[fot: EAST NEWS/ZEPPELIN]
Nie mieliśmy do tej pory w Europie żadnych produktów pochodzących z Korei Północnej. Ten azjatycki kraj to w końcu najbardziej zamknięta gospodarka świata. Trzem młodym Szwedom udało się jednak ostatnio otworzyć w tym państwie fabrykę produkującą dżinsy, które trafić mają na rynek w ich ojczyźnie.
To, że wielkie koncerny lokują swoje fabryki w Azji, gdzie łatwo o tanią siłę roboczą, obserwujemy od lat. Ale otworzenie produkcji w tym regionie i to w dodatku w kraju, którego gospodarka zamknięta jest na wpływy z zewnątrz od jakiś 60 lat, przez małą, początkującą firmę, to coś całkiem nowego.
Firma nazywa się Noko i założyło ją trzech młodych (żaden nie skończył jeszcze 25 lat) Szwedów: Jakob Ohlsson, Jacob Aastroem i Tor Rauden Kaellstigen. Czyżby Korea Północna miała być dla nich „ziemią obiecaną"?
W jaki sposób udało im się przekonać komunistyczne władze w Phenian, aby pozwoliły im produkować w tym kraju produkt tak silnie kojarzący się z znienawidzoną przecież przez reżim King Dzong Ila Ameryką, niewiadomo. Wiadomo jednak, że fabryka dżinsów marki Noko powstała w mieście Pyongyang a pierwsza partia spodni w liczbie 1100 sztuk trafi do sprzedaży w szwedzkich sklepach oraz w Internecie.
Północnokoreańskie dżinsy nie będą jednak tanie. Za parę spodni trzeba będzie zapłacić aż 150 euro. Ile za ich wyprodukowanie dostanie północnokoreańska szwaczka, nie wiadomo.
Szwedzi tłumaczą tą wysoką cenę swoim brakiem doświadczenia w handlu i w modzie. Nie wszystko poszło bowiem po ich myśli. Zakładali bowiem wyprodukowanie pierwszej partii w ilości 5000 sztuk, co niestety przerosło ich możliwości.
Dżinsy produkowane przez Noko mają ciemnogranatowy kolor. Produkcja takich spodni w klasycznym odcieniu niebieskiego denimu była niemożliwa, ponieważ z Korei Północnej „blue jeans" kojarzone są jednoznacznie z USA, a to temat tabu.
Młodzi Szwedzi nie mają jakiś większych rozterek moralnych, związanych z tym, że usytuowali swoją fabrykę w kraju tak mocno krytykowanym za łamanie praw człowieka. Według nich każdy rodzaj kontaktu z resztą świata jest dla tego państwa dobry.
28.01.10, 08:34:02
28.01.10, 09:00:42
2.02.10, 22:08:48
Trochę drogie a koreańskie szwaczki pewnie dostaną za swoją pracę jedną tysięczną tej ceny.
6.02.10, 17:29:10
16.02.10, 14:29:12
18.02.10, 22:50:44
26.03.10, 11:39:37
30.03.10, 17:33:44
19.04.10, 21:40:18
ciekawe czy nie tak koszmarne jak chinskie ubrania
28.05.10, 19:54:07