[fot: joiseyshowaa/CC/Flickr]
Sklepy wolnocłowe na terenie portów lotniczych to raj dla wszystkich, którzy chcą tanio kupić produkty luksusowych marek.
W 2011 roku na całym świecie sklepy wolnocłowe zarobiły rekordowe 46 miliardów dolarów - podaje portal Platine.pl. Największe zyski przyniosła branży sprzedaż marek luksusowych, ale nie tylko. Jak wynika z analizy firmy Generation Research, sklepy z kosmetykami zwiększyły swoje obroty o 19 procent, a te sprzedające wyroby tytoniowe - o niespełna 12 procent.
Z badań wynika także, że największa grupa klientów sklepów wolnocłowych pochodzi z rejonu Azji i Pacyfiku. Stąd też sukces luksusowych butików na lotnisku Icheon w Seulu, które tylko w pierwszej połowie 2011 roku zarobiły w sumie 727 milionów dolarów. Na drugiej pozycji pod względem przychodów plasuje się Dubaj z zyskiem rzędu 700 milionów.
Na luksusowe zakupy warto wybrać się także podczas pobytu na lotniskach IGI w Delhi, Suvarnabhumi w Bangkoku, Fiumichino w Rzymie i Heathrow w Londynie.