[fot: PA Wire/Press Association Images/EAST NEWS]
Przez osiem lat powstawała niezwykła peleryna. Człowiek sam by jej nie stworzył, bo to 23000 pająków zastąpiło tkalnię.
Oprócz pająków, za stworzenie lśniącej, złotej kreacji, odpowiedzialny jest artysta Simon Peers i projektant Nicholas Godley. Obaj podkreślają, że przedstawicieli gatunku Nephilia, czyli tzw. złotych pająków tylko wypożyczali z lasu i zanosili do niego z powrotem już następnego dnia po wykonanym zadaniu. Co prawda Peers zarzeka się, że zwierzęta są tylko lekko jadowite, na szyi Godleya widoczna jest spora blizna. - Mają bardzo silny zgryz - przyznaje projektant cytowany przez The Guardian.
Artysta dowiedział się o złotej, połyskującej nici, którą Nephilia przędzie tylko raz w roku, podczas 20-letniego pobytu na Madagaskarze, gdzie poznał Godleya. - Było w tym przedsięwzięciu coś z bajki: stworzenie czegoś tak nadzwyczajnego z tak bardzo pospolitego. Każdy zna przecież sieć pajęczą, musimy ją strzepywać z ramion po każdym spacerze - komentuje artysta cytowany przez Maev Kennedy z The Guardian.
Nić została pozyskana w warsztacie Godleya, a tkaniem zajął się zespół kierowany przez Peersa. Materiał potrzebny do stworzenia dwumetrowego szala i peleryny produkowany był przez pająki aż osiem lat. Niezwykły strój można oglądać do 5 czerwca w muzeum Victoria & Albert w Londynie.