iWoman.pl Trendy Gadżety Polacy są rekordzistami w pozbywaniu się prezentów. Co robimy?

Polacy są rekordzistami w pozbywaniu się prezentów. Co robimy?

[fot: Darkcloud/iStockphoto]

Nawet w mikołajki statystyki są nieubłagane. Co trzeci Polak dostał jeden albo nawet dwa nietrafione prezenty, najczęściej od kuzynów i wujostwa oraz teściów. Nic dziwnego, że najszybciej w Europie sprzedajemy podarunki.

- Niechciane prezenty trafiają się niemal wszystkim. W innych krajach mówi się o tym coraz częściej, a nawet podejmuje działania w temacie tak zwanego re-givingu lub regiftingu. W USA specjalny dzień na oddawanie niechcianych prezentów przypada na 18 grudnia, w Kanadzie eBay organizuje tygodniową akcję. Powstają także specjalne portale wymiany upominków. Jak wynika z badań, Polacy też chętnie sprzedają chybione prezenty – mówi Michał Rek, współtwórca platformy wymiany bonów podarunkowych Virio Prezenty.

Ryzyko statystycznie wysokie

28 proc. Polaków badanych w 2010 r. przez TNS OBOP na zlecenie eBay przyznało, że rok wcześniej dostali jeden lub dwa nietrafione prezenty (tyklo 57 proc. było zadowolonych ze wszystkich). Co ciekawe, nie chodzi wcale o drobne podarunki, bo średni koszt niechcianych paczek to 153 zł.

ANKIETA

Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek oddać lub sprzedać otrzymany prezent?

Kto najczęściej przysparza nam kłopotów z chybionymi prezentami? Według 14 proc. respondentów to dalsza rodzina, jak kuzyni czy wujostwo. Tuż za nimi znaleźli się teściowie (13 proc.).

Niechciane prezenty najczęściej lądują na dnie szafy – niemal połowa Polaków po prostu je zatrzymuje. Co piąty (dokładnie 17 proc.) wręcza je na urodziny, imieniny lub kolejne święta, a 8 proc. sprzedaje i to już na początku stycznia, albo nawet pod koniec grudnia.

- Nie ma się co oszukiwać, udany prezent do spore wyzwanie. Tym bardziej, że oferta jest ogromna i święta to dobry czas na realizację swoich marzeń. Możemy nawet pozwolić sobie na coś, co normalnie nie jest odpowiednio praktyczne, albo niezbędne. Dlatego dobrym pomysłem jest sprzedaż, albo wymiana zupełnie nietrafionych upominków. Biznes się kreci, a obdarowani mają radość. Oczywiście pod warunkiem, że wszystko zrobimy dyskretnie, żeby autor prezentu nie poczuł się urażony. Rynek szybko i sprawnie odpowiedział już na takie zjawisko - mówi Anna Anagnostopulu, redaktor serwisu dla managerów w portalu Money.pl.

Na drugiej stronie przeczytasz kogo wyprzedzamy w szybkości sprzedawania prezentów.

Tagi: zakupy, święta, prezenty

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj drugi znak kodu 58uCe

Komentarze

  • pentadecan

    6.12.11, 09:11:27

    pentadecan napisał(a):
    A już cholera mnie bierze, kiedy Mikołaj postanawia przynieść kolejną parę skarpetek. Wrrrrrrrrr!!!
  • 7.12.11, 10:03:56

    ~Gość napisał(a):
    Mnie się zdarza wymieniać prezenty z kimś, kto również nie jest ze swojego zadowolony. Jednak coraz rzadziej dostaję prezenty-niespodzianki, teraz już większość ludzi uzgadnia zakup z osobą obdarowywaną.