Moda Trendy Moda na lato 2012. Styliści rozprawiają się z trendami

Moda na lato 2012. Styliści rozprawiają się z trendami

Moda na lato 2012. Styliści rozprawiają się z trendami [fot: EAST NEWS/ZEPPELIN]

W tym sezonie obowiązuje łączenie kolorów i wzorów. Najlepiej - zaskakujące. W szafach obowiązkowo pojawić się powinny baskinki i koronki. Komu jednak pasować będą pastele, a komu neonowe barwy? Kiedy odkrywamy, a kiedy zasłaniamy brzuch? W jakich sytuacjach postawić na tradycyjną biel, a kto powinien jej absolutnie unikać? Sprawdź, co radzą eksperci.

Tomasz Jacyków: Baby doll i nieoczywiste połączenia

- Wiodący trend, czyli coś czego nie było zeszłego lata, to styl baby doll, czyli bardzo dziewczęcy kołnierzyk BB i wszelkiego rodzaju pastele, począwszy od bardzo jasnych śmietan i kremów, a skończywszy na lodach jagodowych - uważa jeden z najbardziej znanych polskich stylistów.



Same fasony baby doll będą dobrze wyglądać także w połączeniu z inną niż pastelowa kolorystyka. - Osoby awangardowe noszą króciutkie, trapezowe sukienki, z okrągłym kołnierzykiem. Jeżeli nosimy tę sukienkę nie w kolorze majtkowego różu, ale w odcieniu szarości i do tego założymy kołnierzyk w odcieniu fluo, świetnie połączymy z pozoru wykluczające się trendy - podpowiada Jacyków.


Tomasz Jacyków
fot. Diana Domin/ EastNews
Nieoczywiste połączenia to w zabawie modą tego sezonu klucz do sukcesu. Wciąż na topie są bowiem elementy w neonowych, fluorescencyjnych kolorach, które były hitem poprzedniego lata. Łączyć je można nie tylko ze słodkimi fasonami, ale również z pastelami.

- Wszelkie połączenia są możliwe, tylko że na takie całkiem dziwne tylko nieliczni mogą sobie pozwolić. Trzeba mieć wewnętrzne, wrodzone poczucie pewnej estetyki, fantazji, bo jak wiadomo ubranie jest tylko pretekstem do wyrażenia siebie – zaznacza stylista.

Kolejnym hitem lata będzie łączenie wzorów. W tym sezonie wróciły nadruki piżamowe, czyli kwiaty na jasnym tle. Polecane jest też mieszanie deseni, nawet tych które teoretycznie do siebie nie pasują.

- Na przykład duże kwiaty z małymi. Przykładowo spodnie marchewy w duże kwiaty, a góra już w naiwną, brytyjską łączkę. Pasują do tego paski z kratkami, kratki z kropkami - radzi Jacyków.

Zobacz kolekcje pełne łączonych wzorów

 

Jako dobre dopełnienie samych wzorów nadaje się styl boho, na który może pozwolić sobie większość kobiet. - To się zaczęło już w poprzednim sezonie i teraz to już nie jest trend, tylko obowiązująca moda. Nosi się długie, czasami za długie spódnice. Czasem krótkie z przodu, długie z tyłu. To ostatnie to całkiem nowa historia. Zwykle, kiedy była spódnica z trenem, to była z przodu do kostek albo ultramini, a z tyłu ciągnął się tren. W tej chwili jest z przodu przed kolano, z tyłu do kostek i najlepiej nosi się to w luźnym zestawieniu z balerinami – wylicza stylista.

Styl baby doll:

 

Boho to również odsłonięte brzuchy, które pojawiły się wielu wybiegach i są lansowane, jako jeden z najgorętszych trendów. Tego lata brzuch ma być widoczny, ale powyżej linii pępka. Tak naprawdę ten trend nigdy nie wyszedł z mody.

- Kobiety odsłaniają brzuchy i biodra od lat 90. Polki, wiecznie modne, nigdy z tego nie zrezygnowały. To tak naprawdę też nawiązanie do tak zwanej linii wydłużonego tyłu. Przy spódnicy jest to odsłonięte kolano i tren do kostek, a przy swetrze jest to krótszy przód, dłuższy tył – argumentuje Jacyków.

Stylista nie pozostawia za to suchej nitki na bieli, która jest modna każdego lata i w tym sezonie znów mocno lansują ją światowi projektanci. Jednak nie ma nic nudniejszego i bardziej szkodzącego figurze!

- Biel i jej odcienie są przewidywalne i niewiele wnoszące. Ja nie lubię bieli. Jest dobra do ślubu i to wystarczy. Na przykład białe spodnie, zwłaszcza rurki, to coś w czym jako tako wygląda może dwa procent ludzi. Cała reszta to jest dramat. Otyłe kobiety w białych, obcisłych spodniach, gdzie widać cellulit i tak dalej. Biel jest bardzo trudna, bardzo niepraktyczna i często szpecąca – ostrzega stylista.
Jako receptę na zamaskowanie mankamentów figury poleca więc szalenie modną w tym sezonie baskinkę, czyli falbankę wokół bioder, która może być dodatkiem do spódnicy, sukienki czy żakietu. To element znany już w latach 40.

