[fot: EAST NEWS/ZEPPELIN]
Rada miasta podjęła pierwsze kroki w stronę zakazu sprzedaży futer. To pierwsze miejsce w Stanach Zjednoczonych, gdzie wejdzie w życie podobne prawo.
Po trwającej 7 godzin gorącej dyskusji rada miasta West Hollywood jednogłośnie zagłosowała za wstrzymaniem sprzedaży ubrań wykonanych w części lub w całości z futer zwierzęcych. Ostateczna decyzja zapadnie w październiku.
ZOBACZ TAKŻE

Gwiazdy przepraszają za futra Radny John D'Amico, który opowiadał się w swej kampanii wyborczej za zakazem, opisał głosowanie w wypełnionej po brzegi sali obrad jako bardzo ekscytujące.
- To jest małe miasto, więc głosowanie miało wymiar głównie symboliczny, ale myślę, że echa tego wydarzenia będzie słychać stąd aż do Fifth Avenue - uważa radny cytowany przez The Telegraph. - Ludzie będą o tym mówić.
Z decyzji władz miasta cieszy się amerykańska prawnik praw zwierząt, Shannon Keith. - West Hollywood naprawdę przejmuje inicjatywę - mówi w rozmowie z The Telegraph autorka dokumentu o ruchu Animal Liberation Front. - Zwierzęta nie staną we własnej obronie, nikt nie powinien umierać za próżność.
Jednak nie wszyscy uważają, że zakaz powinien wejść w życie. Dyrektor The Fur Information Council of America's, Keith Kaplan, uważa, że decyzja władz jest sprzeczna z dążeniami miasta, które pretenduje do miana centrum mody.
- Nie staniesz się miejscem przyjaznym modzie, jeśli nie możesz prezentować kolekcji projektantów w całości - tłumaczy Kaplan przytaczany przez The Telegraph. Dwa lata temu w jednym z wywiadów Karl Lagerfeld jeszcze ostrzej bronił przemysłu futrzarskiego, mówiąc, że zabijanie zwierząt dla futra i skóry jest czymś oczywistym, skoro i tak ludzie objadają się mięsem bestii, które same by nas zabiły, gdyby tylko mogły.