iWoman.pl Trendy Moda Kręglicka: Znane nazwisko wcale nie pomaga w biznesie
Anna Anagnostopulu Anna Anagnostopulu 2010-09-24 06:30:53

Kręglicka: Znane nazwisko wcale nie pomaga w biznesie

[fot: PIOTR WYGODA/ EastNews]

Tytuł Miss Świata zdobyła 21-lat temu i jak do tej pory żadna Polka nie powtórzyła jej sukcesu. Nie zdecydowała się jednak na karierę modelki i zamiast tego założyła jedną z pierwszych w Polsce agencji PR.

Dziś Aneta Kręglicka szefuje firmie Hannah Hooper i jest współwłaścicielem studia filmowego St. Lazare. Z iWoman.pl rozmawia o portfelach i gustach Polaków oraz prowadzeniu interesów w czasach recesji.

Anna Anagnostopulu, iWoman.pl: Niedawno minęły dwa lata od wybuchu światowego kryzysu finansowego. Jak sytuacja na rynku odbiła się na Pani firmie? Jest trudniej?

Aneta Kręglicka: Moją firmę kryzys oszczędził, ale wiem, że branża reklamowa ma teraz wiele problemów. W takich sytuacjach zawsze pierwszy cierpi sektor finansowy, w związku z czym nasi klienci dokonują cięć wydatków.

W takim razie dlaczego akurat Pani przedsiębiorstwo problemy ominęły?

Mam 2, 3-letnie kontrakty i pracuję dla tych samych marek po 5, 6 lat. Być może dlatego sytuacja mojej firmy jest stabilna, co nie znaczy, że zawsze tak było. Jestem w branży już 20 lat, miewałam wzloty i gorsze chwile, na szczęście upadków nie doświadczyłam, nie ominęły mnie jednak stresy związane z utrzymaniem przedsiębiorstwa. Pomaga mi fakt, że poza PR-em mam także inne źródła dochodów.

Czym jeszcze się Pani zajmuje?

Ostatnio moim głównym zajęciem w agencji Hannah Hooper są konsultacje w zakresie komunikacji zewnętrznej. Współpracuję z firmami z branży farmaceutycznej i finansowej. Bardzo mi ta rola odpowiada. Nadzoruję też produkcję filmów reklamowych w imieniu klienta albo je sama produkuję, w ramach mojej drugiej firmy, w której jestem współudziałowcem - Studia Filmowego St. Lazare. Zimą ruszają zdjęcia do naszego najważniejszego, w chwili obecnej projektu- filmu fabularnego Supermarket.

ZOBACZ TAKŻE


Rusin: Nie będę Ireną Eris
A może to znane nazwisko pomogło Pani uniknąć kryzysu?

Znane nazwisko pomaga tylko wtedy, kiedy chcę zorganizować wydarzenie towarzyskie i zaprosić popularne osoby, które mi nie odmówią. W prowadzeniu interesów pomagają kompetencja, wiedza i doświadczenie. Być może miałam także trochę szczęścia.

W przetrwaniu kryzysu pomaga mi też to, że rozkładam ryzyko na różne formy aktywności i agencja PR nie jest moim jedynym źródłem dochodów. Ale taka działalność jest i będzie obarczona ryzykiem, którego nie sposób przewidzieć.

Jest Pani twarzą marki Apart i reklamuje diamenty. W czasie kryzysu to może być szczególnie ryzykowne. Pani zdaniem Polska to dobry rynek dla producentów dóbr luksusowych? Nie jesteśmy na nie za biedni?

Kampania, w którą jestem zaangażowana, to kampania wizerunkowa. Ma kształtować image firmy, ukazywać jej aspiracje. Jak wynika z badań, moja twarz jest znana, nieobarczona wysokim ryzykiem. Mam stały wizerunek, prowadzę stabilną działalność i podobno budzę pozytywne skojarzenia, dzięki temu mam pomóc marce w stworzeniu wizerunku firmy ekskluzywnej. Ale Apart ma w swojej ofercie nie tylko diamenty, sprzedaje też srebro, złoto, biżuterię z kamieni szlachetnych. Jest największym producentem biżuterii w Polsce.

Należy też mieć na uwadze, że portfele Polaków są różne. Jest grupa ludzi, która kupuje dobra luksusowe, jest też grupa tych aspirujących, którzy potrafią na nie odkładać. Wiele osób decyduje się na przykład na pierścionek zaręczynowy z choćby niewielkim diamentem.

A jak wygląda sytuacja w branży mody? Dostaje Pani mniej zaproszeń na pokazy i wytworne gale?

Zdecydowanie tak. Jest mniej wydarzeń towarzyskich a te, które się odbywają, są dużo skromniejsze w formie. Wynika to oczywiście z braku reklamodawców, którzy ograniczyli wydatki na promocję. Są jednak takie okresy, kiedy nagle pojawia się szereg zaproszeń. Tak jest na przykład teraz, na przełomie lata i jesieni.

A może to oznacza, że branża wychodzi już z recesji?

Jedni mówią, że wychodzimy, drudzy, że prawdziwy kryzys dopiero nas dotknie. Nie ulega wątpliwości, że w Polsce kryzys jest dużo mniej widoczny, niż na przykład w Stanach Zjednoczonych. Spędziłam tam ostatnio miesiąc i byłam zdumiona widząc znane mi niegdyś, opustoszałe teraz miejsca, zamknięte sklepy, w których lubiłam robić zakupy. Ale czy kryzys się w Polsce kończy, czy dopiero zaczyna – czas pokaże.

Sądzi Pani, że po kryzysie reklamodawcy będą ostrożniejsi, bardziej oszczędni, czy też czekają nas złote czasy dla marketingu i PR-u?

Jestem zdania, że nie ma sprzedaży bez reklamy. Reklama musi funkcjonować i rynek ciągle będzie się rozwijał. Powstają nowe technologie, nowe sposoby docierania do klienta i kryzys tego nie zmieni. Może natomiast zaowocować upadkiem mniejszych agencji reklamowych, które nie wytrzymają konkurencji.

ANETA KRĘGLICKA NA POKAZIE MODY ESCADA:

 

Małgorzata Kożuchowska i Aneta Kręglicka na pokazie Escady
Małgorzata Kożuchowska i Aneta Kręglicka na pokazie Escady
Materiały prasowe
zobacz całą galerię
Małgorzata Kożuchowska i Aneta Kręglicka na pokazie Escady

Anna Anagnostopulu

2010-09-24 06:30

Tagi: kryzys, recesja, marketing, pr, aneta kręglicka

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj pierwszy znak kodu fVWWc

Komentarze

  • 25.09.10, 08:24:15

    ~Konto usunięte napisał(a):
    Bardzo podobała mi się p. Kręglicka w roli miss świata. Teraz,jak sama pisze ,pracuje w reklamie,współpracuje z firmami farmaceutycznymi,sama kręci filmy reklamowe - ten wizerunek bardzo mi sie nie podoba,ale w końcu każdy w jakiś sposób zarabia na życie........:))
  • 25.09.10, 09:27:44

    ~Gość napisał(a):
    co prawda, to prawda. Ona przynajmniej nie udaje i nie ukrywa gdzie są pieniądze. Oczywiście ciężko uwierzyć, że nie pomogło jej nazwisko. Ale z drugiej strony działa w branży już tak długo, że miała czas się nauczyć. DObrze było się o tym dowiedzieć :)
  • szawer

    28.09.10, 23:26:00

    szawer napisał(a):
    Kobieta z wielką klasą.