Moda Galerie Mama, która szyje sama i jej Happy Bib
Galerie

Mama, która szyje sama i jej Happy Bib

Mama, która szyje sama i jej Happy Bib Zobacz duże zdjęcie fot. Ewa Wanat-Gałka Zdjęcie 1 z 11
  • Oceń:  
     
     
     
     
     
     
5

Na polskim rynku pojawił się nowy produkt skierowany do najmłodszych. Happy Bib, bo o nim mowa, to unikalne połączenie dwóch niezbędników malucha: śliniaczka i gryzaczka.
Pomysł na stworzenie produktu podsunęło samo życie, kto bowiem lepiej zna potrzeby dziecka, niż jego mama? – Zauważyłam, że moja córeczka bierze do buzi śliniaczek, go gryzie i bardzo się przy tym ślini – wyjaśnia autorka pomysłu Dorota Pawlak.
– Pomyślałam, że gdyby na końcu śliniaka była zamieszczona gumowa końcówka, to uzyskałabym dwa w jednym: śliniak i gryzak. Później wszystko potoczył się błyskawicznie i tak zrodził się pomysł na Happy Bib – dodaje.

Efekty  pracy można już podziwiać w Internecie. Dla Klientów został uruchomiony Fanpage Happy Bib na Facebooku. Autorka zaznacza, że asortyment będzie się powiększał i na bieżąco będą pojawiały się nowe wzory.

Zalety produktu to funkcjonalność, ekologiczne materiały, dostosowanie do potrzeb dziecka. Dzianiny są w 100% bawełniane i pochodzą od polskich producentów. Happy Bib są idealne dla maluchów do 2 roku życia i łączą w sobie trzy funkcjonalności:  są bandaną, śliniakiem i  gryzakiem. Dodatkowo, co warto zaznaczyć, wewnętrzna warstwa śliniaka – nieprzepuszczająca wilgoci – nie ma styczności ze skórą dziecka. – Projektując Happy Bib myślałam o mojej córeczce, chciałam, żeby produkt był bezpieczny, spełniał swoje zadanie, a jednocześnie dobrze wyglądał.

Happy Bib są już dostępne w sprzedaży internetowej. Ten produkt, nie tylko idealnie sprawdzi się przy ząbkującym maluchu i pomoże mamom, ale także może stanowić doskonały pomysł na prezent.

2014-04-22 14:07:33

Tagi: dziecko, dorota pawlak, happy bib, śliniak, gryzak

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Masz szansę rozpocząć ciekawą dyskusję.