Baskinka na pokazach projektantów:

 

- Weszła już do kanonu, jako jeden z wariantów korygujących sylwetkę. Baskinki są bardzo kobiece, znakomicie pasują na wiele sylwetek. Tylko gruszki nie powinny ich nosić - radzi Jacyków.

Wśród obowiązujących trendów, znajdziemy także koronkę. - Niegdyś noszona okazjonalnie, wizytowo, wieczorowo, w tej chwili pojawia się zupełnie dziennie. Ten nurt jest bardzo mocny i jest go dużo na ulicach: sukienki z koronki, spodnie z koronki, kurtki – wymienia Jacyków.

Anna Męczyńska: Pastele, baskinki i koronka

- Baskinka jest fantastyczną rzeczą. Nie tylko jest szalenie kobieca i romantyczna, ale też osobom, które nie mają bioder, pięknie zarysowuje kobiece kształty, nadaje frywolnego charakteru, a przy tym jest elegancka - uważa Anna Męczyńska, stylistka i kostiumograf, główna stylistka serialu Rodzinka.pl.


Anna Męczńska
fot.Wojciech OLSZANKA/east news
Zachwyca się także wszechobecnością mody na pastele. Według niej, to kolory, które zawsze dodają urody, bez względu na wiek. Kobietom w zaawansowanym wieku łagodzą rysy, młodym dziewczynom dają większej słodko-lukrowanej dziewczęcości.

- Są czymś łagodnym i dobrze się kojarzą z kobiecością: ulotną, łagodną, eteryczną. I to jest wspaniałe. Pastele są dobre na każdą okazję i dobrze adaptują się z innymi elementami stylizacji całego ubioru. Są najbardziej przystępne, kobiece i dla każdego – uważa ekspertka.

Latem modna będzie też koronka. Osobom, które nie chcą przy pomocy tej prześwitującej tkaniny eksponować zbyt wiele ciała, radzi ubierać pod spód cieliste halki. Koronki, które ze swej natury są bardzo strojne, najlepiej będą prezentować się w połączeniu z bardzo prostym fasonem i minimum biżuterii. Im prościej, tym lepiej. To jednak też przede wszystkim trend dla młodych.

- Koronka w przypadku dojrzałej kobiety może się kojarzyć się z filmem Arszenik i stare koronki – ostrzega Męczyńska.

Również odsłonięte brzuchy nie będą razić jedynie w przypadku Bardzo młodych kobiet. Koniecznie o nienagannej figurze. - Jak mawiała moja babcia: chuda krowa to jeszcze nie sarenka. Jestem więc bardzo ostrożna z tym trendem. Wszystko zależy gdzie, w jakiej sytuacji. Na plaży tak, może na wieczór. Ale tylko dla kobiet szczupłych. Z prostej przyczyny: by nie narazić się na śmieszność i na komentarze – radzi ekspertka.

Odsłonięte brzuchy na wybiegach:

 

- Hitem i tym razem będzie biała bluzka. Modna będzie biel, ale też dżins. Koszula dżinsowa, może być nawet poprzecierana, w połączeniu z granatową spódnicą i szpilkami będzie wyglądać świetnie – uważa.

Nie odejmuje jednak nic trendom lansowanym przez projektantów, chociaż większość z przebojów tegorocznego lata będzie się nosiło trudno. Polecany przez Tomasza Jacykowa styl baby doll, to zdaniem Męczyńskiej fason odpowiedni tylko dla młodych i szczupłych kobiet. Dojrzała osoba może w tym wyglądać, jak stara maleńka. Z kolei z fluorescencyjnymi barwami poradzą sobie tylko kobiety, które lubią bawić się modą i chcą być zauważone.

Zobacz neonowe kolory na pokazach mody:

 

- Neonowe kolory łączą się też z dynamiką, która ze strojów sportowych przeniosła się na firmament mody i nie każdemu jest w tym dobrze. To trudne, sztuczne kolory. Trzeba mieć wielką umiejętność utrzymania równowagi. Są kreskówkowe, nie polecam ich dojrzałym kobietom. Chyba że jesteśmy w anturażu wakacyjnym, to czemu nie. Lepiej jednak te kolory bezpiecznie dawkować. Zawsze można użyć ich w butach, torbach, paskach czy biżuterii – radzi stylistka.

Anna Męczyńska ostrożnie podchodzi też do ubrań w stylu boho, czyli przede wszystkim do hipisowskich spódnic i obfitości wzorów, które również najlepiej będą wyglądały na osobach młodych. Dojrzalsze kobiety mogą, jej zdaniem, nawiązywać do tego stylu na przykład torebkami z frędzlami. Stylistka uważa, że wszelkie wzory i ich połączenia, które według Tomasza Jacykowa są jednym z największych hitów tego sezonu, to opcja dla wybranych.

- To musi być bardzo przemyślane. Żeby było bezpieczniej ograniczyłabym połączenie do dwóch wzorów. Mogą one przecież zaistnieć też na butach, torbach czy bransoletkach. To też już sygnał , że jesteśmy w temacie – radzi Męczyńska.

