi poprzez żucie papki przez stare babki, które później to wypluwają i to tak im "kiśnie" - jak dla mnie ohyda

    o fujjjjjj...!!!!chyba zniechecilas mnie skutecznie, oblesne, ale do sprzedazy chyba tez by nie przeszedl jakis tam testow, skoro robiony w takich warunkach;/
  • nie

    20.06.10, 11:40:46

    nie napisał(a):
    Ja nie wierzę w takie coś. Co ludzie nie wymyślą dla pieniędzy. Tak już mamy zbudowany ten świat.
  • karoligrz

    20.06.10, 13:20:29

    karoligrz napisał(a):
    guga-20 napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    guga-20 napisał(a):
    słyszałam o tym alkoholu, jak się nie ma z czego zrobić wódki to się fermentuje to co jest pod ręką

    hehe czyli ze wszystkiego co fermentuje mozna zrobic alkohol, ale jak bedzie smakowal to juz inna sprawa

    no tak to już inna sprawa, ja na pewno nie pokusiłabym się na spróbowanie alkoholu wyrabianego przez ludzi mieszkających w puszczy amazońskiej, fermentacja tego specyfiku (chyba z manioku o ile dobrze pamiętam) zachodzi poprzez żucie papki przez stare babki, które później to wypluwają i to tak im "kiśnie" - jak dla mnie ohyda

    hehe niom tez to widzialam nawet jakis czas w temu w jakims programie:) bleee
  • krystynanowak

    20.06.10, 20:21:10

    krystynanowak napisał(a):
    brzmi to okropnie i chyba po takim procesie produkcji nie skusze sie juz na niego:P jakos przeszla mi ochota;p
  • Ksiezniczka

    22.06.10, 16:31:10

    Ksiezniczka napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    brzmi to okropnie i chyba po takim procesie produkcji nie skusze sie juz na niego:P jakos przeszla mi ochota;p

    Myślę, że na wiele przetworów nie mielibysmy ochoty jesli wiedzielibysmy jak to jest robione
  • omena1

    22.06.10, 16:49:33

    omena1 napisał(a):
    Ksiezniczka napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    brzmi to okropnie i chyba po takim procesie produkcji nie skusze sie juz na niego:P jakos przeszla mi ochota;p

    Myślę, że na wiele przetworów nie mielibysmy ochoty jesli wiedzielibysmy jak to jest robione

    mozliwe, dlatego wolę nie wiedzieć hehe, przypuszczam że gdybym była przy swiniobiciu juz tego miesa bym nie zjadła
  • endzi

    29.06.10, 18:40:06

    endzi napisał(a):
    omena1 napisał(a):
    Ksiezniczka napisał(a):
    krystynanowak napisał(a):
    brzmi to okropnie i chyba po takim procesie produkcji nie skusze sie juz na niego:P jakos przeszla mi ochota;p

    Myślę, że na wiele przetworów nie mielibysmy ochoty jesli wiedzielibysmy jak to jest robione

    mozliwe, dlatego wolę nie wiedzieć hehe, przypuszczam że gdybym była przy swiniobiciu juz tego miesa bym nie zjadła

    no nie da sie ukryc ze wiele rzeczy bysmy nie jedli a co do swiniobicia to nie jest tak zle :P bylam kilka razy i miesko jem dalej :P
  • 29.06.10, 18:41:49

    ~Konto usunięte napisał(a):
    Co to już ludzie nie wymyślą, ale ja bym tego jak najbardziej spróbowała i przekonała się, czy to jest dobre, czy nie.