[fot: BWP Media/EastNews]
Lady Gaga, Usher i Justin Timbarlake w niecodzienny sposób postanowili wesprzeć charytatywną akcję zorganizowaną w Światowym Dniu Walki z AIDS. Właśnie dziś ich profile na Facebooku i Twitterze przestają działać.
Kampania społeczna prowadzona przez Alicię Keys Digital Life Sacrifice, ma na celu zbiórkę pieniędzy dla dzieci zagrożonych HIV w Afryce i Indiach – informuje portal bbc.co.uk. Gwiazdy estrady przestaną pojawiać się na swoich profilach i korzystać z nich na tak długo, aż na charytatywnym koncie uzbiera się okrągły milion dolarów.
Na dowód cyfrowej śmierci gwiazdy nakręciły specjalne filmy video. Będą się na nich pokazywały w trumnach.
Lady Gaga na Facebooku bije rekordy popularności, jej profil ma prawie 24 miliony fanów. Na Twitterze obserwuje nowiny z życia celebrytki prawie 7 mln osób.
29-letnia laureatka nagrody Grammy, wokalistka Ailcia Keys mówi, że to naprawdę ważne i super fajne używać do takiej akcji społecznej medium z którego i tak naturalnie korzystamy. – To bardzo ważne żeby szokować ludzi, aż się przebudzą – mówi cytowana przez BBC Keys. I dodaje, że to nie jest tak, że ludzi problem nie obchodzi, albo że nie chcą pomagać, ale po prostu nigdy dotąd nie pomyśleli o problemie w ten sposób.
W akcję zaangażowali się też m.in. aktor Elijah Wood, aktorka Jennifer Hudson, prezenter radiowy i telewizyjny Ryan Seacrest, Kim i Khloe Kardashian, Serena Williams i mąż Keys, raper i producent Swizz Beatz.
Także polscy celebryci włączyli się w do walki z chorobą. Nie dostaniesz mnie! – pod tym hasłem kryje się prowadzona przez nich kampania społeczna promująca wykonywanie testów na obecność przeciwciał HIV.
Mateusz Damięcki, Aleksandra Kwaśniewska, Małgorzata Socha i Jakub Wesołowski są twarzami kampanii, a ich wizerunki pojawiły się na plakatach. - Na pomysł kampanii wpadliśmy po tym, gdy usłyszeliśmy, że w Polsce świadomość podjęcia skutecznej walki z wirusem HIV jest niewielka. Ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że dzięki wczesnemu wykryciu wirusa HIV można go skutecznie zablokować. W pewnym sensie możemy powiedzieć wirusowi HIV: Badam się, więc mnie nie dostaniesz. Skojarzyliśmy fakt, że ułożenie ręki po badaniu krwi jest bardzo podobne do tzw. gestu Kozakiewicza. W naszej reklamie adresatem gestu jest wirus - tłumaczą Łukasz Stachniak i Michał Kubik, Creative Groupheadzi z FireFly Group, twórcy kampanii.
ZOBACZ GALERIĘ POLSKICH GWIAZD Z KAMPANII "NIE DOSTANIESZ MNIE"
Dzięki wykorzystaniu tego skojarzenia, w pierwszej odsłonie reklamy mają mocny, szokujący charakter. W połączeniu z wizerunkiem popularnych osób publicznych, kampania ma budzić zaciekawienie, a w rezultacie zwracać uwagę na kwestię badań.
Akcja ma zachęcić do wykonania testu w kierunku HIV. Ma również uświadomić, że wykrycie zakażenia może przedłużyć i polepszyć jakość życia osób z HIV oraz ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.