iWoman.pl Trendy Moda Kto ubiera Beyonce?
Anna Anagnostopulu Anna Anagnostopulu 2009-04-16 14:33:32

Kto ubiera Beyonce?

[fot: Pex Cornel/CC/Flickr]

Zazwyczaj Beyonce pozostaje wierna więzom rodzinnym i konsekwentnie promuje markę House of Dereon. Należąca do matki piosenkarki firma ubierała artystkę choćby na ostatnią oscarową galę, odpowiada też za większość scenicznych kostiumów Beyonce.

W najnowszą trasę koncertową czarnoskóra artystka wyruszyła jednak z kufrem pełnym futurystycznych kostiumów, godnych samego Conana Barbarzyńcy. Plastikowe gorsety, ochraniacze na ramiona, złożone z wielu segmentów sukienki to elementy nowego, wykreowanego na potrzeby promocji ostatniej płyty, wizerunku wokalistki.

Za porzucenie zwiewnych, syrenich sukien i lejących się, kobiecych materiałów odpowiada Thierry Mugler, dyrektor artystyczny trasy koncertowej. Przekonał piosenkarkę, że Sasha Fierce, jej sceniczne alter-ego, domaga się bardziej odważnej i drapieżnej oprawy. Autorem roboto-podobnych kostiumów nie jest jednak, wbrew plotkom, sama Beyonce. Artystka postawiła na londyńskich projektantów Garetha Pugh i Roksandę Ilincic.

Ten pierwszy, porównywany często do Aleksandra McQueena, zaczynał jako scenograf teatralny. Projekty Pugha nadal cechuje pewne przerysowanie, lubuje się on w dużych rozmiarach i wyrazistych, geometrycznych formach. Młody Brytyjczyk preferuje kontrasty, często zestawia biele lub złoto z czernią, która dominuje w jego kolekcjach.

Styl Roksandy Ilincic nazywany bywa gotyckim romantyzmem. Jej stroje są kobiece, obcisłe, uszyte z delikatnych tkanin. Królują wyraziste, soczyste barwy takie jak żółć i fiolet, nie brakuje także obowiązkowej czerni. Podobnie jak Pugh, Ilincic daje wyraz ostatnim tendencjom i w swoich projektach nawiązuje do stylu lat 80.

Nie możemy więc posądzać Beyonce o zły gust i choć jej sceniczne stroje są wyjątkowo tandetne, należy brać pod uwagę kontekst całego występu. Trzeba też pochwalić wokalistkę, bo dzięki niej wiele szalonych projektów uzdolnionych designerów ma szansę zaistnieć poza branżowym wybiegiem.

Anna Anagnostopulu

2009-04-16 14:33

Tagi: moda, pop, styl, trendy, piosenkarka, kostiumy, beyonce, gareth pugh, aleksander mcqueen

Skomentuj

      lub    Zaloguj się / Zarejestruj się
Podaj drugi znak kodu dDpbb

Komentarze

  • ewcia03bar

    15.03.10, 21:38:49

    ewcia03bar napisał(a):
    jest piękną kobietą i potrafi bardzo ładnie się ubrać - nic dodać nic ująć
  • pogorulez

    2.04.10, 15:42:43

    pogorulez napisał(a):
    obiektywna napisał(a):
    nie zawsze ma trafione te stroje

    to wina jej i mamusi, bo to one obie są kreatorkami stylu Beyonce i jej ubranek... a że czasem nie trafią z pomysłem - bywa.
  • Madziula;)

    2.04.10, 15:56:25

    Madziula;) napisał(a):
    beyonce zawsze była świetnie ubrana i miejmy nadzieje że jej styl się nie zmieni;)
  • Paam007

    3.04.10, 21:21:03

    Paam007 napisał(a):
    przecież one prowadzą dom mody .. to zawsze beyonce musi być dobrze ubrana .. to chyba oczywiste .. dobra reklama
  • mikidziuba

    3.04.10, 21:25:05

    mikidziuba napisał(a):
    to wydaje mi się że powinna zmienić stylistę nie lubię jej wizerunku, jest zbyt odpychający
  • malinka24

    3.04.10, 21:30:33

    malinka24 napisał(a):
    a mi sie nawet podoba tak jak sie ubiera, w ogóle ładnie wygląda i śpiewa.
  • pisklakowa

    3.04.10, 22:30:35

    pisklakowa napisał(a):
    Korzystała z rodzinnych kreacji podobnie jak Rihanna,której matka również zajmuje sie modą.A nowości zawsze są mile widziane,a Beyonce pasuje chyba wszystko.
  • esotiq

    9.04.10, 22:33:29

    esotiq napisał(a):
    Nie przepadam za nią, więc nie specjalnie mnie interesuje, kto ją ubiera
  • Ksiezniczka

    14.05.10, 20:13:33

    Ksiezniczka napisał(a):
    ewcia03bar napisał(a):
    jest piękną kobietą i potrafi bardzo ładnie się ubrać - nic dodać nic ująć

    Myślę, że nawet w zwyklych ciuchach wyglądałaby na prawdę zjawiskowo, bo jest piękną kobietą
  • huanita

    31.05.10, 16:02:40

    huanita napisał(a):
    Każda kobieta potrzebuje co jakiś czas odmiany ,więć nie dziwię si,ę,że zapragneła w końcu czegoś innego