Monika Jurczyk: Jedna gama kolorów, zabawy deseniami

- Łączenie wzorów to dobry pomysł. Na przykład paski z kropkami i kwiatkami. To wyraźny sygnał, że ktoś interesuje się modą i nie boi się eksperymentować. Polki strasznie się tego, ale może w końcu się przekonają – mówi Monika Jurczyk, osobista stylistka z firmy OSA.


Monika Jurczyk
fot. Joanna Czaczkowska
Łączenia wzorów tak naprawdę zawsze można się nauczyć. Wystarczy pozostać w jednej gamie kolorystycznej, by wszystko ze sobą grało, mimo nagromadzenia deseni.

- Na przykład, gdy mamy biała spódnicę w czarne kwiaty i do tego wkładamy czarny podkoszulek w paski. Mamy te same kolory, ale różne wzory. Od tego możemy zacząć - radzi stylistka.

Podobnie jak Jacyków i Męczyńska, Monika Jurczyk stawia w tym sezonie również na pastele. Jej zdaniem dobrze wygląda w nim większość Polek. Ostrożnie podchodzi jednak do łączenia pasteli i fasonów baby doll.

- Maleńkie kołnierzyki, zapinania pod szyję to coś tylko dla szczupłych. Jeśli już mamy trochę większy rozmiar to będzie nas bardzo poszerzać – przestrzega.

Poszerza także biel i wszelkie jasne kolory, ale wcale nie musimy z nich rezygnować. Wystarczy, że wybierzemy fason blisko ciała. - Żeby biel nas nie pogrubiła, musimy podkreślić albo talię, albo pokazać nogi czy dekolt. Wyeksponujmy jakieś ładne i szczupłe miejsce – radzi Jurczyk. Dodaje, że do bieli nie można się zbyt mocno opalić, bo to zawsze wygląda kiczowato.

Za najbardziej trudny trend, wśród tych lansowanych przez projektantów na lato 2012, Monika Jurczyk uważa styl lat 20.

Pastele na wybiegach:

 

- Sama obniżona talia sprawia że nasze nogi wydają się krótkie - zaznacza stylistka. - Fashionistki na pewno to podchwycą, ale ulica niekoniecznie.

Z kolei, jako najbardziej kontrowersyjny trend, Jurczyk wymienia odsłanianie brzucha. Nie tylko dlatego, że nie zawsze dobrze wygląda. - Sama nie lubię pokazywać tej części ciała. Jeśli ktoś lubi ją eksponować, to dlaczego nie, jednak nie zawsze wypada. To tak naprawdę trend na krawędzi dobrego smaku, bo nikomu brzuch nie kojarzy się ze stylem i klasą - tłumaczy stylistka.

 

Trendy na lato 2012 a dress code
Tomasz Jacyków, stylista


Michal Wargin/East News
Przemycać trendy do dress code? Ale po co. Dress code to dress code i nie ma nic wspólnego z trendami. Jestem absolutnym przeciwnikiem przemycania mody i własnego indywidualizmu do tzw. historii dresscodowych. Dlatego, że jeżeli zaczynamy wkładać modę do mundurka, a później mundurek do mody, to nagle zatraca się nam poczucie rzeczywistości. I wtedy albo całe życie jesteśmy modni, albo całe życie jesteśmy w pracy i właściwie nie wiadomo o co chodzi.

Nie można się cieszyć normalnymi ubraniami ponieważ używamy ich do pracy, nie można właściwie traktować mundurka ponieważ używamy go wieczorem. Moda to jest moda a dress code niech pozostanie dress codem. I tak jest najlepiej. Wyskakujemy z szarego kostiumu lub garsonki i wskakujemy w kostium kąpielowy fluo i na to zakładamy kremową sukienkę do kostek i jesteśmy super modni.

Krzysztof Łoszewski, projektant mody, autor książki Dress Code, tajemnice męskiej elegancji


fot.Andrzej WRZESINSKI/
East News
Dress code zawsze wymaga, by swój sposób ubierania się dostosować do tego, czego oczekuje od nas firma, bo jesteśmy jej wizytówką. Pastelowe kolory są chyba najlepszym przykładem na to, że trendy można do dress codu przemycić. Można je nosić od rana do wieczora, łączyć pastelowy róż z pastelowym bladym niebieskim czy zielonym.

Te kolory ładnie ze sobą wyglądają i bez względu na wiek, czy sylwetkę, kobieta będzie wyglądała korzystnie. Może włożyć taką spódnicę, bluzkę, spodnie. Nawet jeśli gama dress codu jest bardzo surowa, bo raptem obejmuje granat, szary, biały i czarny, to pastele można do nich dodać.

Patrząc na inne, modne w tym sezonie trendy, najtrudniej jest z baskinką, bo ona zmienia sylwetkę, a więc zwraca na siebie uwagę. A przecież chodzi o to byśmy nie zwracali uwagi. Czyli wzorzystą tkaniną, nadrukami czy neonowymi kolorami.

Adrana Tronina

2012-06-09 07:30:10

Tagi:

moda,

trendy,

styliści,

lato 2012

Komentarze