[fot: EAST NEWS/ZEPPELIN]
Słynąca ze skórzanych torebek francuska marka nie nadąża z produkcją swojego flagowego modelu Birkin. Aktualny czas oczekiwania na zakup, po zapisaniu się na listę oczekujących, to 18 miesięcy.
Co ciekawe, firma odnotowała wzrost zysków z tego tytułu w ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2011 roku aż o 50 procent w stosunku do poprzedniego półrocza. To wynik rosnącej popularności torebki w Stanach Zjednoczonych i Japonii, w których pomimo światowej recesji finansowej zwiększa się liczba ludzi zamożnych - podaje internetowe wydanie The Guardian.
Patrick Thomas, prezes Hermes mówi, że firma nie będzie w stanie utrzymać tak wysokiego poziomu sprzedaży do końca roku, bo wyczerpują się zapasy. Dom mody zamierza zatrudnić w związku z tym dodatkowe 400 osób, aby sprostać dużemu zapotrzebowaniu i zwiększyć produkcję o 10 procent.
Birkin to legenda domu mody, oznaka bogactwa i blichtru. Ceny torebki, w zależności od koloru i materiału z jakiego jest wykonana, mieszczą się w przedziale od 5400 do 100 tysięcy funtów za model, który jest zrobiony z egzotycznej skóry krokodyla słonowodnego.
Dlaczego są tak pożądane? Bo to towar niezwykle ekskluzywny, wyrafinowany i ponadczasowy - wzory nie zmieniają się od lat, a przede wszystkim torebki Hermesa zachowały aurę stylu i uroku, poza tym jakość materiału i wykonanie jest dla ich fanów bezcenne. Dlatego dostępne są tylko dla wybranych szczególnie, że cena torebki francuskiej marki jest cztery razy wyższa niż cena torebki od przeciętnego projektanta.